Warszawa zimą

4:01:00 PM

Zima, zima...
Jedyne co tak naprawdę kocham w zimie to tę atmosferę. Niestety ani śnieg, ani mróz nie przekonują mnie absolutnie - tylko te światła i tylko te iskierki.


Nie wiem skąd to się wzięło, ale od kilku lat słucham muzyki porami roku. I tak jak nie ma dla mnie lepszej pory na jazz jak jesień, tak w zimie uwielbiam stare amerykańskie kawałki takie jak ten:





To oczywiście mój ukochany Andy Williams w kawałku, który możecie znać z conajmniej 2 źródeł.
Pierwsze to oczywiście niezapomniane Śniadanie u Tiffaniego, drugie - jeden z odcinków Sexu w Wielkim Mieście. Dla mnie ten kawałek jest magiczny. Uwielbiam patrzeć przy nim na ciemne i mokre od topiącego się śniegu ulice miast. Przepiękne są także słowa:


Moon River, wider than a mile, 
I'm crossing you in style some day. 
Oh, dream maker, you heart breaker, 
wherever you're going I'm going your way. 
Two drifters off to see the world. 
There's such a lot of world to see. 
We're after the same rainbow's end-- 
waiting 'round the bend, 
my huckleberry friend, 
Moon River and me.








Sprawdź też

0 komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...