Czarna Czwórka - Kwietniowe buble: Biowax, Phenome, Maybelline

6:19:00 PM

Dzisiaj kilka i większych rozczarowań  ostatnich tygodni. Jedne z nich będą 
bardziej, lub mniej kontrowersyjne - wybieram najczęściej kierując się dobrymi 
opiniami m. in. na wizażu - na tych jednak srodze się zawiodłam.
Przedstawiam więc dzisiaj Czarną Czwórkę Kwietnia.



Phenome
Jeden z niestety droższych bubli w tym roku. Tutaj pisałam o już o moich
udanych - bo z dużym rabatem - zakupach w Phenome. Latem bardzo lubię używać
 kremów do stóp o właściwościach mocno chłodzących. Podwójna mięta bardzo mnie
 zachęciła a i składy kosmetyków Phenome są dla mnie po prostu świetne. 




 Szczerze mówiąc nawet jakbym zapłaciła za niego dwa razy mniej miałabym podobny 
niesmak. Jedyne, co prócz składu jest w nim dobre to zapach - piękny kremowo 
cytrusowo-miętowy. Niestety aplikacja po kąpieli nie dawała poczucia nawilżenia
nawet na 2-3 godziny. Po tym czasie skóra była w takim stanie jak
przed posmarowaniem. Męczę go straszliwie, próbuję nakładać bardzo 
grubą warstwę ale efekt taki sam: 
- Nie nawilża
- Nie chłodzi
- Nie jest wydajny



Maseczka Biowax do włosów przetłuszczajacych się
Bardzo lubię promocje w Hebe i Superpharm na maseczki z Biowax - zawsze wybieram 
brązową z arganem, ostatnio jednak skusiłam się na białą, regenerującą do włosów przetłuszczających się. Maseczkę nakładałam co dwa, trzy dni przez 1,5 miesiąca 
(opakowanie wystarczyło mi na 12-14 użyć) włosy myłam w tym czasie dwoma 
szamponami: Green Phamacy - szampon łopianowy do każdego rodzaju włosów 
oraz szamponem Joanny z rozmarynem oraz przez ostatnie dwa-trzy tygodnie szamponem Biowax z tej samej serii - dla włosów przetłuszczających się.



Rezultaty:
Żadne. Maseczka nie spełnia swojego podstawowego zadania - włosy wcale nie przetłuszczały się mniej a o myciu włosów co 3 dni (co obiecuje producent) wciąż mogę zapomnieć, 
Obecnie stosuje też z szamponem Biowaxa i jedyne co mogę o niej napisać z 
tych bardziej pozytywnych rzeczy to to, że włosy były bardziej miękkie i błyszczące.



BIOWAX szampon z tej samej serii
Próbowałam na wiele sposobów coś z niego wykrzesać - niestety nie wiem,
 czy mogę napisać, czy jest dobry nawet jako zwykły szampon, bo wciąż miałam
wrażenie, że nie domywał mi włosów. 



Jestem bardzo zawiedziona -  moje doświadczenia z każdym innym
 produktem L'biotiki były zazwyczaj dobre jak nie świetne a tu taka czarna owca. 
Nie wiem czy jest tak wydajny, czy taką mordęgą było jego użytkowanie, ale wystarczał 
na długo, nie pachniał za specjalnie ale miał przyjemną konsystencję. Tyle.

Tusz Maybelline Colossal Volum 100% BLACK

Tusz, który o dziwo ma wiele fanek i na mnie początkowo wywarł bardzo dobre wrażenie.
Pięknie pogrubiał i wydłużał rzęsy - ma bardzo fajną szczoteczkę a 
aplikacja jest bardzo łatwa i wygodna. Co więc tutaj robi?



Niestety tym, za co wylądował w Czarnej Czwórce to to, co dzieje się z nim po 
3-4 godzinach. Tusz osypuje się tak przepaskudnie, że praktycznie znika
pozostawiając posklejane rzęsy. W dodatku mimo, że otwarty pod koniec lutego
czuję, że jest już dosyć wyschnięty. Nie, nie i nie.


