Puszczone z dymem: Cozy Sweater, Rainbows End i Autumn Fruit

9:54:00 PM

Bardzo się cieszę z nowych porządków, jednak przyznam tęskno mi będzie do codziennych aktualizacji ze świata Yankee Candle. Początkowe zaciekawienie szybko przeistoczyło
 się w głęboką fascynację, zapach jest dla mnie wyznacznikiem i drogowskazem - 
zarówno w kuchni jak i w życiu.

Na początek zestawienia wrzucam to, na czym zawiodlam się najbardziej: bardzo długo wyczekiwane przeze mnie woski z Yankee Candle niedostępne w Polsce i przyznam wyczekiwane przeze wiele fanek nie mniej niż na kwartalne zimowe nowości czyli zwane potocznie Q4.

Cozy Sweater

Zapach, prawie już legenda porównywalna do Vineyard, z ściągnięciem i kupieniem
 którego także były problemy - Cozy Sweater. Wosk, który błyskawicznie zniknął 
z Allegro i innych dostawców nawet mimo wyższej ceny, czy naprawdę warto i dla kogo
 jest to zapach?


Jeden z dwóch niedostępnych w Polsce z jesiennej edycji Q3 - osławiony już Sweterek. 
Jak już zapewne zdążyłyście się przyzwyczaić praktycznie co kwartał część zapachów dystrybuowana jest do nas a część jest niedostępna - najczęściej na własną rękę trzeba
 je ściągać lub próbować dorwać na Allegro.  Jeżeli chodzi o recenzje wstępne czyli 
po prostu ploty - ta część która zapach swetra poznała, była nim w ogromnej 
większości zachwycona i z powodu tego i ja bardzo się na ten ciepły jesienny 
zapach zapaliłam :) i niestety.. Zupełnie nie mój styl, ale wielu może się spodobać, 
w szczególności gdy..



Wielbicielki zapachów z YC można podzielić na kilka grup - są kuchenki, czyli 
wielbicielki zapachów związanych z przyprawami, gotowaniem i jedzeniem, świeżaki
 czyli miłośniczki Soft Blanket, Baby Powder czy Storm Watch - często proszkowych,
 mocnych zapachów. Kolejną grupą są kwiaciary a ostatnią owocówy - tu nie ma co wyjaśniać.
 Jeżeli więc spodobał Ci się Soft Blanket lub jesteś wielbicielką Warm Woolen Mittens 
istnieje ogromne prawdopodobieństwo że i Cozy przypadnie Ci do gustu. Dla mnie jest 
on bardzo perfumeryjną wersją Warm Woolen Mitens - bardzo intensywnie czuć zapach 
samej wełny - jest jednak zbyt mocny dla mnie.

Ocena: 3+/5
Kategoria: Fresh ( a powinna być osobna, Warm )
Pomieszczenie: sypialnia kobieca
Moc: bardzo mocny
Testowana forma: wosk
Edycja: Q3 2013

Rainbow's End

Po takiej nazwie zapachu sami nie wiemy czego można się tak naprawdę spodziewać. 
Moim cichym marzeniem, było aby zapach ten przypominał Storm Watch z cieplejszą
 i słodką nutą może lekko pachnącej łąki czy polnych maków. Zapach nie jest nowością, 
dotarł do mnie jednak dopiero teraz.


Opinii na temat tęczy w polskiej blogosferze praktycznie nie znalazłam, a jeśli takowe 
były to raczej optymistycznie nastawiające. Dla mnie jednak, maniaczki kwiatów, 
owoców i oceanu zapach wydaje się wyjątkowo duszący - podobieństwo do Storm Watch rzeczywiście istnieje - jednak wszystko to, co było przy nim do zaakceptowania 
tutaj zostało zwielokrotnione


Zapach koniec końców przypadł mi najmniej do gustu, zbyt przesłodzone i perfumeryjny,
 mimo wszystko czuć jest jakieś nawiązanie do powietrza po deszczu, jednak to 
wciąż kolejna propozycja dla fanek świeżaków. Może któraś z Was miała słój, jak 
wtedy kształtuje się zapach? 

Ocena: 3/5
Kategoria: Fresh 
Pomieszczenie: sypialnia kobieca
Moc: bardzo mocny
Testowana forma: wosk

Christmas Rose 

Wciąż mam nadzieję, że to tylko kwestia trafnego wosku - jeśli kiedyś 
użyłam stwierdzenia, że któryś z zapachów wydaje się mydlany, cóż - ten to 
mydełko w najczystszej postaci. Mamy oczywiście zapach róży, mniej takiej z 
True Rose a bardziej tej podobnej do Fresh Cut Roses.


