Tort orzechowo-czekoladowy

9:41:00 PM

 Na blogu przepisy pojawiają się dosyć rzadko, za rzadko może, biorąc pod uwagę to,
jak dużo eksperymentuję w kuchni i jak często udaje mi się znaleźć przepis idealny.
Dzisiaj o torcie, który powstał przy porządkowaniu szafek kuchennych - okazało się, 
że mam aż trzy paczki orzechów włoskich (oczywiście wszystkie trzy otwarte i każda w innej szufladzie)! Zobaczyłam czy mam full jajek i masła. Miałam. 


Zapraszam dzisiaj na genialny tort orzechowo - czekoladowy. Tort, który nie jest 
bardzo trudny - w zasadzie trudny jest jeden jedyny moment i o tym za chwilę. Przepis
pochodzi z książki "Elizy Mórawskiej - White Plate - słodkie" Zniknął w 16 godzin
i został zjedzony przez... 3 osoby (w tym jednego 2,5 roczniaka) To jest chyba ten moment, kiedy
zdążyłyście się zorientować, że przejście na dietę nie było moim noworocznym postanowieniem.
Składniki na ciasto:
1kg orzechów w łupinkach ( miałam mniej )
10 jajek
220 gram cukru (zastąpiłam ksylitolem)
180 gram bułki tartej
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
60 gram kakao

Składniki na krem:
500g miękkiego masła ( miałam koło 400g )
5 jajek
60 gram ciemnego kakao
50 ml świeżo zaparzonej kawy ( najlepiej minifiliżaneczka espresso)
220 gram cukru 
2 łyżki spirytusu

Temperatura piekarnika 180 stopni, tortownica 30cm (miałam mniejszą i cudem
mi nie uciekło z foremki) wysmarowana masłem i posypana bułką tartą

Wykonanie:
Etap 1: Wyłuskane orzechy wykładamy na blachę z papierem do pieczenia.
Wkładamy na 20 minut do nagrzanego piekarnika - po 10 min mieszamy,
aby się równo podpiekły. Orzechów pilnujcie - dałam dużo mniejszą, bo się
zagadałam i pierwsza część zamieniła się w węgiel. Z ostudzonych orzechów odłożyć najładniejsze do dekoracji. Resztę posiekać na najdrobniejsze kawałki i 1/3 szklanki odłożyć do dekoracji.

Etap 2: Białka oddzielić od żółtek. Żółtka z cukrem utrzeć na kogel-mogel. Masa powinna myć głaska i lśniąca - najlepiej sprawdzić po prostu palcem, czy na dnie miski nie ma już twardych kryształków cukru. Dodawać stopniowo orzechy, bułkę tartą, proszek do pieczenia i kakao. Białka ubić na sztywną pianę i powoli dodawać do masy mieszając dużą łyżką ( nie mikserem )

Wlać do przygotowanej wcześniej tortownicy i wstawić do piekarnika na 40-50 min.
Powoli wyjąć i zostawić do całkowitego wystudzenia.


Przygotowanie kremu:

Najtrudniejsze, a raczej najbardziej pracochłonne - ubijanie jajek na parze. Podobnie
jak przy roztapianiu czekolady, kładziemy żaroodporną czy metalową miskę na garnek 
z gotującą się woda i jajka z cukrem ubijamy aż stworzy nam się taka piankowa masa. 
Trwa to koło 15-20 minut. Odstawiamy do wystudzenia.

Masło ucieramy mikserem do białości i bardzo powoli (wciąż miksując) dolewamy kogel-mogel.
Następnie dodajemy kakao, spirytus i kawę. Krem wychodzi BOSKI. Taki babciowo-domowy <3

Wykończenie tortu:

Tort dzielimy płaskim nożem na trzy (ja podzieliłam na dwie) części. Pamiętajcie, że 
koniecznie musi być zupełnie zimny. Przekładamy tort kremem i obsmarowujemy boki.
Przyozdabiamy wszystko orzechami - można się także pobawić rękawem cukierniczym,
ale masę jest dobrze leciutko schłodzić. Zostawiamy na kilka godzin a najlepiej na noc w lodówce.


Tort jest jeden z najlepszych jakie jadłam i najlepszy jeśli bierzemy pod uwagę 
brak owoców sezonowych. Lubicie torty? Jaki jest Wasz ulubiony?

Sprawdź też

26 komentarze

  1. Wygląda smakowicie. Ehh zachciało mi się go teraz! zaraz !

    OdpowiedzUsuń
  2. Bo to taki idealnie domowy, jak z dzieciństwa <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Mniam, ale kochana narobiłaś mi smaka! Bardzo lubię torciki, ale oczywiście zależy jakie... :D ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląda bosko :) spróbuję, bo mój małżonek ostatnio chodzi i ciągle o jakimś orzechowym torcie wspomina
    tylko muszę się pospieszyć, zanim wszystkie orzechy ze słoika mi wyje :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja torty uwielbiam bezowo-lodowe i po prostu jasny biszkopt i maslany krem! Ciast praktycznie nie robie, bo uwielbiam robic wszyszystko na oko, a na oko to zakalem umiem zrobic. Ale jak zrobie szynke, schab albo lopatke, to nie ma to tamto;) mieso pyszne robie!

    OdpowiedzUsuń
  6. jak pięknie wygląda, o smaku już nie myślę, bo nie zasnę dziś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nienawidzę Cię za ten tort. JADŁABYM. Hmmm wiesz, że jak przyjade do Warszawy kiedyś TO BĘDZIESZ ZMUSZONA GO UPIEC I PRZYNIEŚĆ MI ? : p

    OdpowiedzUsuń
  8. po co ja tu weszłam, po co ja tu weszłam. Dam Ci nr do mojego dietetyka, żebyś mnie wytłumaczyła i obciążam kosztami psychoanalityka! ahahaha JADŁABYM!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Hahah, właśnie ja też wyjadłam i miałam trochę za mało :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Nooo tam zaraz przynosić, wpadniesz sama ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. A widzisz, ja czasem piekę, ale u mnie w domu nikt bezowych nie lubi. Serio, serio :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj, powiemy, że impreza była ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pycha :-) Uuwielbiam! Moja teśiowa robi podobny. Zawsze znika w mgnieniu oka.

    OdpowiedzUsuń
  14. I jak ja teraz zjem sałatkę na lunch :( Wygląda pięknie i niezwykle apetycznie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda przepysznie <3 Jutro mój chłopaczek ma urodzinki może mu taki sprawię <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja uwielbiam orzechy, aż zgłodniałam!

    OdpowiedzUsuń
  17. wygląda smakowicie! ja jestem uwielbiam wszystko co słodkie! :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...