Płyn do mycia pędzli - Sephora Brush Cleanser

8:25:00 AM

Wstyd przyznać, ale nie jestem pedantką w kwestii mycia pędzli.
Na palcach jednej ręki byłabym w stanie policzyć, ile razy zdarzyło
mi się umyć pędzle od razu po użyciu. Staram się je myć raz w tygodniu,
a te od podkładu częściej - dlatego szukam takiego specyfiku, który
w łatwy i szybki sposób ułatwi mi zachowanie ich w czystości.
Czy płyn do Sephory spełnia moje oczekiwania?


I tak i nie. Płyn ma postać spray'u o dość silnych alkoholowym zapachu.
Jest dużo wydajniejszy, niż mi się na początku zdawało, jednak z całą 
pewnością płynem idealnym nie jest, ma jednym więcej zalet niż minusów,
jeśli potraktujemy do jako czyściel do jednego typu pędzli.
Jako, że jest także płynem antybakteryjnym, świetnie
sprawdza w się w roli odkażacza - w szczególności  wszelkich
akcesoriów do makijażu jak pęseta, nożyczki czy zalotka.


Płyn jest świetny do mycia pędzli przeznaczonych do
makijażu oczu - świetnie się sprawdza przy małych pędzelkach
od prasowanych korektorów czy cieni. Wystarczy prysnąć dwa razy
i wyczyścić pędzel w chusteczkę - wysycha całkiem szybko
i pędzle po kilkunastu minutach są gotowe do pracy.

Niestety zupełnie nie radzi sobie z tłustymi podkładami i korektorami,
tutaj zdecydowanie nie mogę na nim polegać - ale jako 
szybkie rozwiązanie na wyjazdy sprawdza się bardzo dobrze, 
szczególnie, jeśli w takich sytuacjach jesteśmy w stanie przeboleć
dość powierzchowną ich czystość.


A wy czym myjecie pędzle? Macie swój sprawdzony sposób?
Szczerze mówiąc staram się mieć tak dużo pędzli, żeby 
ich mycie nie musiało być codziennym obowiązkiem,
z drugiej zaś strony posiadanie i większej ilości mocno
wydłuża czas ich mycia, tak źle i tak niedobrze ;)

Sprawdź też

16 komentarze

  1. Ja myje je mydłem, taki najzwyklejszym. Potem psikam preparatem z Inglota (ale tylko te syntetyczne, bo naturalne włosie żle to znosi) kładę na ręcznik i finito. Inglotowski prepeart też sie średnio sprawdza do samodzielnego mycia dużych, zbitych pędzli. Sam onaoczne daję rade umyć:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kiedyś tego Inglota ale byłam średnio zadowolona, jednak bardziej z tego z S. choć ideał to to nie jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie najlepszym płynem do mycia pędzli i pacynek jest szampon do włosów. Radzi sobie nawet z podkładami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zawsze myję moje pędzle uniwersalnym płynem do mycia Babydream. Zastanawiam się jednak ostatnio nad poszukaniem czegoś, co nie tylko umyłoby pędzle, ale też odkaziło je... Gdzieś czytałam o myciu pędzli przeciwbakteryjnym mydłem Carex, ale nie wiem, czy to rzeczywiście działa tak odkażająco...

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam na niego chęć właśnie ze względu na pracę poza domem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. wielkie pranie robię tylko w weekend mydłem lub szamponem :) w razie potrzeby myję pędzle "naoczne" mydłem i odkażam obecnie Inglotowym sprayem (ogólnie nim przynajmniej dwa razy w tygodniu pędzle spryskuję)
    z ciężkiego podkładu najlepiej wywabia mi jednak ostatnio kupiony MACowy płyn

    OdpowiedzUsuń
  7. mam go i mam podobne wrażenia co Ty ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jajko do podkładu myje codziennie w zelu do higieny intymnej, a raz w tygodniu tez wszystkie pędzle. Jesli odkarzam, to zwyczajnym zelem antybakteryjnym. Chociaz musze kupic alkohol izopropylowy : )

    OdpowiedzUsuń
  9. Raz w tygodniu myję wszystkie mydełm glicerynowym z Organique, a po każdym użyciu albo chusteczkami do demakijażu, albo podobnym przypuszczam do tego płynem z Inglota ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Płyn z MACa podobno świetnie daje radę :-) Sama muszę spróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja myję w płynie do higieny intymnej :) ładnie wszystko doczyszcza i przede wszystkim jest delikatny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ma ten płyn też , lubię ale moim ulubionym ostatnio jest płyn MUFE, świetnie domywa pędzle i nie niszczy ich :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja myję szamponem do włosów dla dzieci. Ale przyznam się ze wstydem, że z regularnością to u mnie słabo.

    OdpowiedzUsuń
  14. raz w tygodniu myję wszystkie pędzle mydłem lub szamponem, później na te z naturalnego włosia nakładam mikrokropelkę odżywki bez spłukiwania. za to na co dzień czyszczę pędzle płynem, który... sama tworzę! takie małe DIY. tanio, skutecznie i efekt też jest świetny :) chociaz mam chrapkę na mac'owy płyn

    OdpowiedzUsuń
  15. W dalszym ciągu szukam czegoś do pędzli.

    OdpowiedzUsuń
  16. wstyd się przyznać, ale czyszczę jedynie pod bieżącą wodą :-( podkładów nie używam tak więc myślę że ten płyn sprawdziłby się u mnie :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...