Haul patriotyczny - polskie firmy cz. I

7:01:00 PM

Dzisiaj pokażę Wam moje nabytki z dwóch polskich firm - z jednej strony bardzo podobnych do siebie - równie duży nacisk kładą na składniki naturalne - jednak bardzo od siebie różne. Na pierwszy ogień firma, o której słyszałam od dawien dawna i nawet kilka próbek z niej miałam ale jakoś nigdy nie było mi do niej po drodze aż do dnia..



PHENOME

Zapewne kilka z Was skusiło się na promocję z okazji Dnia Kobiet jaką przygotowało dla swoich klientek Phenome - 30% na cały asortyment sklepu. Jako iż z jednej strony bardzo kuszą mnie genialne składy ich produktów tak patrząc na ich ceny... cóż,  zdecydowanie "wysokopółkowe" jak na polską firmę.



Kilku wypatrzonych ulubieńców juz kilka miesięcy wisiało na mojej wishliście - taka okazja - postanowiłam wiec uszczęśliwić się z okazji swojego Dnia! Wchodzę na stronę a tam przy absolutnie każdym wybranym przeze mnie produkcie:


Chcąc nie chcąc przejechałam się do Galerii Mokotów i spokojnie wybrałam to, co kupić miałam od czasu dłuższego ale te ceny.. Eh. Nawet po obniżce do najniższych nie należą, ale czegoż to się dla poprawy nastroju nie robi. Zakupiłam to co planowałam czyli:



1. Oczyszczająca maska do włosów - 94zł - 66zł
2. Odświeżający żel do stóp z zieloną herbatą i miętą 79zł - 55zł
3. Krem nawilżająco-matujący do cery tłustej i mieszanej 124zł - 87zł

Cukrowej maski i peelingu 2w1 nawet w sklepie stacjonarnym nie udało mi się kupić, ale i może dobrze - przynajmniej udało mi się zmieścić w zaplanowanym budżecie. Jedynym produktem, oprócz kremów do twarzy który mnie zainteresował jest Odmładzająca maska do twarzy - jeżeli macie jakiekolwiek z nią doświadczenia piszcie w komentarzach - jest to już tak naprawdę jedyny produkt tej firmy który od dawien dawna wisi na mojej wishliście.

FITOMED

Drugą firmą na którą czyhałam od dobrych kilku tygodni był warszawski Fitomed. Sklep nie ma jakiejś wybitnie rozbudowanej oferty ale widać dopracowaną a opinie jakie ma w "blogerskim półswiatku" mówiły same za siebie. Postanowiłam zrobić w końcu małe zamówienie, żeby trochę je potestować jednak koszty wysyłki to zawsze coś, co jednak zniechęca mnie trochę przed zakupami online postanowiłam gdzieś sklep patronacki lub choćby ich asortyment Warszawie znaleźć.


Kiedy okazało się, że sklep znajduje się kilkanaście minut ode mnie postanowiłam się wybrać od razu i mimo pewnych trudności z jego odnalezieniem -  dotarłam. I co prawda może "sklep" to trochę za dużo powiedziane - trzy nieduże regały kosmetyków to w zasadzie wszystko na co możemy liczyć. Oto moje zakupy (na zdjęciu szybka rączka Pana Prezesa)


Skusiłam się na:

1. Maseczka-peeling K+K - 50ml - 27zł
2. Olej z awokado - 150ml - 17zł
3. Glinka żółta - 13zł

oraz na kilka kosmetyków ziołowych:

4. Szampon ziołowy do włosów przetłuszczających się - 250ml - 11zł
5. Płyn lawendowy do twarzy zmęczonej - 200ml - 12zł
6. Tonizujący krem pomarańczowy o zapachu
    kwiatu pomarańczy - 200ml - 12zł
7. Próbki: szampon z henną i herbatą do włosów ciemnych oraz próbka toniku do cery mieszanej.

Drogeria HEBE

Z okazji Dnia Kobiet odwiedziłam także Hebe, by skorzystać z bonu na 10zł ( zakupy od 40zł) i promocji na -30% na produkty do pielęgnacji twarzy. Na miejscu okazało się jeszcze, że za zakupy powyżej 50zł dostanę kolejny bon na 10zł (zakupy od 20zł) - poczułam się prawie jak amerykańska królowa kuponów ;) W śmiesznej więc cenie udało mi się kupić np. dwufazówkę do demakijażu oczu z Ziai - 3,51zł, tonik z nagietkiem za 2,21zł czy masełko kakaowe - 2,17zł.


Ostatni tydzień uważam więc za wyjątkowo udany, a zapasów mam spokojnie na kilka tygodni. Co więcej, dwa produkty już na długi czas zagoszczą w mojej codziennej pielęgnacji a jeden jest największym, a co gorsza kosztownym niewypałem w tym roku. Ale do recenzji przejdziemy za kilka dni - przed nami jeszcze haul - kolorówka, kilka zapachów YC oraz kilka moich ukochanych koreańskich produktów.

Dobrego wieczoru! XOXO

Sprawdź też

6 komentarze

  1. Szczerze mówiąc te firmy znam tylko z blogów.

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie dopiero 20 marca otwarcie wielkiego CH i tam też Hebe - nie mogę się doczekać;P
    Odliczam już dni :P
    Fitomed znam - miałam tonik ziołowy i bardzo fajnie działał;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nad tonikiem także się zastanawiałam, przy ich cenach nawet lekki zawód tak by mnie nie zabolał. Podobają mi się całkiem ich składy, opakowania trochę "oporne" ale już jeden hicik jest :D

      Usuń
  3. Stosuję teraz tonik do cery tłustej z Fitomedu, bardzo go polubiłam i na pewno skuszę się na coś jeszcze z tej firmy :)
    Phenome tez mnie kusiło (sklep internetowy miał -20% + darmowa wysyłka na dzien kobiet), ale jakoś nie mogłam sobie niczego dobrać...Interesuje mnie peeling enzymatyczny, ale trochę się bałam, że się nie sprawdzi i co potem zrobić z taką butlą, miałam ochotę na krem matujący, ale to być może następnym razem...Obecnie bardziej kusi mnie Organique :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że powinnam i tonik kupić :D co do peelingu też się przez chwilę wahałam a i tak jeden z ich zakupów okazał się totalnym niewypałem - zostaje więc systematycze próbkowanie ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...