Kosmetyczka na majówkę - jak spakować się na wyjazd

6:27:00 PM

Jako, że zbliża się nieuchronnie upragniony przez wielu weekend majowy postanowiłam przygotować post dotyczący tego jak wygląda moja kosmetyczna na 4dniowy wyjazd. 
Kosmetyczek jest w zasadzie 2, a nawet 3, ale to niestety tylko dlatego, że wszystkie są
po prostu malutkie. Trzeba by zainwestować w kuferek - polecacie jakiś?




Dla mnie wyjazdy to idealny moment na testowanie miniaturek i próbek kosmetyków, których ZAWSZE jest za dużo. Przyznam, ze zdarza mi się wybierać próbki kosmetyków, które już posiadam - dzięki temu mogę zaoszczędzić więcej miejsca w kosmetyczce i obyć się bez niespodzianek.



W wielu drogeriach dostępne są zestawy buteleczek travel size wraz z kosmetyczką - niestety już dwukrotnie "nadziałam" się na kiepskie nakrętki i nieszczelne pudełeczka co kończyło się małą katastrofą. Jednak sephorowskie są całkiem dobre - i takie dwa właśnie zabieram na wyjazd, są świetne na kremy do twarzy.



Jednym z moich ulubionych produktów tego typu jest sephorowski atomizer
Jest mały, poręczny i cudownie błekitny - jak na razie zupełnie się nie zacina i nie ma mowy 
o jakimkolwiek przeciekaniu. Dzisiaj wylądowała w nim woda oczarowa do twarzy, której zapas wystarczy mi na pewno na kilka dni codziennego użycia.



Nawet podczas wyjazdu lubię sobie zaserwować maseczkę do twarzy
 - czasu mam więcej niż w domu wiec i tutaj pozwoliłam sobie na małą próbkę 
herbacianej maseczki firmy Fresh, której produkty swego czasu bardzo polubiłam.
Zabieram też szampon i odżywkę z L'Occitane a do twarzy
piankę i chusteczki Ole Henriksena, które nota bene mają całkiem niezłe opinie.


Szczerze mówiąc patrząc po zdjęciach wyszło tego całkiem dużo - ale ja po prostu uwielbiam 
się relaksować na wyjazdach. Zabieram nawet ze sobą małą zapachową
świeczkę do łazienki z jednej z bardziej lubianych przeze mnie serii Yankee
Relaxing Rituals - tym razem - mięta!


Pod oczy zabrałam Floslek ze świetlikiem, krem nr 7 z Fitomedu i na noc
próbkę bardzo gęstego i wydajnego kremu brzozowego z Sylveco. Zdjęcie kolorówki
na wyjazd pojawi się zapewne jutro na moim Instagramie.
Zapraszam też na nowego  funpage'a, gdzie już niedługo czeka Was mały konkurs! :)

A jak Wasze plany? Wybieracie się gdzieś? mam nadzieję, że pogoda nam wszystkim dopisze! :)

Sprawdź też

41 komentarze

  1. Przydatny wpis :) Niestety ja nigdzie nie jadę, tylko siedzę w domu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najbliższe pół roku posiedzę, więc majówka to ostatni zryw :D

      Usuń
  2. Najlepsze są małe pojemności, na wyjazdach w końcu można wykorzystać próbki. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Głupio się przyznać, ale nie mam żadnej kosmetyczki. :/
    Na majówkę nigdzie się nie wybieram, ponieważ większość kwietnia byłam poza domem, chcę pobyć trochę w domciu. :D
    Post bardzo przydatny. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nigdy nie wyjeżdżam na majówki bo nie lubię tłumów i najchętniej siedzę wtedy w domu i celebruję ciszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc uciekamy w głuszę ale z caaałą masą rodziny ;)

      Usuń
  5. A ja nigdy nie wiem co zabrać i w co się spakować:) Ale muszę Twój pomysł ukraść i zastosować travel size :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyjazdy to dobry czas by zużyć próbki :) No chyba że jedzie się autem to wszystko można spakować co się chce :) ja niestety do piątku jestem w pracy, niedziela również ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zawsze nabiorę wszystkiego za dużo, a później połowy rzeczy nie używam ;)
    Udanego wyjazdu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. miniaturki jak najbardziej

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja właśnie skończyłam się pakować :) Co prawda nawet nie w kosmetyczkę, a w woreczek strunowy żeby mniej miejsca w bagażu zajęło :) wszystko w wersjach mini.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, szacuneczek, musiałabym mieć reklamóweczkę strunową :D

