Gucci Eye Magnetic Color Shadow Mono 030 Antique Gold

10:05:00 PM

Witajcie! Dzisiaj chciałabym zaprezentować moim wspaniałym czytelniczkom trzeci i ostatni produkt kolorówki Gucci, który wpadł w moje ręce. Wcześniej mogłyście już zobaczyć opinię na temat różu Gucci Soft Peach oraz paletki z cieniami Autumn Fire, której prawie się pozbyłam, a która na całe szczęście została, bo okazało się, że stała się moją jesienną ulubienicą. 



Przyznam się bez bicia, zakup tego pojedynczego cienia był dość impulsywny, ale nawet jeśli by taki nie był i tak musiałabym się z nim pożegnać. Ale zacznijmy od początku - nie do końca wiem czym kierowali się ludzie od marketingu, ale nazwa jest przepotwornie długa, zapewne dlatego, że "mono" i "shadow" było już przez konkurencję użyte chyba we wszelkich możliwych konfiguracjach.





Opakowanie jednym się podoba bardziej, innym mniej. Dla mnie ok, lekko kiczowate ale podoba mi się tym bardziej, że ma naprawdę duże lusterko jak na pojedynczy cień a zamknięcie jest porządne i nawet miałam go kilka razy w torebce tylko z powodu właśnie jego wielkości i wygody użytkowania.



Na powiece trzyma się dzielnie, nakładałam najczęściej kilka warstw - pigment był bardzo delikatny, co dla mnie było nawet plusem bo mogła spokojnie stopniować od makijażu dziennego po wieczorowy. Jednak nie do końca mi się z nim dobrze pracowało z powodu jednej jego wady. Mimo, iż wydawał się uniwersalny jego odcień wyglądał niestety z kilkoma moimi ulubionymi kolorami średnio, ale to to jeszcze mogłam przeżyć. Przy odcieniu mojej cery wyglądałam po prostu źle i niezdrowo, czego niestety nie udało mi się przewidzieć przy oglądaniu swatchy.


Nie wiem, czy jesteście w stanie zauważyć do dobrze na zdjęciu, ale dla mnie to złoto wpadało w zgniłą zieleń, co w zasadzie było też impulsem do jego kupna - wydawało mi się, że będzie ładnie nawiązywać do zielonej tęczówki. Nie nawiązywało.





Powiem Wam, że bardzo żałuję, że musiałam go sprzedać. Długo szukałam takiego właśnie brudnego złota, który nie będzie się osypywał ani nie będzie wyglądał jak glitter. Koniec końców używam teraz do tego mojego ulubionego rozświetlacza z Becca i sprawdza się w tej roli bardzo dobrze. Miałyście już do czynienia z kolorówką Gucci? Miałyście kiedyś taki kolor cienia, który wyglądał na Was po prostu źle, a wydawał się takim świetnym zakupem?

Sprawdź też

0 komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...