Najpiękniejsze flakony perfum - Kenzo d'Ete z 1992 roku

6:56:00 PM

Większość moich ukochanych perfum ma zazwyczaj
bardzo minimalistyczne flakony - najczęściej jest to bryła
z eleganckimi, prostymi detalami. Mam jednak kilka 
flakoników, które trzymam w szafce nie ze względu na sentyment
do ich zawartości, ale właśnie na cudowne opakowanie. Dzisiaj 
chciałabym pokazać Wam pierwszy z nich - liść od Kenzo - d'Ete, wersja z 1992 roku.


Niech Was jednak nie zmyli typowo jesienna sceneria - zapach d'Ete
jest bardzo świeży i kwiatowy - jego twórcą jest Christian Mathieu, 
z rąk którego wyszedł także swego czasu popularny Pour Homme Kenzo.


Nutami głowy są mahoń, zielone liście, brzoskwinia i hiacynt; nutami serca
są piwonia, cyklamen, frezja, jaśmin, ylang-ylang, konwalia, róża i narcyz; 
nutami bazy są irys, drzewo sandałowe, ambra, piżmo, mech dębowy i cedr. 
Nie jest to zapach dla każdego, silnie kwiatowy, którego świeżość mocno przeplata
się z mocnymi zapachami przemokniętych liści i trawy na polnej łące. Trwałość zapachu 
jest tak niesamowita, że potrafi znieść cały dzień, kąpiel a nawet pozostać na chustce 
schowanej na kilka tygodni w szafie. 



Kilka lat później została wypuszczona wersja "udoskonalona" - zmienił się flakon
i niestety także i zapach, któremu daleko do charakterystycznego i zniewalającego 
poprzednika.  Szronione szkło misternie imitujące każdą żyłkę na liściu zostało zamienione
na przezroczysty flakonik - nawet kropelkę wody odnoszącą się do jego świeżości pominięto.



Wielbicielki konwalii byłyby zaspokojone całkowicie - dla innych zapach może być nawet
przeciętny, niech jednak nie zmyli Was ta kwiatowa świeżość - to zapach mocny  -
intensywny zarówno przy pierwszym spotkaniu jak i przy następnych - trudno jest o nim 
zapomnieć, zaskakuje nas w najmniej oczekiwanym momencie bukietem białych płatków.

Macie swoje ukochane perfumy z przeszłości? Może takie których już nie 
ma albo stworzono wersję kolejną która nijak się do Waszego ulubieńca 
nie ma? Jestem bardzo ciekawa Waszych skarbów! 

Sprawdź też

19 komentarze

  1. Uwielbiam zapach kowali! A butelka jest faktycznie przepiękna <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie ten flakon jest cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Flakon wyglada bardzo interesujaco :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Są tutaj bardzo mocne, jedne z piękniejszych konwaliowych perfum ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Prześliczny flakon, taki niebanalny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aż strach pomyśleć, że to już 22 lata!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wytrzyma! Wygląda olśniewająco!

    OdpowiedzUsuń
  8. jezuuu faktycznie piękny! Ja niestety nie mam żadnych takich perfum, których już nie ma. Ale zużyłam buteleczkę limitowanego burberry (taka czerwona w kratkę) i to był zapach mojego życia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam kiedyś ten flakon w ręce!:) Jest piękny!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Flakonik faktycznie piękny, typowo jesienny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niby twarde szkło a wydaje się taki delikatny :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Ach te limitki, ja nauczona doświadczeniem z kilkoma ukochanymi zapachami, których kupić już nie ma szans, robię czasem małe zapasy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Moim ulubionym zapachem, ktorego juz dawno nie ma w sprzedazy jest collection de fleurs od avon o zapachu passionate purple. Woda toaletowa wlasciwie, nawet nie perfumy. Niestety, nia mam jej opisu a sama nie potrafie omawiac zapachow, ale jest to moj idealny zapach. Troche slodki ale nie za slodki, lekko zmyslowy. Buteleczka od taka sobie, ale kocham ten zapach i nigdzie nie moge znalezc niczego podobnego :(. A jesli o flakony chodzi, to najpiekniejszy jaki ostatnio widzialam, to flakon od perfum Marca Jacobsa Daisy Dream - buteleczka zdobiona stokrotkami, przeurocza. Szkoda, ze zapach mi sie nie podoba, a dla samego opakowania nie warto jest wydawac pieniedzy...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...