Za drugim podejściem zapach okazał mi więcej przychylności, 
niestety wciąż nie do końca wiem, skąd wzięła się nazwa "Christmas" - 
bo zapach róż jest tutaj bezkonkurencyjny. Zapach jest wciąż zbyt mocny,
 jednak kiedy pomyśli się o nim jako o specjalnie stworzonym Rose and Soap, 
wypada trochę lepiej :) Zapach bardziej dla fanek Baby Powder niż kwiaciarek.


Ocena: 3-/5
Kategoria: Flower
Pomieszczenie: sypialnia kobieca, łazienka 
Moc: bardzo mocny
Testowana forma: wosk

Dzięki Bogu mogę choć dwa zapachy zrecenzować pozytywnie a nawet bardzo pozytywnie! 
Przed nami jeden z moich jesiennych ulubieńców - zapach późnych zbiorów i owoców
 jesieni czyli po prostu... Autumn Fruits. Tutaj nawet obrazek jest urzekający, 
piękna martwa natura o głębokich fioletach - ciemne i czerwone winogrona, kilka 
gatunków gruszek i jabłek oraz figi.


Autumn Fruit




Pierwsze skrzypce grają tu zdecydowanie winogrona w wersji mocniejszej, 
lekko mniej słodkiej niz w Vineyard, co jednak nie jest jego wadą. 
Zapach jest jednak słodki, ale to bardziej dzięki wybijającej się dojrzałej fidze. 
Dopiero później wyczuwam w nim zapach bardzo dojrzałych jabłek, prawie w ogóle 
nie ma tu specyficznego zapachu gruszek. Propozycja jak sama nazwa wskazuje
 adresowana jest na jesienną porę roku i trzeba przyznać, że jest strzałem i dziesiątkę
 - ostatnim, ale jakże triumfalnym tchnieniem późnoletnich owoców.


Zapach zdecydowanie dla fanek bardzo słodkich owoców takich jak ciemne, 
ogrodowe winogrona - myślę że będą zadowolone poszukiwaczki zapachu fig, 
choć jak wspominałam nie one odgrywają tu pierwszoplanową rolę. Kiedy ja zamykam oczy
 i czuję i zapach widzę starą drewnianą przybudówkę przy murowanym domu, 
zniszczone skrzynki wypełnione po brzegi dojrzałymi owocami i to dojrzałymi tak mocno, 
że wydawałoby się, że to już ostatnia chwila, że jeszcze dzień, dwa i nadawałyby się
tylko na konfitury. Bucha z nich intensywność smaku, dojrzałość przebija się 
przez cieniutką już skórkę...


Ocena: 5/5
Kategoria: Fruit
Pomieszczenie: sypialnia, salon, kuchnia
Moc: bardzo mocny
Testowana forma: średnia świeca

Za tydzień zapraszam na kolejną dawkę Yankee Candle, większą, bo postaram się opisać
 dla Was ponad osiem zapachów - bardzo liczę na Wasze opinie - który z zapachów
 jest Waszym faworytem? 
:) Dobrej Nocy!

Sprawdź też

13 komentarze

  1. Szkoda, że do PL nie trafia tak dużo zapachów YC :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, tym bardziej szkoda, że czasami po prostu perełki, jak Vineyard..

      Usuń
    2. Polecam Allegro albo uderzać prosto do użytkowniczek :D

      Usuń
  2. Hej ;) Czy były już wyniki? http://makemyplace.blogspot.com/2013/08/recenzja-sun-i-candy-yankee-candle.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przedwczorajszym poście z tego co pamiętam :)

      Usuń
  3. Mam tylko Christmas Rose, reszta niedostępna, a szkoda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Allegro można czasami coś upolować :)

      Usuń
  4. Mam nadzieję, że w końcu uda mi się dorwać ten sweterek... No i osławiony Vineyard :)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne zapachy, ciężko się zdecydować który lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla. Mnie Cozy, uwielbiam mocne perfumy!!!

      Usuń
  6. Ale marzy mi sie sweter!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja właśnie wczoraj po raz pierwszy paliłam Cosy Sweater i zupełnie nie przypomina Warm Woolen Mittens, wrecz wydaje mi się kwiatowy, a nie wełniany. No ale to moje subiektywne wrażenie.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...