Bath and Body Works i recenzja Blueberry

5:13:00 PM

Bath & Body Work zadomowił się w Polsce, nie wiem jednak, czy można powiedzieć, że zawojował na naszym rynku. Myślę, że produkty wciąż są traktowane jak towar z wyższej półki ze względu na swoje, nie oszukujmy się, dosyć wygórowane ceny. Kilka miesięcy temu pisałam Wam o >Amerykańskich Wyprzedażach< w BBW - w Polsce także są podobne, ale o tak wielkich możemy tylko pomarzyć :) brakuje nam na pewno sklepu online - tylko mieszkanki Warszawy i turyści mogą zakupić je na razie w Warszawie - na amerykańskiej stronie promocje są praktycznie codziennie, w Polsce oprócz Złotych Tarasów możemy je oczywiście kupić na Allegro, ale wybór jest skromny a ceny często mocno nieprzystępne.


Kilka słów o produktach, które kupuję najczęściej. Żele pod prysznic są jednymi z moich ulubionych produktów, przyznam, że używam już praktycznie tylko ich ubarwiając sobie czasem prysznic butelką z Body Shop :) Uwielbiam owocowe żele pod prysznic - jednak kupowanie ich w cenach "normalnych" - 39zł - raczej nie wchodzi w rachubę. Często zdarzają się jednak promocje typu 2+1 czy wyprzedaże sezonowe :)

Przedstawiam  mój ULUBIONY produkt z BBW - to piankowe mydła do rąk. Jeśli nie do końca podoba nam się oprawa graficzna - choć ja uważam, że jest świetna - można zakupić metalowe nakładki w odcieniach złota czy srebra, które częściowo zasłaniają etykietę ( jak na pierwszym zdjęciu po prawej stronie) Radzę sprawdzać promocje na ich facebookowym fanpage'u - mi udało się kilkukrotnie dostać je za 8 zł - pachną naprawdę niesamowicie :) Do ich wad należy chyba to, iż nie są jakoś szalenie wydajne, myślę, że dużo bardziej jest wersja żelowa. Miałyście już z nimi do czynienia? :)


Żele antybakteryjne 

Słodkie i szczególnie w dużych miastach dla mnie niezbędne. Są małe i świetnie pasują nawet do małych torebek. W cenie regularnej raczej nieopłacalne - 7,99zł - jednak na nie też często bywają promocje. Wszystkie z którymi się zetknęłam miały bardzo alkoholowy zapach, mimo wszystko czuć różne raczej słodkie lub owocowe zapachy :) Choć wydają się maleńkie są całkiem wydajne, wystarcza nieduża kropa na dłonie :) cena jednak w stosunku do swoich konkurencyjnych produktów wydaje się dosyć wysoka, na plus może więc tylko działać jednak ich wygląd.
Blueberry

Wracajmy więc do mojego ukochanego Yankee. Blueberry to niestety zapach niedostępny w ofercie polskich sklepów - dystrybuowany jest tylko na terenie USA. Jeśli macie szczęście, uda Wam się go znaleźć na Allegro - zajrzyjcie także na moją wishlistę - może macie coś, czym mogłybyśmy się wymienić? :) zapach intensywnie borówkowo-jagodowy, dla niektórych może wydawać się trochę zbyt przesycony.


Przyznam, że mocno zaryzykowałam z kupnem od razu dużego słoja nie mając żadnego porównania. Trzeba jednak przyznać, że zapach jest wyjątkowy a dla mnie bardzo związany ze wspomnieniem miłych spotkań u koleżanki, których z pewnością będzie bardzo mi brakować. Zapachy przecież nie tylko symbolizują to, co mają na naklejce. Zapachy to ludzie, wspomnienia, muzyka, książki... Pozwalają przywołać coś z głębi wspomnień i dosłownie poczuć minione chwile. Zapachy pozwalają patrzeć wstecz, automatycznie wyświetlając w naszej głowie to, co dawno zarosło mnóstwem niepotrzebnych informacji. Pachną Wam czasem miasta? Uwielbiam zapach Krakowa :) 

Pozdrawiam życząc miłej niedzieli i...

Ocena: 4+/5
Kategoria: Fruit
Pomieszczenie: każde
Dostępność: USA
Testowana forma: duży słój
Moc: całkiem duża :)

Sprawdź też

5 komentarze

  1. bardzo zaluje ze nie ma ich w polsce..

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi się marzą te mini żele antybakteryjne, ot tak na dobry początek. Niestety troszkę daleko mi do ich sklepu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisz mi proszę wiadomość - może się na coś wymienimy :))

      Usuń
  3. Żele mają swój urok, ostatnio kupiłam 6 w cenie 4 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam chyba z 1o po całym domu poroznoszonych :D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...