Birchbox - pierwsza subskrypcja amerykańskiego pudełka

2:53:00 PM

Witajcie! Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną recenzją pudełka- tym razem 
postaram się trochę opowiedzieć o subskrypcji amerykańskiego boxa 
- Birchboxa. Pudełko kosztuje 10$ miesięcznie (około 30zł) i dodatkowo
można zbierać punkty ( za pudełka i recenzje produktów) które można wymienić
na zniżki w ich sklepie online oferującym produkty z ich boxów.


Ale teraz trochę o tym co najważniejsze -  ich zawartości. Pudełeczko okazało się 
bardzo małe - wielkością można porównać do zeszytu szkolnego choć jest nawet
trochę mniejsze. Co fajne - pudełko można trochę spersonalizować - ja np.
unikam w tego typu pudełkach jeśli mam taki wybór lakierów do paznokci
oraz cieni. Bardzo chętnie testuję produkty do pielęgnacji - w szczególności wszystko 
co ma związek z oczyszczaniem twarzy. Zobaczmy więc co znalazło się w środku.


Na pierwszy rzut oka - spory zawód. Żadnego produktu pełnowymiarowego - garść próbek
i miniaturek. Kilka z tych produktów - a nawet większość zużyłam, więc 
zaraz powrzucam Wam linki do recenzji. W skład pudełka kwietniowego wchodziło:

1. Caudalie Vinosource Sorbet - meganawilżający krem do twarzy,
który spodobał mi się bardzo, nie na tyle jednak, żeby skusić się za zakup.
Pełna recenzja produktu - tutaj.

2. Jergens BB Body Correcting Skin Cream – 1 oz ($1.60)
jak dla mnie zupełnie bezużyteczny, nie za bardzo rozumiem taki typ produktów,
ani nie zasłania siniaków, ani nie brązuje w sposób spełniający oczekiwania,
zdecydowanie na nie.

3. COOLA Tinted Matte SPF 30 for Face ($3.60) czyli mineralny filtr,
nturalny krem BB, którego recenzję możecie przeczytać tutaj.


W papierowym pudełeczku znalazły się zaś także dwie próbki:

4. Air Repair Rescue Balm All-Purpose Skin Salve and Lip Balm ($2)
coś czym możnaby się nawet zachwycić, gdyby człowiek nie znał zwykłej
aptecznej wazeliny. Pięknie nawilża ale efekt taki sam za mniejsze pieniądze
można uzyskać rodzimymi produktami.

5. Agave Oil - olejek do włosów o zapachu tak cudownym, że po zużyciu
z ogromnym żalem próbki (wystarczyła na 3-4 olejowania) zamówiłam
pełnowymiarowe opakowanie i jeszcze wstrzymuję się z recenzją do 
przyszłego miesiąca - ale baaaardzo na tak!

Po tym pudełku zastanawiałam się czy od razu nie anulować subskrypcji.
Próbki! za 30zł to jednak przegięcie - postanowiłam jednak mimo
wszystko dać im jeszcze szansę i za kilka dni postaram się wrzucić
kolejną recenzję następnego (i przedostatniego już) pudełka Birchbox.


Lubicie takie boxowe subskrypcje? Często trafiacie na 
genialny produkt, który później kupujecie? Jestem ciekawa Waszego zdania
na temat polskich pudełek - sama jeszcze żadnego nie zamawiałam, ale 
może warto? Polecacie coś?

Sprawdź też

17 komentarze

  1. Jestem pudełko odporna :) Totalnie, w ogole mnie ta idea nie kusi, tym bardziej jak patrzę na zawartość tych zestawow.

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się, że można te pudełeczka personalizować, ale ogólnie nie specjalnie mnie takie pudełka kuszą.

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ciekawy box choć ja nie byłabym całkowicie z niego zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakiś czas temu też "prenumerowałam" pewne pudełeczko ale zrezygnowałam bo próbki za darmo dostanę w każdej drogerii a pełnowymiarowe produkty które przysyłali od czasu do czasu nie porywały na tyle aby ciągnąć to dalej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zupełnie mnie box-y nie ruszają, na moje szczęście ;) natomiast fajny pomysł z możliwością personalizacji.

    OdpowiedzUsuń
  6. W sumie tak troszkę średnio ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. kiedyś bardzo miałam ochotę na zabawę w pudełka, ale teraz jakoś przeszło :) ale może niedługo znów wróci :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie miałam takiego pudełka,jakoś mnie to nie kręci.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie pudełka nie kuszą w ogóle.
    Bałabym się nietrafionych produktów.
    Poza tym, nie lubię miniatur i zawsze je oddaję mamie.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja też nie jestem "pudełkowa":) nie kręciły mnie jak dotąd takie zestawy i szczerze mówiąc jak patrzę na zawartość pudelek, to zazwyczaj stwierdzam, że nic dla siebie bym w nich nie znalazła.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja skusiłam się na mój pierwszy box i padło na Pink Joy :) ale jeśli zawartość będzie słaba to więcej już nie zamówię

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajne pudełeczko:) Kiedyś mnie kusiły takie subskrypcje. Teraz jednak wolę wydać pieniądze na coś, co rzeczywiście jest mi aktualnie potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
  13. ohoho kiepsko, jeszcze chyba gorzej niż w polsce : p

    OdpowiedzUsuń
  14. w stanach jest super boxycharm, płacisz 21$ ale wartość często jest np koło 120$, tak żałuje ze nie ma odpowiednika w polsce, bo pórbki to wszędzie można jakoś dostać, a tam 4 do 5 produtów jest pełnowymiarowe!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...