Frolic and Play z Winter Wonderland - Yankee Candle

9:08:00 PM

Nowy rok i tylko jedno świecowe postanowienie: więcej palić! Nie wiem czy też tak macie,
ale ja w momencie kiedy świeca wypala się w 2/3 palę ją dużo rzadziej bo "szkoda".
Dlatego też w swojej kilkuletniej świecowej historii nie wypaliłam, czytaj "zdenkowałam"
więcej niż 10 świec. Moim postanowieniem jest więc opróżnienie półki z co najmniej
pięciu różnej wielkości niedobitek w tym miesiącu, na pierwszy ogień pójdą dwa maleństwa
a później dwie duże świece bardzo lubianych przeze mnie zapachów.


Podsumowanie zapachowego roku także się tutaj znajdzie - notatka o moich ulubionych 
zapachach w 2013 roku jest jedną z najczęściej czytanych na blogu, więc mały update
z pewnością się przyda. A dzisiaj o drugiej świecy z kolekcji Winter Wonderland czyli
o zieloniuśkiej Frolic and Play!



Świeca jest przepiękna, ja się niestety znowu powtórzę, ale motyw tych śnieżynek na 
słojach uważam za przesłodki tym bardziej, że to nie badziewne naklejki ale coś co trudno
by było zdrapać paznokciem:


O Frolicu mówią, że pachnie jak miętowa guma balonowa. I jest to rzeczywiście
w dużej mierze prawda - to bardzo słodki, leciusieńko kremy zapach mięty połączony z delikatną miękką słodyczą i zapachem dzieciństwa. Naklejka na słoju tym razem nie określa
kategorii a zaznacza przynależność zapachu do Edycji Kolekcjonerskiej.


Co do samego zapachu dużo zarzutów nie słyszałam o ile ktoś lubi miętę - ja za nią 
jakoś zupełnie nie przepadam więc słój powędrował dalej. Często pojawiają się głosy, że
to jeden z najbrzydszych obrazków na naklejce w całej serii, cóż, gdyby szukali kogoś
to ja chętnie nawet twarz sobie śniegiem wysmaruję :D z resztą byłoby cudownie jakby co jakiś 
czas ogłaszali konkurs na naklejkę nowego zapachu - to byłoby coś! A może macie 
ochotę na jakąś zabawę w tym temacie? Dajcie koniecznie znać!


Może są takie zapachy, o których nie pisałam, a które bardzo Was interesują? Może
coś z tych rzadziej spotykanych przemknęło mi przez ręce? Pozdrawiam mocno!

Sprawdź też

46 komentarze

  1. Mnie idzie dość sprawnie denkowanie świec :) Ale faktem jest, że nie mam żadnych ulubionych zapachów a z reguł świeczki jakie palę są zwykłe, bez zapachowe. Za to woski wypalam oszczędnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śnieżynki na świecy to super patent. A i zapach wygląda na ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez jestem zauroczona sniezynkami:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tez tak mam ze nie dopalam:) Musze ja powachac

    OdpowiedzUsuń
  5. kolor ma bardzo ładny, ale zapach mięty to nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  6. ahh, kusi mnie z każdej strony ta yankee... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. oj, ależ mi narobiłaś "apetytu"! miętowy zapach lubię, miętę też, a zapach candy cane lane to mój ulubieniec!

    OdpowiedzUsuń
  8. musi cudownie pachnieć, kiedyś się skuszę na ich świece, ale póki co szkoda mi pieniążków ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym zdobyć ten zapach...

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie się marzy chociaż jeden ze słoi YC :) Mam jedynie woski i jedną małą świeczuszkę, ale i je kocham niezmiernie bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Często robię rozdania ze świecami, więc może się trafi! :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Bo to naprawdę fajne świece i zapachy!

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie też, jakoś zupełnie nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Uhh, udało mi się skończyć wczoraj małą, dzisiaj biorę się za dużą :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja już dałam sobie spokój z woskami - już tyle razy miałam problem a to z kominkiem, odmrażaniem, wyciąganiem, że dałam sobie spokój :/

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie to już małe uzależnienie ;p

    OdpowiedzUsuń
  17. Trzeba monitorować allegro, tam najczęściej ktoś wrzuca.

    OdpowiedzUsuń
  18. Przeuroczo się prezentuje ten słój, zapach też zapowiada się ciekawi, aż mam na niego ochotę ;)

    http://najlepszerecenzjekosmetyczne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Pomysł z konkursem na naklejkę jest naprawdę dobry. :))

    OdpowiedzUsuń
  20. E, teraz jak tu zaglądam to mnie nie przegapię :D Będę czuwać... ^^

    OdpowiedzUsuń
  21. Te śnieżynki naprawdę śliczne, nawet nie wiedziałam, że są na opakowaniach Zimowej Edycji :) Naklejka nie jest taka zła ;) Widziałam gorsze :D

    OdpowiedzUsuń
  22. ja jestem dopiero na etapie poznawania wosków i świec yankee candle ale już wiem, ze chyba się od nich uzależnię ;p

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja lubie miete wiec pewnie i zapach bym bardzo polubila!
    Tylko polaczenia miety z eukatyptusem nie lubie to mi jest za mocne!
    Pomysl z konkursem na najklejke bylby fajny! Moze kiedys go wprowadza ;D

    OdpowiedzUsuń
  24. Też prawda, oczyszczanie kominka jest nieco uciążliwe. Może się skuszę w tym roku na świecę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja mam podobnie, jak świeca sięga dna to odstawiam ją i trzymam na niewiadomo jaką okazję, a jak już jakaś okazja się nadarza to o świecy zapominam :D Czas zrobić miejsce na jakieś nowe nabytki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Tak, wyszłam z tego samego założenia :D W końcu się trochę zacznie zwalniać miejsce :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Tak się Karo przymierzam, żeby zrobić swój mały :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj Kasiu uważaj, łatwo wpaść w siła :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  29. A której nie lubisz najbardziej?

    OdpowiedzUsuń
  30. Dla mnie brzydkie są np naklejki clean cotton, silver Birch i willow breeze :D

    OdpowiedzUsuń
  31. wyobraź sobie, że ja Cię od zawsze podziwiam, że potrafisz tak zostawiać świece :D ja wszystko wypala do końca i potem mi ich żal.. dlatego też na stanie mam tylko kilka świeczek, bo wszystko na bieżąco wypalam:)

    OdpowiedzUsuń
  32. I plusy i minusy tylko wiesz, jak mi ciągle żal palić to jaka z nich radość - dzisiaj palę pink Sands, którego uwielbiam i jest dostępny wszędzie więc jakby co bez problemu sobie kupię kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  33. Willo akurat lubię, ale Clean ma fatalna, Fluffy też mi się nie podoba.

    OdpowiedzUsuń
  34. hahaha ja będę miała samplery tej kolekcji, zawsze to lepsze niż nic : p No i co do naklejki - ja już mówiłam, że zgłaszam siostry na kolejne : p

    OdpowiedzUsuń
  35. kiedy zobaczyłam zapowiedzi, stwierdziłam nigdy w życiu, naklejka, nazwa fuj. a w rezultacie stała się jednym z moich faworytów tej kolekcji. mój numer jeden to choinka, in the winterwonderland, przepiękna...

    OdpowiedzUsuń
  36. Lubię miętowe aromaty więc pewnie by mis ię spodobał, a śnieżynki są urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  37. :D Ja tylko znam cztery, ciekawa jestem bałwanka :D

    OdpowiedzUsuń
  38. jakbyś miała chęć mam nieśmigany Happy Tonigt na wylocie, chętnie bym na coś zamieniła :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...