Na razie to wszystko - mam nadzieję, że na długi czas to wszystko, postanowiłam więc 
zbierać takie buble w posty zwane Czarnymi Czwórkami. Mam jednak
nadzieję, że będzie ich jak najmniej - a jak Wam się sprawiały
te produkty? Macie listę jakichś małych koszmarków?

Sprawdź też

53 komentarze

  1. Produktów od Phenome jeszcze nie znam, ale mogę napisać kilka słów o Biowaxie. Miałam kiedyś maseczkę w wersji do włosów farbowanych, która mnie uczuliła :|

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie żółtek sprawdzał się zawsze bardzo dobrze i o osypywaniu się nie było mowy, choć dość dawno już go nie miałam, ostatnie opakowanie było tylko takim ratunkowym w torebce, jakby któryś testowany zniknął z rzęs w trakcie dnia (ostatnio ciągle sięgam po YR i nowości) :) co do tych masek sama mam mieszane uczucia, właśnie otwieram drugie opakowanie i dopiero się wypowiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie przez pierwszy miesiąc też dopiero teraz jest jakiś koszmar, może trefne opakowanie?

      Usuń
    2. byle nie macane hehe :) miesiąc to za szybko, u mnie świetnie się spisuje przez 3 miesiące, dłużej chyba nie miałam ;p choć nie uważam go za tusz na wielkie wyjścia - dobry dzienniak

      Usuń
  3. Ja nawet bym gorzej opisała ten duecik do włosów:) U mnie ten zestaw powoduje megaprzetłuszczenie włosów po połowie dnia od umycia. Najgorsze,że kupiłam promocyjne opakowania czyli olbrzymie: nigdy więcej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno nie miałam nic tak koszmarnego na włosach, a i ja skusiłam się na nie na promocji w SP.

      Usuń
  4. ja mam 2 szampony Biovax i są super, dobrze, że tego nie wzięłam a też się nad nim zastanawiałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłam zdziwiona jak zobaczyłam BioVax w tytule. Wypróbowałam tylko dwa rodzaje tych odżywek i każda mi się sprawdziła, więc jestem zdziwiona, że Ciebie te produkty tak zawiodły. Szkoda, że trafiły Ci się niewypały. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo i mnie KAŻDA inna się sprawdzała świetnie tylko taka pechowa jakaś.

      Usuń
  6. Collosala miałam i był świetny. Maseczki Biovax lubię, fajnie wygładzają i odżywiają włosy, nie obciążają ich, ale w sumie tej wersji jeszcze nie miałam, więc się więcej nie wypowiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brązową absolutnie kocham, tylko ta tak dała ciała ;)

      Usuń
  7. Nie miałam niczego... chyba na szczęście ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tusz bardzo lubię. Zdziwiona jestem Twoim nie zadowoleniam z Biovaxu wszystkie dziewczyny ją chwalą :)

    OdpowiedzUsuń
  9. NIe lubię tuszy od Mejbejlin - żaden się u mnie nie sparwdził. Maska też nie zdała u mnie egzaminu, szampon do przeciętniak dla mnie, a na krem na pewno się nie skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Phenome tak zachwalają... Ale ja sie nieraz przejechałam na zachwalanych kosmetykach. Nawet dziś pisałam recenzje jednego z nich

    OdpowiedzUsuń
  11. nie miałam nic z tych produktów, szkoda z tym tuszem bo ma ciekawą szczoteczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prwada? Ja też byłam przekonana, że się sprawdzi :(

      Usuń
  12. Nie cierpię tuszy, które się osypują, nie znoszę tego uczucia niepewności czy oby na pewno jest jeszcze na swoim miejscu czy już nie :/ No i szkoda, że Phenomek Ci do gustu nie przypadł :I

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale szczerze mówiąc to chyba jedyny ich produkt który mnie AŻ TAK zniechęcił ;)

      Usuń
  13. mialam Biovax ale w innej wersji i dobrze wspominam, dziś już używam innych ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że takie buble Ci się trafiły. Żadnego z nich nie używalam, ale teraz nie czuję się zachęcona. (Zresztą pewnie i tak nie sięgnęłabym po nie, bo żaden jakoś mnie nie pociąga). Ale i tak - dobrze wiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi tusze Maybelline ogólnie nie służą, lubią robić pandę przy byle łzawieniu np. przy silnym wietrze czy gdy śnieg poprószy w oczy...Przy innych tuszach, i nigdy nie używam wodoodpornych, to się nie zdarza. Poza tym lubią też podrażniać mi oczy, jeśli noszę dłuższy czas makijaż, np. dłużej niż 8-10 godzin.

