Moja pierwsza paletka Sephory - Color Antology

9:43:00 PM

Dzisiaj o paletce, jednej z takich, jakie obiecywałam sobie, 
że nigdy nie kupię. O paletce z minicieniami, których z całą pewnością będzie
mnóstwo i z całą pewnością mi się nie przyda, będzie się kurzyła
i tylko pluć będę sobie w brodę, że ją kupiłam. A jednak. Polubiłyśmy się,
zapraszam więc do poczytania o tym, dlaczego.


Jakoś nigdy nie pałałam jakąś szaloną miłością do sephorowskich
cieni, choć przyznam, w życiu miałam ich chyba nie więcej niż trzy. Widziałam
a nawet kiedyś zastanawiałam się nad kupnem takiej wielkiej zabójczej
palety-kufra z miliardem cieni, błyszczyków i jednorożców jednak dałam za
wygrałam, kiedy zobaczyłam, że kosztuje 200zł.



Na jednej z amerykańskich wyprzedaży w Sephorze zobaczyłam paletkę
w kształcie jakby rozkładanej książki - całkiem poręczną choć dużą (format
przypominający najbardziej zeszyt szkolny) za cenę 20$ czyli około 60 złotych.
Jako, że cieni matowych była w niej podobna ilość co świecuchów, zdecydowałam się.


Samo to, że paletka posiada duże lusterko jest ogromnym plusem. 
Kolorystyka cieni, których jest aż 70 jest baardzo fajna, bałam się jednak, 
że cienie w takowych paletkach są jakości miernej - albo fatalnie napigmentowane,
albo kiepsko się rozcierają lub osypują.


Nie są to najlepsze cienie na świecie, ale byłam całkiem zaskoczona ich jakością.
Co więcej, dla takiego tchórza makijażowego jak ja, trzymającego się 
podobnych kolorów od kilku lat taka paletka to krok w przód jeżeli chodzi
o testowanie nowych kolorów na powiece. Zainwestowałam raz i to nie aż tak
wielkie pieniądze i dzięki temu przyznam, trochę się makijażowo przełamałam - w końcu! :)


Co do minusów oczywiście to trochę jednak wygoda kuleje
dla mnie - cienie są wystarczające, ale malutkie i przy niektórych
większych pędzlach mam problem z aplikacją ale to trochę już czepialstwo z 
mojej strony - po prostu jestem przyzwyczajona do prostokątnych i większych cieni ;)


Kilka swatchy, bo zrobienie wszystkich zajęłoby wieczność:
Niestety cienie nie są jakkolwiek ponazywane czy ponumerowane, więc
jeżeli coś wpadłoby mi szczególnie w oko raczej ciężko byłoby wybrać się
do Sephory z umazaną cieniem ręką - co więcej wydaje mi się, że cień nawet 
nie byłby dostępny - ale to zobaczymy już za jakiś czas.



I jak Wam się podobają?


Lubicie paletki? Kupujecie takie miniatury cieni, a może macie
właśnie taki kufer schodkowy z Sephory? Dajcie znać co myślicie
o takich kosmetykach - mi co prawda jedna zdecydowanie wystarczy, ale
może wśród Was są kolekcjonerki? Pozdrawiam i...

Sprawdź też

36 komentarze

  1. Bardzo podoba mi się opakowanie - przyciąga wzrok :D

    OdpowiedzUsuń
  2. muszę przyznać że ta paleta wygląda na prawdę fajnie

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna paletka,bardzo ładne kolory,chodź wydają mi się mało napigmentowane...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są dosyć mocno, choć miałam do czynienia z lepszymi, fakt.

      Usuń
  4. Bardzo fajna, a kolory wyglądają na dosyć dobrze napigmentowane :)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajna paletka, cienie się świetnie prezentują no i sporo ładnych odcieni :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dostałam chyba trzy większe paletki z Sephory, ale żadna nie spełniła moich oczekiwań.
    Jak dla mnie jakość mocno przeciętna jak za 200 zł, ale może w tych nowych coś się zmieniło :)
    W każdym razie kolejnych nie planuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi ta jedna też wystarczy - wciąż jakoś nie szaleję za cieniami sephory.

      Usuń
  7. Wolę pojedyncze cienie albo takie paletki które sama mogę skomponować. Ta twoja ma za to świetne opakowanie i duży wybór.

    OdpowiedzUsuń
  8. Swietnie wyglada :) jednak bym jej nie kupila, za droga jak dla mnie i jedynie uzywam tylko kolorow podchodzace pod braz czy bez wiec drugiej strony palety kompletnie bym nie uzywala :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta wyglada oblednie! Ja na początku skusiłam sie na paletę marrionaud i... Masakra- nie lubie jej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nigdy nie miałam, ale już chyba ich nawet nie ma w Polsce - prawda?

