GlamGlow Brightmud Eye Treatment - maseczka GlamGlow pod oczy

9:44:00 AM

GlamGlow objawił się niczym święty graal w świecie glinek i maseczek.
Ma być lekarstwem na nieprzespane noce i ostatnim ratunkiem
na wielkie wyjścia. Czy rzeczywiście za tą kwotę 199zł
obietnice producenta o świetlistym spojrzeniu się spełniają?
Czy tylko 3-minutowa maseczka typu  „tap-on-wipe-off”, czyli wklep, 
pozostaw i zetrzyj jest w stanie zdziałać takie cuda?


Cóż, rzeczywiście byłam zdumiona - ale tak.
Pierwsze kapsułki dostałam w prezencie do zakupów i tylko czekałam
kiedy będę mogła pierwszy raz ich użyć.  Maseczka zawiera aktywne
błoto które odżywia, a jednocześnie absorbuje toksyny
 i zanieczyszczenia. Zawiera także:
14% Nitroffeine - silna, zastrzeżona formuła kofeiny, stymuluje 
okolice oczu, redukuje oznaki zmęczenia, zapewnia błyskawiczne czasowe uczucie odświeżenia, w infuzji z węglem, wodorem, azotem i tlenem 
działa niezwykle pobudzająco 
5% Jubalene - kompleks składników aktywnych, zwiększa syntezę kolagenu, 
redukuje jego rozpad, zwalcza oznaki zmęczenia, podnosi mikrocyrkulację, 
działa także ochronnie(Źródło) Bardzo dokładny opis składu możecie
 także przeczytać u pięknej Ines - tutaj.


Opakowanie jednego błotnego zabiegu zawiera dwie kapsułki,
każda na jedno oko. Są nawet, jak dla mnie dosyć zabawnie podpisane
"left eye" i "right eye" - choć maseczka jest przecież ta sama.
Na dobrą sprawę pojemniczek na "jedno oko" zawiera w sobie
wystarczającą ilość maseczki, aby użyć jej dla obydwu oczu -
tak więc oszczędni mogą jej używać dwa razy dłużej ;)


Efekt? Krótkotrwały, ale rzeczywiście wow! Szkoda, że miałam
tylko dwie takie maseczki - jestem raczej pewna, że nie skuszę się 
na pełnowymiarowe opakowanie - cena 199zł za maseczki pod oczy
jest jednak nie do przejścia dla mnie i wolę już
zainwestować je w maseczkę Glamglow do twarzy choć
i nad tym zakupem dumam już od kilku tygodni :) 


A tak mówiąc szczerze, gdybym była osobą publiczną czy (nie daj Boże)
celebrytką bez wahania kupiłabym mały zapas na wielkie wyjścia.
Na ten moment, kiedy największą galą w jakiej
biorę udział jest kino - nie potrzebuję jej aż tak bardzo,
choć zakupu po deszczu gotówki nie wykluczam.

Tutaj mój mały filmik, na którym możecie zobaczyć
jak wygląda całe opakowanie:




A wy ile byłybyście w stanie zapłacić za
(praktycznie gwarantowany, bo nie spotkałam się z innymi opiniami)
efekt wow? Jeśli rzeczywiście efekt na jednym pojemniczku
jest porównywalny, oznaczałoby to, że wystarcza na 
24 użycia, czyli jedna aplikacja kosztuje koło 8zł,
a gdyby jeszcze dołożyć do tego jakiś rabat? Do zastanowienia.

Sprawdź też

34 komentarze

  1. Wygląda to to niesmacznie i cena dla mnie nie do przejścia. Ale jak będę sławna i bogata czemu nie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tą maskę białą i czarną, faktycznie efekt wow jest, jednak u mnie trwa jakieś pół dnia... Napalałam się strasznie na te maski, ale już pewnie więcej nie kupię, bo za efekt na pół dnia cena dwie stówy to jest trochę dużo jak za maskę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tylko czarną, strasznie żałuję, że nie zdecydowałam się wtedy na promocji Douglasowej. Ale czarną kocham i gdybym miała używać jednej wybrałabym chyba właśnie tą.

