Haul, haul zapowiadany Haul - zakupy ostatniego miesiąca

9:54:00 PM

Dzisiaj zapowiadany post z zakupami, jakie udało mi się zrobić w ciągu kilku ostatnich 
tygodni. Stwierdzenie "udało się" nie jest przesadzone - niektóre z tych kosmetyków
udało mi się kupić cudem w ostatniej chwili przed ich wyprzedaniem 
lub tylko i wyłączenie dzięki pomocy innych :) Zapraszam więc na mały przegląd..


Największa radość sprawiło mi kupno (a to kupno potrafi sprawiać radość, tłumaczyć 
chyba nie muszę) paletki do konturowania firmy Anastasia Beverly Hills,
która była moim małym marzeniem, od kiedy tylko zaczęła się pojawiać w 
recenzjach amerykańskich blogerek na Youtubie. Od kiedy przyszła, używam
po prostu codziennie. Kolejnym zakupem jest już chyba trzecie
opakowanie bazy pod cienie z Urban Decay, która sprawdza się u mnie
na tyle, że nawet nie szukam zamiennika.


Ostatnio byłam też ciekawa firmy Benefit, z której do tej pory miałam tylko róże.
Jako, że róże bardzo lubię skusiłam się na zestaw miniproduktów firmy,
w którego wkład wchodzą tinty, bazy rozświetlacze i tusz - zobaczymy!
Produkt z którego niestety na wstępie jestem niezadowolona i pewnie wyląduje
na allegro jest nowy błyszczyk z Lancome - Lip Lover. Coś mnie chyba zaćmiło
podczas kupna - nigdy za błyszczykami nie przepadałam - posmarowałam raz
i wiem, że niestety więcej do tej formy nie wrócę.



Niespodzianką okazała się jednak kredka do ust z Narsa - jak na razie dużo pisać nie
będę, bo to kilka dni ale zarówno forma jak i konsystencja - jestem bardzo na tak. 
Z kredek do ust skusiłam się też na Urban Decay - zupełnie inna jednak niż Nars, ale o niej też za kilka dni. Trzecią i ostatnią kredką do ust jest pomadka Clinique i z tej firmy także 
skusiłam się na tusz do rzęs, który kiedyś bardzo mi przypasował.


Kolejna paletka Urban Decay (obok Naked Flushed) i kolejna miłość. Basics jest po prostu
cudowna - takie jest moje pierwsze wrażenie i wręcz stworzona na wyjazdy.
Głośno też ostatnio o maseczkach z Glamglow, skusiłam się więc
na małe opakowanie czarnej wersji. Do swojego przyjaciela dołączył też kolejny cień
Diora z serii matowej, tym razem w odcieniu Mirage. Ostatni zakup - róż Hourglass,
który podobnie jak mój pierwszy różany nabytek marki po prostu pokochałam.


Tak wyglądają zakupy - ostatnio się trochę tego zebrało, zapasów mam
na wieki a i trochę recenzji także na blogu przybędzie z czego mam nadzieję
i wy się cieszycie :) Piękny to był koniec wspaniałego weekendu,
życzę Wam i sobie kolejnego tak pięknego :) Przypominam o ostatnich
dniach rozdania zestawu Pat&Rub! Powodzenia! :)

Sprawdź też

29 komentarze

  1. Tyle dobra! Tyle pięknych rzeczy, które i ja bym z chęcią pomacała :D O matko! Zazdroszczę :D
    I trzymam kciuki, żeby te wakacje udały mi się zakupowo, bo mam osobę, która jedzie do USA, ale to facet. Boję się, że sobie nie poradzi :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowności!
    Baza UD to moje marzenie od lat:)
    Czekam na recenzję tej paletki do konturowania bo nie wiem jak i co:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale wielkie zakupy! Wydałaś chyba majątek! Wszystko mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Troszkę tego jest, same ciekawostki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale cudeńka :-) ciekawa jestem wszystkiego :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Paletka Naked uwielbiam :) może pokażesz odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chcę recenzje wszystkiego, na wczoraj:DDDDD A szczególnie różu:) A jaki tym razem wzięłaś kolor, bo wiem że już masz Diffused Heat:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekam na recenzje! Większości nie miałam więc oczy tym bardziej się świecą. A już z ochotą na paletkę UD bo już tyle podejść do nich miałam i dalej nic...

    OdpowiedzUsuń
  9. świetne zakupy i wiele dobroci :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Konkretne nowości :) Szkoda tylko, że błyszczyk jednak nie okazał się dobrym zakupem...

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobre zakupy:))) no tylko z wyjatkiem blyszczyku..

    OdpowiedzUsuń
  12. Budujesz napięcie, każdy kosmetyk ciekawi widać, że będziesz nas tu kusić :))
    szkoda, ze błyszczyk to nie Twoja bajka, mi zawsze na nie miłość wraca z początkiem pierwszych promieni słonecznych, uwielbiam po prostu :) ciekawi mnie zarówno UD jak i maska Glamglow, o której tak głośno ostatnio, ale mi wciąż mało... ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja ponownie mam fazę na błyszczyki. I dzień w dzień nakładam któryś na usta. Albo koralowy z Clarins albo różowy z Golden Rose :) Jeśli chodzi o bazę pod cienie to znakomicie u mnie sprawdza się ta z Lumene. Stosuję ją z powodzeniem od lutego.

    Czekam na bliższe prezentacje.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czekam na recenzje z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  15. To czekam teraz na recenzję, szczególnie setu Anastasia, bo mam chęć zamówić coś z tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dużo ciekawych produktów! Sama zastanawiam się nad Naked Basics. Wcześniej wydawała mi się zbędna, ale tak sobie myślę, że właśnie na wyjazdy sprawdzi się idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Słyszałam dużo dobrego o kredkach do ust z Nars, a Naked Basics to już chyba klasyk, wszędzie go polecają! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Super zakupy,trochę tego jest :).Bardzo się cieszę na recenzję.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
  19. Sporo fajności widzę, w tym moja ulubiona baza ;))

    OdpowiedzUsuń
  20. Same cuda *.* Znam i bardzo lubię kredki Clinique i bazę Urban Decay. Skusiłam się też podczas promocji na maski GlamGlow (obie), ale muszą dolecieć do mnie z PL :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ojej ile radości na tych zdjęciach :) zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jakie wspaniałości! Wszystko chętnie bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...