      Usuń
  10. Od tego są wyjazdy! :) Ja często wykorzystuję rożne próbki na wyjazdy. A to szampon z odżywką do włosów z gazety, a to krem nawilżający, perfumy na waciku. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miniaturki jak najbardziej dobra rzecz na wyjazdy:)
    Ja zostaję w domu, z książką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka tej pojedzie - pewnie jakiś wyciskacz łez Sparksa ;)

      Usuń
  12. Miniaturki w kosmetyczce na wyjazd to podstawa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też zwykle biorę próbki ;) ale dobre są też produkty, które można użyć do wszystkiego - do mycia ciała, włosów, twarzy, wtedy przelewam do małej buteleczki i już :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! :) Niestety nie mam ani porządnego żelu tego typu ani nawet szampon 2w1 :(

      Usuń
  14. Troszkę Ci się tego uzbierało, ale jeśli lubisz relaks kosmetyczny na wyjazdach to jak najbardziej zapas się przyda ;) Podoba mi się ten atomizer z Sephory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak - wieczory bez porządkowania i sprzątania są nadzwyczaj przyjemne ;D

      Usuń
  15. Świetna organizacja :) Ja też zawsze na wyjazdy zabieram próbki lub miniaturki, a gdy czegoś akurat nie mam, to odlewam do małego pojemniczka :) Ale swieczki nigdy ze sobą nie biorę ;) hihi

    OdpowiedzUsuń
  16. My tym razem grillowo i stacjonarnie.
    Co do wyjazdów - jeśli jedziemy samochodem i nie trzeba dźwigać bagaży, zwykle biorę pełnowymiarowe kosmetyki. Jeśli natomiast bagaż trzeba targać ze sobą gdzieś, stawiam na miniaturki.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja wyjeżdżam tylko na jednodniowe wycieczki, a wtedy nie potrzebuję zbytnio kosmetyków przy sobie (oczywiście prócz pomadki i dezodorantu). Ale fajny wpis i z pewnością przyda się nie jednej osobie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam takie mini produkty, bardzo ułatwiają mi życie. Studiuje zaocznie i na weekendy muszę wyjeżdżać, wtedy takie miniaturki się świetnie spisują;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny wpis, bardzo przydatny , no w tym roku nie dla mnie , bo akurat pracuję :((
    Ale jak wybieram się zawsze do domku to też zabieram miniaturki lub próbki ! A ze względu na denko i tak wracam z papierkami po próbkach do domu :D hehe

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja to się wybieram do pracy w sobotę i niedzielę ;P a na wyjazdy też zabieram próbki, idealny moment na zużycie ich, a nie trzeba brać oddzielnej walizki na wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Hej. Były już wyniki? http://makemyplace.blogspot.com/2014/04/mac-recenzja-prep-prime-cc-colour.html

    OdpowiedzUsuń
  22. ja pakowanie a w tym pakowanie kosmetyczki mam w jednym paluszku juz roie to prawie z zamknietymi oczami :) czeste wyjazdy od wielu wielu lat zmusily mnie do tego ze mam wiele malychpojemniczkow i w nich na stale przelane kosmetyki ktore uzywam na codzien :)

    OdpowiedzUsuń
  23. O tak na krótkie wypady najlepsze są miniaturki. Niestety wiem po sobie, że nawet jak jadę tylko na weekend do rodziców to zawsze zabieram pełnowymiarowe kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja zbieram siły w domku. Już nie miałam czasu, ani sił na planowanie wyjazdu... Podziwiam, że potrafisz się spakować w tak małą kosmetyczkę. Ja jadąc na 2 dni zabieram tonę niepotrzebnych kosmetyków, które później muszę dźwigać :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kosmetyczkę jest mi zawsze najtrudniej spakować. Nie wiem czemu, ale przed każdym wyjazdem mam wrażenie, że wszytskie kosmetyki nagle stają się takie niezbędne.. Na majówkę jednak nigdzie nie wyjeżdzam, więc nie grożą mi teraz tego typu dylematy :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. Zdecydowanie jestem za miniaturkami.

    OdpowiedzUsuń
  27. podziwiam za profesjonalne zorganizowanie;)))

    Pozdrawiam
    zapraszam do mnie:)
    Easystylee

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja właśnie wróciłam z majówki, pogoda była różna, ale wypad z ukochanym i ze znajomymi udany ;)
    P.S. Ciekawa Twoja wyjazdowa kosmetyczka:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...