Boscia Luminizing Black Mask - kolejny produkt w walce o czystą strefę T

9:03:00 PM

To jest jeden z pierwszych produktów tej firmy z którym mam do czynienia.
O Boscia słyszałam dużo dobrego, raz miałam zestaw miniaturek w koszyku jednak
koniec końców spasowałam. Na szczęście ostatnio w ręce wpadła mi 
miniaturka popularnej maseczki do twarzy.


 Producent obiecuje wiele - przełomowa i ​​bogata w minerały maska, nie dość,
że ma za zadanie złuszczać to dodatkowo dostarczyć potężną dawkę odtruwającą
naszą cerę - oczyścić i dać efekt rozjaśnienia. Niestety po pierwsze - jak dla mnie 
wydaje się ona bardzo mało wydajna. Opakowanie
miniatury to 20gram produktu dwie aplikacje na całą twarz.



Oczywiście w jej skład wchodzi glinka, więc powinna być dobra na rozszerzone pory -
 dodatkowo silne przeciwutleniacze mają dać efekt jędrnej skóry i zmniejszyć 
jej stany zapalny.  Po wyschnięciu (ok.20 min) i usunięciu maski z twarzy wraz
 z martwym naskórkiem zanieczyszczeniami ma dać 
widoczne na pierwszy rzut oka rezultaty oczyszczonej i rozświetlonej cery.


Pełnowymiarowe opakowanie jest dosyć drogie - w amerykańskiej Sephorze kosztuje 34$ 
Bardzo mnie interesuje jednak inny produkt z tej serii: Detoxifying Black Cleanser
 więcej info tutaj - jest tańszy, choć wciąż 28$. Jestem ciekawa czy miałyście do czynienia 
z tą marką i czy jest jakiś produkt, który mogłybyście polecić?


Trudno też byłoby nie wspomnieć o jednak bolesnym ściąganiu maseczki,
przy okolicy górnej linii brwi zeszło mi kilka nadprogramowych włosków ;)
Twarz była mocno zaczerwieniona szczególnie w okolicach policzków 
i po prostu lekko piekła. Sama maseczka podczas "zastygania" nie była
nieodczuwalna - poza oczywiście efektem ściągania.


Co do samego działania oczyszczającego mam uczucia jednak trochę mieszane.
Samo ściąganie maski ma duży wpływ na to ile na niej koniec końców zostanie,
na nosie jednak maseczka z całą pewnością nie usunęła wszystkiego, ale 
rzeczywiście mogę stwierdzić, że prawie połowa problemów zniknęła.
Oczywiście czasowo.


Z samej maseczki jestem zadowolona średnio, rzeczywiście w jakiś sposób oczyszcza
twarz jak dla mnie jednak i aplikacja i sam naprawdę bolesny sposób jej
zdejmowania (bo przecież choćby owo "superprzyczepienie" gwarantowało
usunięcie zaskórników - nie marudziłabym) sprawia, że raczej
nie zdecyduję się na zakup pełnowymiarowego produktu i będę szukała czegoś
dalej na półce z podobnymi produktami. A jaki jest Wasz sposób na zaskórniki? :)

Sprawdź też

20 komentarze

  1. maska po zdjećiu wygląda jak lateksowe gatki:P przeżyłam szok!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) zawiesilam sie na chwile i o tym samym pomyslalam:-)

      Usuń
    2. Wciąż tarzam się ze śmiechu :D :D

      Usuń
    3. ja myślałam, że to jakieś lateksowe majki, hahah. :D

      Usuń
    4. dokładnie o tym samym pomyślałam! :D

      Usuń
  2. Pierwszy raz na oczy widzę :D Ja jestem na etapie poszukiwania czegoś co zmniejszy moje wielkie pory na nosie ale cudów nie ma i muszę się do nich przyzwyczaić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi pomagają glinki, ale niestety efekty są krótkotrwałe :/

      Usuń
  3. Po zdjęciu wygląda kosmicznie, nie widziałam jeszcze maski peel off, która by aż tak zastygała i dało by się ją zdjąć w jednym płacie!

    OdpowiedzUsuń
  4. trochę przerażające usuwanie jej, ale z pewnością chętnie sięgnęłabym po nią ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Normalnie maska z depilacją gratis :P musiała bym na sobie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam, ale ciekawa ta sadomasochistycznie wyglądająca maseczka;).

    OdpowiedzUsuń
  7. Na zaskórniki lubię koreańskie plastry na nos oraz maseczki wulkaniczne lub GlamGlow.

    OdpowiedzUsuń
  8. Markę kojarzę głównie z kanału YT Essie Button.
    Ale asortymentu nie znam praktycznie w ogóle.
    Do Sephory zaglądam niezwykle rzadko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda jakby była lateksowa po ściągnięciu :P:P

    OdpowiedzUsuń
  10. Po ściągnięciu wygląda jak bielizna :DD Nie znam tego produktu ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Maska rodem z sado maso heheheh :P Ja ostatnio kupowałam taką Sephorową maskę zwężającą i oczyszczającą pory i była super - można ją dostać w takich jednorazowych saszetkach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyprobuj koreańskie odpowiedniki takich masek : ) moj chłopak jes uwielbia! Tylko ich sie nie nakłada na cała twarz tylko tam gdzie są zanieczyszczenia : )

    OdpowiedzUsuń
  13. ta maska musi ciekawie wyglądać nałożona na twarz :D ja z chęcią bym ją wypróbowała, bo moja cera jest bardzo oporna na różne zabiegi więc pewnie nawet i to by ją nie przeraziło ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...