Denko Czerwiec 2014: BBW, Chanel, Body Shop, Bourjouis..

9:25:00 PM

Jak ostatnio Wam wspominałam, w tym miesiącu trochę mocniej starałam się pozużywać
produkty, bo czekam na paczki z nowościami a nie lubię jak zbyt wiele rzeczy
zalega na półkach. Tak czy siak zapasów mam chyba teraz na pół roku,
 w szczególności balsamów i żeli pod prysznic ( o mydłach nie wspominając)
więc udało mi się w zasadzie w czerwcu oczyścić miejsce dla nowości :)


1. L'Biotica BIOWAX - Szampon do włosów przetłuszczających się - recenzję pisałam
już jakiś czas temu - zupełnie nic się nie zmieniło - kończyłam z ogromnym bólem,
recenzja -tutajCzy kupię ponownie: NIE

2. Balea Melon Mango - kolejne opakowanie żelu pod prysznic o cudownym
zapachu gumy do żucia - za cenę i zapach zdecydowane TAK!

3. Mydło w piance Bath and Body Works, już comiesięczny gość na denkowym
spotkaniu tym razem o zapachu Carribean Escape - tym razem mało wysuszał dłonie
a zapach był przepiękny - jestem na tak :)

4. Zel pod prysznic Original Source - Na promocji za 3zł takie cudo i za 
tą cenę zdecydowanie tak, gdyby nie zapach zupełny przeciętniak 
więc w promocji tak, bez promocji raczej nie.

5. Mydełko perfumowane Chanel - przeleżało w szafce ( bo używać przecież
żal) aż w końcu wyciągnięte przez przypadek zużyte zostało w przeciągu
2-3 tygodni do.. mycia rąk. Zapachu na dłoniach zero a wszędzie na zlewie brokat.
Jako, że dostałam - nie kupowałam - nie będę marudzić - kupować jednak nie zamierzam.

6. Ole Henriksen, krem nawilżający Sheer Transformation,
miniaturka, która spisywała się całkiem dobrze przez zaskakująco długi czas,
więcej o nim możecie poczytać -tutaj-.

7. Miss Sporty, tusz do rzęs Studio Lash 3D Volumythic,
dla mnie niestety fatalny - kupiony w Rossmanie w czasie "wielkich przecen"
- nie wydłużał, pogrubiał ale sklejał. Jakoś mam pecha do tych wyprzedażowych produktów, szczególnie tuszy. Nie kupię ponownie.

8. Tusz Maybelline Colossal Volum 100% BLACK - Tusz, który o dziwo ma wiele fanek i na mnie początkowo wywarł bardzo dobre wrażenie. Niestety radość skończyła się szybko, ale więcej o tym możecie poczytać w recenzji - a może ponownie pech i wadliwy produkt?  - tutaj- 

9. Kokosowe masło do ciała the Body Shop - o samym maśle pisałam już
tutaj - a kilka dni temu skończyłam miniaturkę. Konsystencja zupełnie inna a w 
dodatku bardziej tłuste wykończenie - dlatego właśnie mam problem z miniaturkami,
często po prostu się różnią od pełnowymiarowych produktów :/

10. Żel antybakteryjny z Bath and Body Works, Island Bamboo kolejne opakowanie, tym razem bardziej roślinny zapach dżungli - ładny, ale następnym razem 
wezmę coś bardziej owocowego i słodkiego :)

11. La Joie - zmywacz do paznokci - na moje potrzeby zupełnie 
wystarczający - tani i nie wysuszał moich paznokci - kupiłam teraz inny 
biedronkowy - będę miała lepsze porównanie, więc: nie wiem.

12. Fitomed - Maseczka-peeling K+K, rozpływałam
się nad nim już kilka dni temu - zapraszam tutaj.


13. Kallos Latte - odżywka do włosów - nie zauważyłam jakichś szalonych
zmian w czasie jej używania - jednak włosy w sensie wizualnym zawsze są bardziej lśniące,
miękkie - zawsze do niej wracam.

14. Nivea Long Repair - Odżywka do włosów - mój hitów hit,
kolejne, chyba 5te już opakowanie, kilka nowości czeka obecnie w szafce,
ale powrót do niej jest więcej niż pewny :)

15. Bourjois - woda micelarna, jedna z dwóch testowanych
przeze mnie w ostatnich dwóch miesiącach. O tym, czy wybrałam ją
czy micelka z L'Oreala możecie poczytać w tym poście.

16. Peeling Appletox TONYMOLY - kolejny mój hit jeśli chodzi o koreańskie
produkty do pielęgnacji twarzy. Bardzo delikatny, ale skuteczny - 
pełną recenzję możecie przeczytać -tutaj-


17. Róż do policzków Chanel - spisywał się bardzo dzielnie
przez prawie 2 lata - miał służyć jako lusterko - nie wyszło. Kolor cudowny, 
trzymał się bez zarzutu - pomyślę nad kolejnym.

