Dior BB Crem Diorskin Nude - idealnie niedoskonały

9:12:00 PM

 Miewam "gorsze dni" ale z reguły w makijażu najbardziej pociągają mnie takie podkłady, które wyglądają najnaturalniej i najlepiej się stapiają ze skórą. Najczęściej bywa jednak tak, że są to te mniej kryjące, chociaż wyjątki są i to nawet jest ich kilka. Dzisiaj jednak kilka słów o kremie BB Diora, którym zachwyciłam się latem, a który trochę zawiódł mnie zimą.


Jak wiecie zawsze wybieram najjaśniejsze cienie, moja cera w kwestii kolorytu jest cerą mieszaną - zarówno w beżowych i różowych podtonach chodzić po ulicy mogę. Jako, że jestem ogromną fanką koreańskiej pielęgnacji, azjatyckich kosmetyków w szczególności właśnie BB, to z wielką radością przyjęłam napływ bejbików również tych wysokopółkowcyh, choć jak już mogliśmy się nieraz przekonać ze swoimi wschodnimi odpowiednikami nie mają wiele wspólnego.




Bardzo lubię opakowanie - elegancka, wygodna tubka z pompką, która gładko i równo pracuje, nie zacina się i raczej za dużo nie wypływa - można to łatwo stopniować. Srebrna część tubki łatwo się brudzi. 




Jest średnio-rzadki, dobrze się rozprowadza zarówno pędzlem jak i palcami, choć ja zawsze nakładam go Hakuro. Tak jak latem niezwykle ceniłam go za piękne właściwości wyrównujące koloryt, bardzo naturalne wykończenie tak zimą niestety jego mała wada trochę problemów mi sprawia bo bebuś piękny, ale ciemnieje (na zdjęciu odstęp 5 minut).


 I tak, jak latem przy leciusieńkiej opaleniźnie zupełnie mi to nie przeszkadzało, tak zimą Dior robi ze mnie lekką świnkę. Możecie sobie porównać z szyją choć zdjęcie aż tak mocno nie oddaje różowych poddtonów jakich nabiera - wiele z Was powinno być nim zachwyconych, ja niestety jestem zmuszona do używania go bardziej wakacyjnie. 


Jednak mimo tego to wciąż jeden z najlepszych podkładów jakie miałam, wykończenie, aplikacja, nawet wydajność - wszystko na plus. Bardzo fajnie można go stopniować i wciąż wygląda bardzo naturalnie a skóra zdrowo - nie brakuje mi efektu glow na którego brak niektórzy przy nim narzekają, lubię go właśnie takim. 


A teraz Wy zdradźcie mi swoich ulubieńców!

Sprawdź też

28 komentarze

  1. Miałam kilka jego miniaturek z Sephory, co prawda latem i w nieco bardziej żółtawych kolorach, ale pamiętam, że podobał mi się do tego stopnia, że rozważałam zakup.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tego kremu BB :) Ale rzeczywiście jest spora różnica kolorystyczna między twarzą a szyją :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ech i widzisz Patrycja, latem był naprawdę idealny a teraz kicha - chyba że do golfu :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bo jest rzeczywiście świetny - szkoda, że nie jest produkowany w tych najjaśniejszych odcieniach :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha :D W sumie racja - ubieraj golf i możesz chodzić :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię bebki, najbardziej azjatyckie. strasznie ciemnieje, ale na lato będzie OK :) Więc niech zostanie hihih

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja przy każdym kremie BB wyglądam jakbym miała różową, albo pomarańczową twarz - chociaż ostatnio znalazłam CC z eveline który mi idealnie pasuje:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kończy się, jakoś przeboleję pod szalikiem, bo mam deal ze sobą - nowy podkład dopiero jak skończę jeden z obecnych :D

    OdpowiedzUsuń
  9. A wiesz, że słyszałam o nim dużo dobrych rzeczy!

    OdpowiedzUsuń
  10. Podobno Bourjois CC jest bardzo fajny ale ten BB z Diora bardzo mnie kusi

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam ! jeden z lepszych BB jakie miałam okazję używać , a próbowałaś BB Guerlain z linii Aqua ? musiałabyś sprawdzić ten najjaśniejszy odcień, choć nie wiem czy nie byłby i tak za ciemny, ja mam dwójkę i jest dość ciemna :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety Bourjois się u mnie nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Co mnie do niego przyciągnęło to to, że ma mnóstwo kolorów - a nie dwa z czego jeden jasny jest ciemny a ciemniejszy wygląda jak nutella:D

    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=70860

    OdpowiedzUsuń
  14. Z tego co piszesz, zimą dla mnie też byłby za ciemny... Ale będę o nim pamiętać latem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam próbkę i na bank będzie mój :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moj ulubiony jak dotad;) U mnie 02 idealnie stapia sie z cera i wyglada jak druga skóra ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bebiki używałam dotychczas tylko te azjatyckie ;) świetną sprawą w nich jest to, ze dopasowują sie kolorystycznie i to w dość sporych odchyleniach , jak na podkłady ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie lubię kremów BB, bo są za ciemne dla mojej karnacji. Poza tym słabo kryją.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja uwielbiam swojego Bebika z Garniera do cery tłustej. Ma zapach alkoholu,ale da się przyzwyczaić. UWIELBIAM GO BO : -robi się suchy na twarzy i nie potrzebuje dodatkowego krycia pudrem sypkim, - używam najjaśniejszej wersji i jest idealna dla osób które są blade, -nawet zakrywa nieulubieńców chociaż nie tak super ale dla mnie jest ok - no i cena, normalnie 18.99 a w Kaufie znalazłam go za 15.99 :D KOCHAM normalnie KOCHAM, haha :D

    OdpowiedzUsuń
  20. produkty które ciemnieją są u mnie od razu odrzucane, ale ogólnie kremy BB lubię bo fajni wyrównują koloryt :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Też lubię tego bebika. Mam 02, bo nie ma różowych tonów, w których wyglądam zazwyczaj jak prosiak :D Miałam też Lingerie BB Guerlaina, który wymęczyłam latem, bo walory użytkowe były całkiem fajne, ale odcień już nie - za ciemny i za różowy, ale w połączeniu z brązerem / bronzerem wyglądałam znośnie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zastanawiałam się nad jego kupnem na lato, ale zmartwiłaś mnie troszkę tym, że ciemnieje :)

    OdpowiedzUsuń
  23. A możesz napisać co dokładnie ?

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ładnie wygląda! :) Ale faktycznie głupio że ciemnieje... Ja właśnie wkręcam się w podkłady mineralne :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Latem skusiłabym się na niego- zimą niestety nie;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeśli chodzi o ulubieńców BB to jest to w moim przypadku Lumene oraz Dr G :) póki co nie szukam niczego innego. Jest dobrze. Lubię efekt glow, zdecydowanie bardziej niż efekt nieskazitelnej maski

    OdpowiedzUsuń
  27. Naturalność to podstawa! Ja często sięgam po krem BB z Rimmel'a, bo gdy mam słabsze dni, to sprawia, że wyglądam przywozicie i nie muszę martwić się o efekt 'maski'.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...