Książkowe podsumowanie miesiąca - SIERPIEŃ

1:43:00 AM

Nie mam pojęcia jakim cudem przez kilka dni przeleżało w roboczych więc..


Przyznam, że sącząca się woda z nieba i wiatr świszczący przez najmniejsze nawet szparki bardzo nastraja mnie do czytania. Słońce mnie niesamowicie rozleniwia i męczy, dopiero smutne, pochmurne niebo sprawia iż zaczynam ożywać. Na karb upałów i przejmujących lizbońskich zaułków więc zrzucam smutną liczbę dziesięciu sierpniowych pozycji.


Lista przeczytanych książek w miesiącu:

1. "Akwarium" - Suworow
2. "Klub Dumas" - Perez-Reverte
3. "Jedz, módl się, kochaj" - Gilbert
4. "Czerwony Smok" - Harris
5. "Chłopiec w pasiastej piżamie" - Boyne
6. "Brulion" - Bratny
7. "Rysio Snajper" - Vonnegut
8. "Milczenie owiec" - Harris
9. "Hannibal" - Harris
10. "Musimy porozmawiać o Kevinie" - Shriver



Niestety o wiele mniej niż zamierzalam, choć nie dodalam literatury specjalistycznej, bo traktuje niektóre książki jak małe skarby i nimi dzielić się nie potrafię. Książkowa egoistka ;) Nie mam zamiaru recenzować każdej książki z osobna, napiszę tylko o tych które najmocniej na mnie wpłynęły.

Na początek - największy zawód - "Jedz, módl się, kochaj" chyba największy bubel jaki ostatnio miałam w ręku. Książka jest tak koszmarna, że miałam ochotę wsadzić sobie palec w oko i pogrzebać w mózgu. Napisana fatalnym, pseudofilozoficznym językiem, męcząca i cóż, z mojego punktu widzenia po prostu głupia. 



A dla równowagi moja wielka miłość: "Klub Dumas" - cóż, nie jest niespodzianką - uwielbiam książki o książkach. Uwielbiam opisy książek, kocham czytać o ludziach którzy kochają je tak jak ja, którzy mają pasję - która notabene jest najbardziej seksowną rzeczą we wszechświecie. O walorach można pewnie trochę dyskutować, jednak bawiłam się przy niej przednie.


I moja druga mała słabostka - książki o seryjnych mordercach. Saga Harrisa o doktorze Hannibalu jest dla mnie jedną z najpiękniejszych pozycji - cóż, nieco specyficzne połączenie cech Lectera sprawia, że podobnie jak Dextera, zaczynamy go hm, lubić. Przyznam, że przeczytałam je już któryś raz z rzędu, robię to zawsze w wakacje (podobnie jak rok w rok w marcu czytam "Zaczarowaną górę") i zawsze zachwycają mnie nie swoją fabułą czy językiem, ale szacowną postacią Hannibala.

Oczywiście szczerze polecam Akwarium, ale swoje spostrzeżenia pozostawiam już sobie - wspaniała książka, nie pogardzę pierwszym wydaniem. Dobrej nocy i...





Sprawdź też

3 komentarze

  1. Mnie także jedz modl sie. Kochaj niestety nie podobalo się....

    OdpowiedzUsuń
  2. Może i dla Ciebie to niewiele ale dla mnie trzy książki przeczytane w miesiącu to już sporo. Nie jestem molem książkowym, wolę inny rodzaj spędzania wolnego czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewiele, bo założyłam, że na urlopie uda mi się przeczytać więcej :) mnie czytanie uspokaja, odpręża i pozwala na stanie się kimkolwiek, chłonę emocje i charaktery, poglądy i przyczyny postepowania, decyzji.

      Lubię czytać :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...