18. Puder Christian Dior - przyznam, mój pierwszy puder ever - dostałam
kilka lat temu w spadku od Mamy - trochę o nim zapomniałam choć spisywał
się zupełnie bez zarzutu - niestety w przeciwieństwie do obecnego prasowańca od CD.

Uff, a lipiec zapowiada się jeszcze większy! Szalonego lata Wam, życzę,
bo jak do tej pory to co mamy za oknem wygląda na ponury żart ;)

Sprawdź też

41 komentarze

  1. Ja notorycznie włączam ogrzewanie, bo mi zimno:( mi chyba nigdy nie udało się wykończyć różu:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Spore denko:) Musze w końcu wypróbować tą odżywkę z Nivea ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetnie Ci poszło, zupełnie lepiej ode mnie. Dwa tusze nie pogada:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miss Sporty nie zdenkowałam nawet - nie dałam rady go używać :/

      Usuń
  4. Szanelem myli ręce!? Burżuje!!!:D
    Mydła trzymane w szafie to tradycja w moim domu:)


    Mówisz,że róż Chanel da się zdenkować?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Da - jest nadzieja :D A Mydło tak długo leżało oszczędzane, że już z całą pewnością straciło ważność :(

      Usuń
  5. Miałam tę odżywkę z Nivei - polecam Ci szampon z tej serii:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dzięki, dzięki - jak przebiję się przez zapasy - wypróbuję :)

      Usuń
  6. sporo zużyć, które w większości są mi znane ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dokladnie, tusz z miss sporty skleja rzesy ;/ niby wszystko ladnie, pieknie ale jednak skleja.. gdzie kupilas mydlo w piance? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeszcze ostatnie z zapasów poświątecznych z tego co pamiętam - bożonarodzeniowych przecen :D

      Usuń
  8. Niebawem pojawi sie u mnie ten żel Balea, ciekawa jestem zapachu.,,

    OdpowiedzUsuń
  9. Całkiem ładne to denko, ja natomiast uwielbiam ta żółta maskare z maybelline : )

    OdpowiedzUsuń
  10. Niezle denko :) Tez mecze Biovaxa i jestem wkurzona ze tyle kasy za bubel poszlo w bloto ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się niestety ostro przemęczyłam :/

      Usuń
  11. Ładne denko :) Mi też nie służą szampony Biovax, za to uwielbiam ich maski.
    PS. Napisałam Ci maila w sprawie rozdania, mam nadzieję, że wszystko dotarło :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No no ładnie to wszystko zużyłaś.Ja teraz sobie postanowiłam,że dopiero będę kupować jakieś kosmetyki np.peelingi jak mi się dopiero skończą bo potem ich nie używam a data sobie poszła..:(
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na moje pierwsze wakacyjne rozdanie ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. Kocham żele anty i mydła z Bath & Body Works. Miałam też kiedyś micel Burzuja i był przyzwoity, choć i tak na piedestale nadal jest Bioderma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na jakąś promocję w SP na nią bo chyba ostatnia której n ie próbowałam a z L'Oreala jestem niby zadowolona ale to jeszcze nie "to"

      Usuń
  14. Uwielbiam róże Chanel i bardzo sobie je cenie, szkoda że z lusterka wyszły nici ;)
    żele Balea kupuję w zapasach, zaś odżywki Nivea, dziś rozpoczęłam kolejne opakowanie. Bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Sporo tego, ale i ja mam pełną torbę, więc się nie dziwię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W okresie wakacyjnym chyba wszystkim więcej schodzi :D

      Usuń
  16. Zapachy aż poczułam.. tę Baleę i masło TBS muszę kupić <3 Z TBS mam aktualnie zapach masło shea

    OdpowiedzUsuń
  17. Poluję na te żele z Balei ;))

    Btw: co z wynikami rozdania? ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Widzę mydełko o zapachu moich ukochanych perfum :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moich także ;) ale tyle przeleżało, że praktycznie nic z zapachu nie pozostawia na dłoniach tylko ten minibrokacik :)

      Usuń
  19. Nie wiedziałam że Bourjous ma micele ;O

    OdpowiedzUsuń
  20. Żel Melon Tango jest moim hitem ostatnich tygodni, żałuję, że nie zrobiłam większych zapasów, zapach jest przeboski ;) Micela z Burżuja miałam jakiś czas temu i całkiem fajnie się sprawdzał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest genialny, sama żałuję, że nie zrobiłam większego zapasu tych żeli..

      Usuń
  21. Ja dopiero odkryłam róże Chanel, cudo! Nie dość, że kolory bajeczne to one trwają idealne przez cały dzień, mimo, że mam w zwyczaju dotykać twarz w ciągu dnia. Mam dwa i chciałabym więcej, ale zdrowy rozsądek mówi, że one się szybko nie skończą i nie ma sensu zapychać toaletki kolejnymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj znam to uczucie :D Też mnie kusi jeszcze jeden z tych w kremie ;)

      Usuń
  22. Kosmetyki BBW kuszą, a ja nie mam do nich dostępu :(( Z Twoich zużyć znam tylko micel burzuja i u mnie spisywał się świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam tylko peeling Fitomed z Twojego denka ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...