      Usuń
  10. Jak bylam mala zawsze o takich marzylam:D mialam kiedys taka malutka paletke rozkladsna, ale uzywalam moze z 5 kolorow. Jestem fanka malych paletek i wkladow:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda nieźle, choć bez szału. Mam jedną paletkę, ale w niej jest 6 cieni. Byłam z niej bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładne kolory, ale ja w sumie nie lubię takich palet, gdzie są wszystkie kolory, bo prawdę mówiąc wystarczyłaby mi taka jedna i co z moim zakupoholizmem :P:P

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo przyjemna paletka, ale używam tylko brązów, szarości ewentualnie różu tak więc nie opłacało by mi się taka posiadać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie tego rodzaju paletka nie miałaby racji bytu. Nie używałabym większości kolorów, niestety.
    Tylko beże i brązy wchodzą w rachubę :)
    Mam 3 cienie do powiek Inglota - sprawdzone kolory i formuły. Sprawdzają się idealnie.
    Więcej do szczęścia nie potrzebuję :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zupełnie jej nie znam - wygląda dużo lepiej niż można by sądzić po Sephorze.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ile kolorów:-) i jakie śliczne:-) w moim przypadku nie zda egzaminu taka paletka ponieważ mój makijaż oka ogranicza się do kreski i tuszu do rzęs i ewentualnie kremowego cienia z Maybelline:-) ale piekna jest:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajna ta paletka, pierwszy raz ją widzę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nie przepadam za paletkami. :) Nie są mi potrzebne z uwagi na to, że nie używam kolorowych cieni, źle się w nich czuję. :) Jedynie to może czasami umaluje powiekę na biało i do tego czarna kreska i tusz. Nic więcej nie robię.
    ____________________________
    worldpinklipstick.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Pierwsze skojarzenie, które zawsze mam przy tak dużych paletach to niska jakość cieni, wychodząc z założenia, że w tym przypadku ilość kosztem jakości. Jak czytam jednak, nie w każdym przypadku :)
    Mimo wszystko jednak jakoś specjalnie mnie nie ciągnie i w tym przypadku jedna, potencjalna potrzeba mniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam jedną z paletek z Sephory - z tych, które pojawiają się tam zwykle w okresie okołoświątecznym. Widzę, że wszystkie te palety są do siebie podobne :) a z mojej jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  21. bardzo podobaja mi się kolorki:)

    OdpowiedzUsuń
  22. ilość kolorów mnie by przytłoczyła :) Nigdy właściwie mnie te Sephorowe paletki nie kusiły. Moja koleżanka ma tą wielką paletę Sephory, o której piszesz i ją sobie przetestowałam - moim zdaniem zupełnie nie warto tego kupować. Pigmentacja cieni marna, bardzo się osypują, to samo tyczy się różu. Błyszczyki w paletce były jednymi z bardziej klejących jakie znam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Paletek mam kilka ale nie są one jakoś bardzo "firmowe" :) Ta twoja rzeczywiście fajnie się prezentuje, bardzo ciekawe kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  24. wygląda bosko! : ) kolorki śliczne. ; P

    OdpowiedzUsuń
  25. bardzo ładne kolory :) też mam paletkę z Sephory ,ale starszą wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajnie się prezentuje ta paletka :))

    OdpowiedzUsuń
  27. od 10 lat używam tylko linera, o cieniach zapomniałam totalnie - ale jakoś ostatnio się przełamałam i do linera dodaję trochę brązu, oko jakieś takie ładniejsze się robi:)
    Nigdy nie rozumiałam w takich paletkach szalonych kolorów:P Ja uznaję tylko brązy, szarości i ewentualnie coś w kolorze bakłażana :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Jezu ile kolorów :D
    Ja wolę mniejsze paletki albo pojedyncze cienie. Mam jeden cień z Sephory i koszmarnie się osypuje, więc tak jakby...trochę się zraziłam. Ostatnio poczułam, że doskwiera mi brak neutralnych kolorów. A ja głupia kiedyś nakupiłam : żółty, turkusowy, miedziany...przez myśl mi nie przeszło, że nie będę ich tak często używać. Teraz jest lato więc mogę po nie sięgać, ale nie widzi mi się paradować zimą z żółtkami na powiekach :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Hmmm ale mnie kusisz. Zawsze jak mam kupić taką duża paletkę to rezygnuję, bo stwierdzam ze tyle kolorów nie potrzebuję. Czas najwyższy zmienić zdanie i uzupełnić swoją kolekcje w taką rewelacyjną paletkę.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  30. Szczerze mowiac jeszcze nie napadla mnie ochota na cienie z sephory, ale paletka wyglada ladnie ;) skoro sie przelamujesz to czekam na jakis kolorowy makijaz i trzymam kciuki ;))

    OdpowiedzUsuń
  31. Podręczne opakowanie :D,ale śliczne kolory ^^
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
  32. Fantastyczna kolorystyka tej paletki no i podoba mi się jej oprawa wizualna :)
    Cieni Sephory osobiście nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jestem mało cieniowa, więc takie paletki nie są dla mnie :) Przynajmniej ta konkretna, bo kolory nude pewnie bym wykorzystała. Ale mam już jedną paletkę, która pewnie mnie jeszcze przeżyje :D Przyjemnych malunków ;)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...