Pielęgnacja Włosów cz.I Shea Moisture: Antibreakage Masque i Curl Enhancing Smoothie

11:25:00 PM

Dopiero ostatnio zorientowałam się, że dobry rok nie napisałam żadnego postu związanego z włosami. Postanowiłam więc stworzyć serię trzech postów w których opiszę to, w jaki sposób o swoje włosy dbam, jakich produktów używam aktualnie i jakie mam ulubione kosmetyki właśnie w tej kategorii. Dzisiaj część pierwsza i zaczynamy od dwóch masek, z których dostępnością jest tak fatalnie, że z żalem otwieram wieczko każdej z nich.


Antibreakage Masque i Curl Enhancing Smoothie czyli bohaterzy dzisiejszego odcinka - dwie maski, z którymi przygoda zaczęła się od wpisu Urban na usom blog - z ciekawości i przy okazji zakupów ze Stanów kupiłam sobie dwie odżywki i szampon tej firmy, który notabene okazał się najgorszym szamponem jakiego w życiu używałam, chociaż dla innych jest wybawieniem - co jest najlepszym dowodem na to, że najlepiej produkty naturalne testować samemu - wielu osobom nie służą. Ja na szczęście do nich nie należę.


Z odżywkami i maskami od Shea Moisture nie ma takiego problemu jak z szamponami tej samej firmy. Otóż zampony są tak bardzo gęste i skoncentrowane, że trzeba poświęcić naprawdę bardzo dużo czasu na ich spłukanie - w innym wypadku wyglądamy gorzej niż przed umyciem samej głowy. Maski są bardzo gęste, ale przy ich aplikacji nigdy nie miałam problemu ze spłukaniem.


Pierwsza maska i moje drugie opakowanie - Anti-breakage Masque z ekstraktami z juki i baobabu. Jeśli któraś z Was hoduje w domu roślinę doniczkową o nazwie juka, yukka (kiedyś bardzo popularną) to właśnie taki obłędny, zielony, głęboki zapach ma ta maska. Myślami przywodzi nawet zapach prawdziwej dżungli - mogłabym go wąchać i wąchać. Z początku bałam się, że będzie za ciężka, jednak okazało się, że po spłukaniu włosy wydają się lekkie i mocne jednocześnie. Chyba najbardziej lubię ją za to uczucie "lejących się" włosów jeśli wiecie co mam na myśli.




Drugą maską jest Smoothie do kręconych włosów - Coconut & Hibiskus Curl Enhancing Smoothie, które jednak prawdziwym koktajlem nie jest, w zasadzie konsystencja jest nawet bardziej gęsta niż Antibreakage Masque, nazwa jest więc tylko dobrym chwytem marketingowym. Ta maska pachnie jeszcze piękniej, kwiatami i mlekiem kokosowym. Obłęd. Zostawiam ją na 30 minut pod gorącym ręcznikiem.


Jej właściwe użycie to stosowanie jej jako odżywki, wosku bez spłukiwania. To właśnie Marta w swoim poście zasugerowała użycie jej jako maski i to był strzał w dziesiątkę. Mimo, że moje włosy są zupełnie inne to rzeczywiście spokojnie mogę je polecić także dla tych z przetłuszczającymi się włosami o suchych końcach. Mam wrażenie jednak, że - choć włosy wyglądają po niej świetnie, są wygładzone i pięknie się błyszczą -  to dużo bardziej przetłuszczają mi się po niej włosy i to w zasadzie bez różnicy w jaki sposób ją aplikuję. Ale efekt jest tego wart.



Z tego co zauważyłam, powoli zaczynają być dostępne np. tutaj a nawet od czasu do czasu na allegro. a tak to wygląda np. w amerykańskim sklepie Wallgreens. Jeśli macie dostęp do zakupów w Stanach bacznie obserwujcie Instagram firmy, właśnie w tym sklepie często zdarza się promocja 1+1. Jestem ciekawa jaka jest Wasza ulubiona maska do włosów! Dajcie znać!

Sprawdź też

0 komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...