      Usuń
  3. Mam w domu czarna i biała- białej jeszcze nie uzywałam, ale czarna bardzo lubię ! nakladam 1- 2 razy w tygodniu i mam wrazenie , ze rano budze się odswiezona :)
    Pod oka też bym kupiła chetnie, ale na razie mam inne wydatki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ot, mam tak samo - ale może w przyszłym roku, kto wie ;)

      Usuń
    2. Z czarnej zrobilam sobie zapas:-)
      Moze bedzie jakies fajne promo w douglasie?:-)

      Usuń
    3. Mam nadzieję że tym razem nie przegapię ;)

      Usuń
  4. szkoda, że cena taka wysoka, ale warto wiedzieć, że się sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy produkt, nigdy o nim nie słyszałam. Fajnie, że działa, ale cena faktycznie powala :) Chociaż na jakieś mega ważne wydażenie można kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cena ogromna ale efekty wynagradzają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. 200 zł za maskę pod oczy to kosmos.. I to za tak krótkotrwały efekt, nie ma szans...

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałabym kiedyś kupić, ale ta cena mnie odstrasza ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja się zastanawiam, ale wolałabym najpierw odrobinę choć wypróbować. Niestety wiecznie w Douglasie wpychają mi próbki perfum do każdych zakupów... wrrr...

    OdpowiedzUsuń
  10. Pewnie kiedyś kupię:)

    Jak widzę swoje oczy rano,to chyba od razu powinnam ubrać ciemne okulary;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie tego typu produkty są zbędne. Pod oczy stosuję jedynie krem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie słyszałam o tych produktach i na ten moment odpuszczam. Kiedyś pewnie wrócę do tego tematu, może będą jakieś promocje. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak zrobię karierę to kupię ale tak nie ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Kupiłam czarną na promocji Douglasowej i za chwilę ją zaczynam. Liczę na efekt wow, nie ma mowy o innym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Którą Kochana? Czarną, białą czy tę nową?

      Usuń
  15. Jejku, szkoda że takie drogie. Mogliby chociaż sprzedawać na mniejszą ilość aplikacji, byłoby taniej - jak na jednorazowy wydatek. A tak... Nie wiem czy będzie mi kiedyś dane spróbować.

    www.ajnidju.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. W sumie płatki kolagenowe z Rossmanna kosztują 6-8 zł za parę i nie dają jakiegoś efektu wow, więc...tak naprawdę nie wychodzi to aż tak drogo, jeśli rzeczywiście 1 aplikacja = 8 zł. Do zastanowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. o nie! taki niedogodny człowiek jak ja nie moze sobie pozwolić na takie szaleństwo za te pieniądze :p u mnie pewnie by nie zadziałała a ja bym była uboższa o 199 zł :D

    OdpowiedzUsuń
  18. miałam kilka próbek i tez jestem zachwycona:) za 199 nie kupię, ale może na jakiejś promocji:)

    OdpowiedzUsuń
  19. uj dla mnie stanowczo za droga

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytam i czytam i czytam o Glam Glow, ale... jestem odporna. Jeszcze :) Nie wiem, czy to ulegnie zmianie, lecz póki dryfuję w innych rejonach.
    Deszcz gotówki mam raz w miesiącu :D i nie podziałał na Glam Glow ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój deszcz się obecnie skończył, bo wczoraj kupiłam jeszcze jeden róż *.* ale tłumaczyłam sobie, że to też urodzinowo :D Maski mam nadzieję, że będą jeszcze w promocji bliżej końca roku bo rzeczywiście są b. fajne :)

      Usuń
  21. Gdybym miała większe sumy w portfelu, pewnie bym się nie zastanawiała :) Chociaż celerytką nie jestem i nie bywam, to dla samej siebie taki efekt wow czasami by się przydał :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...