TonyMoly Egg Pore Blackhead Out Oil Gel - remedium na zaskórniki?

6:38:00 PM

  Kolejne jajo do kolekcji czyli znów przesłodkie opakowanie
koreańskich kosmetyków na Make My Place. Już boję się chwalić 

moją cerę, bo po takich deklaracjach zazwyczaj budzę się z gradem niespodzianek 
na twarzy ale ostatnio o dziwo jedyne na co mogę narzekać to 
rozszerzone pory i  zaskórniki. Szukam więc remedium a dzisiaj przedstawiam 
Egg Pore Blackhead Out Oil Gel. 



Wraz z opisywanym przeze mnie jakiś czas temu bratem - Egg Pore Tightening Pack, 
którego recenzję możecie znaleźć tutaj, wchodzi w skład trio walczącego
 z rozszerzonymi porami i zaskórnikami: Blackhead Out Gel Oil, 
Egg Pore Tightening Pack oraz Egg Pore Silky Smoothing Balm - 
wszystkie mają postać jaj - opakowania różnią się kolorami.



Przesłodkie opakowanie zawiera 30ml żelu - jako, że całość jest całkiem wydajna nie mam
 tutaj nic do zarzucenia. Samo zakręcanie jednak bywa czasem kłopotliwe - dlatego 
także bym odjęła trochę punktów, bo z czasem bywa to po prostu drażniące.


Konsystencja jest mniej żelowa jak dla mnie - drobinek jest zdecydowanie za mało,
 są one także bardzo szybko rozpuszczalne przez co właściwości peelingujące zupełnie
 do mnie nie przemawiają - może się jednak spodobać bardzo wrażliwym cerom.
 Co mocno zaskakuje - oleiste wykończenie. Nos jest po aplikacji tłuściutki jak bobas po kąpieli - dlatego też wiele osób poleca go na problemy z suchymi skórkami. 


Żel na ebay'u jest obecnie w cenie 8$ (ok.24zł) czyli w cenie 
do przegryzienia - jak już kiedyś pisałam ceny potrafią się bardzo wahać, 
z tego co pamiętam jak płaciłam za niego w zeszłym roku coś koło 9,5$ 
Co do efektów - używałam zazwyczaj 2-3 razy w tygodniu efekt jest poprawny,
 bez żadnego "wow" ale w czasie jego stosowania byłam w miarę zadowolona, 
po serii niefortunnych eksperymentów z innymi produktami. 


Czy kupię ponownie? A nie. Ostatnimi czasy wprowadziłam jeszcze dokładniejszy system 
oczyszczania twarzy rano i wieczorem i w zasadzie po 2 tygodniach już widzę sporą 
poprawę w kwestii zaskórników, które zrobiły 
się spokojnie dwa razy mniej widoczne. Ale o tym będzie już następnym razem :)

Sprawdź też

20 komentarze

  1. O rany, od dawna marzę o takim jajku...

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja myślałam że to minutnik :O hahah wymyślne opakowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam, że dobra jest maska z tej serii, niestety jej nie miałam. Ale muszę przyznać, że co jak co, ale opakowania mają wybitne :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Opakowanie ma fajne, ale raczej się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne, opakowanie fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że jajo nie zdziałało cudów :). Opakowanie mnie oczarowało :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To ja w takim razie czekam na post o którym wspomniałaś, o tym jak sobie radzisz z oczyszczaniem :))

    OdpowiedzUsuń
  8. opakowanie jest rewelacyjne :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Opakowanie słodkie, ale jakoś boję się tej firmy...Nie wiem czemu, ale im bardziej fikuśne opakowanie, tym mniej wierzę w skuteczne działanie kosmetyku, choć wiem, że oczywiście nie zawsze musi tak być :P

    OdpowiedzUsuń
  10. W takim razie będę czekać na kolejny post z udoskonaloną pielęgnacją:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawi mnie Twój nowy system;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś bardzo chciałam to trio, ale po mizernych efektach jabłka odechcialo mi sie : c

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale fajne jajo:) Czekam na post o nowym systemie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi się wydaje, że zaskórników nie da się pozbyć - próbowałam już wszystkiego i nic:(

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne opakowanie :D.Nie mogę doczekać się tego twojego systemu :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie słyszałam o tym produkcie. Opakowanie ma świetne :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie kuszą mnie koreańskie kosmetyki ale jeśli pomógł to tylko się cieszyć :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...