Fotorelacja z warszatów zapachowych GOURMAND

3:47:00 PM

Przyznam się na wstępie - gdyby nie namowa koleżanki chyba nie zdecydowałabym się na udział w warsztatach "zapachowych" - pomyślałam jednak, że perfumeria w której są organizowane, jest taki szmat drogi ode mnie, że gdyby nie to trudno mi by było się tam wybrać, a zawsze chciałam. Do tego obiecywane wspaniałe towarzystwo i próbki niezwykłych zapachów, które do tej pory musiałam kupować w niszowych perfumeriach internetowych - przekonało mnie w zupełności.



Perfumeria znajduje się na warszawskim Bemowie, spory kawałek od centrum miasta, jednak dojazd nie jest tak skomplikowany jakby się wydawało. Sam sklep zrobił na mnie ogromne wrażenie, pełen był przecudnych buteleczek wartych po kilkaset złotych. W tylnej części sklepu mieści się wystawa części kolekcji właścicielki Pani Missali, która zrobiła na mnie duże wrażenie - w szczególności niesamowite flakonik, które spokojnie można nazwać dziełami sztuki.


Szklane półki pełne były także wszelkiej maści miniaturek w tym w większości wycofanych zapachów, choć przyznam, że kilka znajdujdowało się z posiadaniu mojej Mamy, która niestety nie ma zwyczaju pozostawania pustych flakonów po perfumach a szkoda ;) Sala, w której odbywały się warszaty była zaskakująco pięknie urządzona, a na stole prócz słodkości czekało na nas to, na co wszyscy czekali.. Niebiańsko słodkie zapachy :)


Tak jak obiecywano, zabrano nas w olfaktoryczną podróż do... cukierni. Ogromna wiedza prowadzącej jak i jej entuzjazm udzielały się wszystkim obecnym, z resztą trudno było nie zachwycać się maleńkim fiolkami z cudownie pachnącymi olejkami, które aż chciało się polizać :) do tego możecie dołożyć sobie domowe ciasta, aromatyczną kawę i czekoladę do picia z chili (która notabene potrafiła wydusić łzy z oczu) i przepis na cudownie spędzone sobotnie popołudnie gotowy!



W prezentacjach skupiono się najbardziej na zapachu wanilii, cynamonu, kawy, karmelu i ziaren kakaowca. Dla mnie chyba największym zdziwieniem było to, jak często nabierałam się przy kupnie cynamonu i zamiast niego płaciłam za zwykłą chińską cassię. Podczas warsztatów częstowani byliśmy także słodyczami pod temat prezentacji przygotowanych przez właścicielkę ;) 



Na zakończenie każdego z działów każdy z uczestników otrzymywał paski z zapachami najbardziej charakterystycznymi perfumami z użyciem omawianych nut zapachowych, były więc perfumy pachnące czekoladą, zbiór tych waniliowych i cynamonowych, poznałam kilka zapachów, których zupełnie nie znałam i cóż, kilka z nich już wylądowało na wishliście, jak bardzo teraz kosztownej nie muszę mówić :D



Tematem, który bardzo mnie zainteresował był temat o syntetycznych zapachach i próbach odzwierciedlenia natury w labolatoriach, nie obyło się także bez rozmów o składach chemicznych poszczególnych związków ;) Po prezentacjach był czas na pogadanki, pytania, kawę, ciasta i co najważniejsze zapoznawanie się nie tylko z perfumami, ale i niesamowitymi kobietami, które z tego miejsca serdecznie pozdrawiam, które swoją pasją po prostu zarażają :)) 



Warsztaty są niestety płatne - 50zł od osoby. Za tą cenę prócz samego uczestnictwa w warsztatach otrzymujemy słodki poczęstunek, próbki perfum, osobiste podziękowania właścicielki i cóż, atmosferę której kupić się nie da. Jedna z uczestniczek przygotowała nawet tort na to spotkanie, co może świadczyć o tym jak związane ze sobą jest środowisko miłośniczek perfum ;)



Warsztaty organizowane są co kilka tygodni i choć się nie spodziewałam, są naprawdę bardzo fajnym sposobem spędzenia czasu w (zazwyczaj) kobiecym towarzystwie. A że ja przede wszystkim uwielbiam ludzi z pasją i wiedzą na jej temat ta sobota była dla mnie po prostu przyjemnością :) po warsztatach mąż oświadczył, że pachnę jak ciasteczko, chyba było warto :D

Dziś jeszcze o nowej (w Polsce) serii Yankee Candle dostępnej w jednym ze sklepów internetowych, pozdrawiam Was przeserdecznie bo i dzień mam wspaniały, życzę więc Wam tego samego i...



Sprawdź też

4 komentarze

  1. Załuje, że nie jestem z Warszawy :( U nas były kiedys organozowane takie warszataty, jednak było małe zainteresowanie chyba i po dwóch spotkaniach się kończyło. dobry pomysl wlasciwie, bo to i reklama od razu dla perfumerii. ja robilam ostatnio, ale to zakupy próbek w Lalua, znasz?

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie żałuję, że musiałam wyjechać w ten weekend (i to do roboty...). te warsztaty podobałyby mi się tematycznie chyba najbardziej ze wszystkich.

    Ale już wiem,że gdy się wybiorę na kolejne, to muszę zobaczyć tę kolekcję!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolekcja przepiękna i to podobno tylko jej 1/3! Ja bardzo żałuję, że nie byłam na wszystkich kwiatowych, bo to z kolei wraz z owocowymi moje ukochane zapachy :)

      Usuń
  3. mmmmmmmmmmmmmmmm. zazdroszcze....te zapachy, moge sobie tylko wyobrazic:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...