    OdpowiedzUsuń
  16. o ble, osypujący się tusz to najgorsze zło

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie tez Colosal sie nie sprawdził powiedziałam sobie nigdy wiecej, produkty Biovax lubie nawet bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam ten tusz ale w wersji Smokey czy jakoś tam, denerwowała mnie strasznie duża szczoteczka, która brudziła mi powieki. Szampony Biovax też się u mnie nie sprawdziły, a ich maski średnio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, o brudzeniu zapomniałam wspomnieć ;)

      Usuń
  19. Ja kupiłam Colossala z fioletowymi napisami i co? Wydawał się świeży, ale jest wyschnięty i muszę sporo się namachać, żeby był jakiś efekt. Kupiłam go w promocji w rossmanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka osób ostatnio narzekało właśnie na wyschnięte tusze na promocji..

      Usuń
  20. Kosmetyki Biovax nieszczególnie służą moim włosom... Próbowałam już kilka wersji i niestety - efekt obciążenia jej zazwyczaj podobny...
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja maski Biovax uwielbiam. Głównie kupuję tę do włosów ciemnych i tę z olejkami. Raz kupiłam tę z proteinami mlecznymi... o Boziu ... co ona zrobiła z moimi włosami.. szok... dla mnie bubel i tyle ale wiem, że dla włosów wysokoporowatych sprawdzi się idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo się zawiodłam tym, co napisałaś o Phenome:(. Tzn. zawiodłam się Phenome.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale inne ich kosmetyki są świetne - jeden jest już na przygotowywanym poście o ulubieńcach miesiąca :)

      Usuń
  23. Znam tylko krem Phenome i tez nie jestem z niego za bardzo zadowolona ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wrzucałaś go na Insta i tak się właśnie zastanawiałam ich Ci przypadnie ;)

      Usuń
  24. dzięki za ten post, nie znałam tych kosmetyków i dzięki tobie ich nie kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziękuję za odwiedziny u mnie:) Nie wiedziałam, że biovaxy mogą być tak złe. To dobra informacja, bo ostatnio rozważam kupienie którejś z biovaxowych maseczek. Metodą eliminacji już wiem po którą nie sięgnę;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie lubię tuszów z taką szczoteczką. Mam Astora i rzadko używam. Kosmetyki Biovax znam i lubię ale do włosów tłustych nigdy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Mój koszmarek to firma Ziaja. Wszystko tak ładnie ma rozpisane na produktach, fantastyczne obietnice a każdy jeden produkt woła o pomstę do nieba. Po szamponach ( o ile pamiętam każdy jeden jaki kiedykolwiek miałam Ziaji )sprawiały że włosy wyglądały jakbym ich 2 tygodnie nie myła, miałam wrażenie że przyciemniają włosy przy skórze, na karku zaś białe bąble i wściekłe swędzenie z tyłu głowy co wieczór przed zaśnięciem. Nosz ludzie co tam jest za toksyczne świństwo!
    Kremik ulga pod oczy wywołuje pieczenie i potok łez, skóra jakby poparzona stężonym alkoholem. ZIAJA TO DRAMAT.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Uldze też słyszałam niezbyt pozytywnie a szamponów nigdy nie używałam przyznam. Ja czasami mam ich żele, ale to za czasów studenckich częściej ;)

      Usuń
  28. ten tusz jest moim ulubieńcem i nic złego się u mnie z nim nie dzieje :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Na szczęście nie znam tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam bardzo dobre wspomnienia po tuszu z Maybelline i do samego końca spisywał się u mnie świetnie. Jestem zaskoczona tym osypywaniem się.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie znam kosmetyków Phenome, ale wiem jedno - tego produktu nie kupię z pewnością.

    OdpowiedzUsuń
  32. Kurcze wystraszyłaś mnie, mam ten szampon ale jeszcze go nie używałam, mam nadzieję że u mnie będzie choć odrobinę lepiej

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...