Co warto zobaczyć w Lizbonie cz. II - Metro, azulejos w kolorach tęczy

9:57:00 PM

Kilka dni temu starałam pokazać Wam >Lizboński Ogród Zoologiczny< a dzisiaj o czymś, co wydawałoby się zupełnie zwyczajne, gdyby nie.. Sztuka. Lizbońskie metro liczy sobie aż (w porównaniu do warszawskiego) 49 stacji a każda z nich stworzona jest przez różnych artystów - są więc motywy komiksowe, morskie, tęczowe, barokowe, portretowe.. Zobaczcie sami :)



Przyznam się - uwielbiam jeździć metrem, lubię przyglądać się ludziom, gdy czytają, rozmawiają, kłócą się i przyglądają innym robiąc przy tym zniesmaczone miny. Lubię jego szybkość i chwilowe oderwanie. Nawet to nasze małe warszawskie ma dla mnie jakiś urok, czasami dostrzegam dzięki niemu więlkość i krótkość chwili.




Przedstawiona ściana to tylko jedna z kilku ( ale jedyna z motywem komiksowym) na stacji metra ORIENTE. 

Mapa metra ze wszystkimi czterema liniami, od zeszłego roku jest także połączenie na lotnisko - ma swoją osobną stację co bardzo ułatwia podróżowanie z i do miasta. Niestety bilety lotnicze bezpośrednie są zwykle drogie, bardzo rzadko zdarza się okazja tanich biletów, o podróży za 200 złotych nie ma co marzyć.


Capo Grande i początkowe zaskoczenie. Gdy pierwszy raz zobaczyłam wytworną damę bez głowy, zrobiło mi się przykro, że artysta tak się starał i widocznie czegoś mu zabrakło by ukończyć. Oczywiscie sprawa się rozwiązała, kiedy minełam zakręt i zobaczyłam szalone konfiguracje kafelek!
Artysta mieszał absolutnie wszytsko, wykorzystując do tego tylko dwie postacie, ktore chyba nigdzie nie są w komplecie :) 



Tutaj zaś stacja przy Zoo, czyli JARDIM ZOOLOGICO - to co się bardzo rzuca w oczy to duże rozległe i bardzo puste korytarze. W podziemiach jest dużo sklepów przeróżnej maści, jednak bardzo rzuca się w oczy ilość pustych i zlikwidowanych sklepów.. Czasami trudno się odnaleźć, początkowo też poszukiwania windy są nie lada zadaniem, jednak przy każdej bramce jest ochrona metra i osoba która zajmuje się pomocą podróżnym. 

Bilet dzienny kosztuje 6€ czyli niewiele więcej niż dwa bilety. Aby kupić bilet potrzebujemy karty metra, którą także kupujemy w automacie z biletami i kosztuje 50centów. Karta jest jednak wielorazowa i można jej używać przez rok, zrobiona jest jednak z niezbyt grubego kartonika, trzeba więc uważać. Ach i jeszcze jedna duża różnica, bilet musimy skasować przy bramce zarówno przy wejściu jak i wyjściu - trzeba się pilnować, żeby nie zawalić jej w torbie z zakupami bo mamy wtedy problem :)


Trochę podsumowując - marzę o przejażdżce nowojorskim metrem, jednak do tej pory właśnie to portugalskie jest zdecydowanie moim ulubionym. Bardzo bym chciała pokazać Wam wiecej stacji metra, więc postaram się zrobić jeszcze jeden post na ten temat albo zrobić album i założyć Pinterest! Korzystacie? Podoba Wam się ten pomysł? 

Tutaj możecie zobaczyć inne stacje i poczytać trochę wiecej o historii metra: http://www.metrolisboa.pt/metro/a-arte-no-metro/

Ucałowania! :)



Sprawdź też

3 komentarze

  1. Komiksowa ściana wymiata :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nasze metro warszawskie mogliby też trochę artystycznie "ogarnąć". Coś pięknego to w Lizbonie, a przecież widać, że niewiele trzeba...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mega są stacje metra w Lizbonie! Podziemne miasto. A ja się jeszcze zakochałam w grafitti:
    http://www.sekrety-lizbony.pl/Blog_article_grafitti.html

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...