Moon on their Wings - Nocny poeta od Yankee Candle

11:55:00 PM

O świecach z serii My Favourite Things pisałam już kilkakrotnie i kilka recenzji
zapachów u mnie się już pojawiło. Dzisiaj przyszedł czas na jedną z tych świec, której
nazwa jest dla mnie jedną z najpiękniejszych ze wszystkich nazw świec Yankee Candle.
Dodatkowo - jeśli miałabym wybierać, etykieta również znalazłaby się w pierwszej piątce.
Ale, że opakowanie to nie wszystko zapraszam na pierwsze wrażenia.


I w zasadzie od pierwszego powąchania jestem zdecydowanie na nie.
Zapach wydaje się mocny, ale najbardziej wyczuwalne nuty kwiatowo-ziołowe
dziwnie rozmydlone i płaskie. Nie jest to zapach drażniący, myślę, że
znalazło by się kilka fanek tego typu lekko męskich klimatów, dla mnie
jednak praktycznie od pierwszego powąchania miłości nie było.


Zdecydowanie nie jest to jeden z moich ulubionych zapachów z tej kolekcji - 
chociaż jestem miłośniczką ciepłych, męskich nut w stylu Beach Wood, to tutaj
jednak nuta jest bardziej zimna i ciężka. Z całą pewnością należy mu się
miejsce w kategorii Fresh, ale dla mnie jest zapachem kojarzącym się lekko
ze starszymi kremami lekko ziołowymi, opuszczonym zimnym babcinym pokojem.


Z jego dostępnością jak pewnie się domyślacie jest fatalnie, rok temu wpadł
mi w ręce sampler zapachu, który jednak musiał być już na tyle stary 
i zwietrzały, że po prostu przestał pachnieć. Ostatnio jednak
na kilka zagranicznych rynków trafiły genialne zestawy tumblerów z 
kolekcji My Favourite Things i jeden miałam okazję wywąchać z każdej strony,
pokaże Wam go więc w przyszłych postach.


Moja Ocena: 3-/5
Kategoria: Fresh
Pomieszczenie: każde
Moc: średnia w stronę małej
Testowana forma: mały tumbler 

Komu może się spodobać: fankom zapachów męskich, 
zimnych w stylu Evening Air i Mindsummer Night.


Jestem bardzo ciekawa ile z Was zna ten zapach i jakie wrażenie zrobił on na Was.
Byłam nim bardzo podekscytowana, niestety u mnie długo nie zagościł
i zwolnił miejsce dla kolejnego słodziaka - ale o nim już w przyszłym tygodniu - 
będzie bardzo tropikalnie - jakieś typy? ;) 

Sprawdź też

17 komentarze

  1. Nigdy nie miałam żadnej świecy z YC, choć chciałabym wreszcie jakąś wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej zamówić kilka wosków, ale też trzeba dobrze dobrać, bo można się zrazić :D Chyba zrobię listę takich 10 zapachów, które najbardziej wszystkim odpowiadają i pozwalają ocenić co się "lubi" :)

      Usuń
    2. byłoby super, czekam na taki post :)

      Usuń
  2. Nie przepadam za typowo męskimi zapachami, wyjątkiem jak dotąd jest Nature's Paintbrush (ale on nie jest aż tak intensywnie męskim, bardziej "liściasty") i November Rain.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi sie podoba jak piszesz komu te zapachy tez moga sie podobac!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaka piękna nazwa i etykietka. :)) Wczoraj zakupiłam zapach 'moonlit ocean" i czeka na rozpalenie w kominku. Pani powiedziała, że jest delikatny, dusić nie będzie :) Również ma piękną etykietke jak moon on their wings.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie lubię takich zapachów, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. niestety nie znam, myślę, że zapach mogłabym polubić, zawsze raczej kupuję woski

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawi mnie zapach, a świece YC wciaż za mną chodzą.

    OdpowiedzUsuń
  8. nie znam tego zapachu
    ale szalenie podoba mi się wygląd :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ładnie wygląda, zapach pewnie spodobałby mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś wąchałam ten zapach ale jakoś mnie nie urzekł :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam Mindsummer Night i nie za bardzo przypadł mi do gustu, więc z tym mogłoby być podobnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystkie te czarne (ciemne) yankee jakoś mnie nie przekonują, zdecydowanie wolę w domu czuć nuty owocowe i świeże:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wolę słodkie i owocowe zapachy, więc to nie jest mój typ ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...