5 ulubionych szminek MAC: zdjęcia, swatche, paletki

12:20:00 PM

Długo się zbierałam, bo z tego typu postami jest zawsze dużo roboty - ale jest! Pięć ulubionych szminek Mac Cosmetics, wybór w zasadzie nie był aż taki trudny, bo są to moi ulubieńcy. Przyznam się Wam szczerze, że gdybym miała wybrać jedną jedyną markę produktów do ust, które musiałabym używać do końca życia to bez wahania wybrałabym właśnie Maca. Zapraszam więc - kolejność losowa!


Tak się jakoś złożyło, jeszcze nigdy (prócz chyba jednorazowo w ulubieńcach miesiąca) nie pokazałam Wam moich najlepszych zakupów z Maca - paletek ze szminkami do ust. Pierwsze pochodzi z kolekcji PRO i jest jedną z chyba czterech dostępnych paletek kolorystycznych, jest różowa, brązowa, śliwkowa - ja wybrałam właśnie tą ostatnią i powoli zbieram się do zakupu brązowej. W każdej jest sześć szminek o zazwyczaj różnych wykończeniach.


#1 TWIG (S)
Bardzo delikatna, bardzo dobrze kryjąca i napigmentowana - Satin, czyli satynowe wykończenie sprawia, że łatwo się ją aplikuje, a na ustach nie wygląda tak sucho jak maty. Tej szminki używam przy delikatnych makijażach, kiedy nie chcę, żeby szminka za bardzo się odznaczała. W stałej ofercie o tutaj.


#2 Viva Glam I (M)
Mój numer jeden i naprawdę pierwsza czerwona szminka, którą z radością noszę na ustach. Wykończenie Matte czyli troszkę trudniejsza w aplikacji ale świetnie się trzyma i o dziwo równomiernie schodzi. Niestety pochodzi z limitowanej paletki Viva Glam, ale mam nadzieję, że wśród wszystkich szminek maca znajdę jej odpowiednika.


#3 Viva Glam Rihanna (F)
Druga i ostatnia już limitowanka w dzisiejszym zestawieniu, szminka z kolekcji Viva Glam 2 sygnowanej przez Rihannę. Pisałam już o niej cały post, ale dzisiaj jeszcze wspomnę, że najbardziej ją lubię za to, że jest zupełnie inna niż wszystkie i można ją aplikować warstwowo. jako, że jednak jest o tępym wykończeniu Frost (metaliczna) to stosuję ją zazwyczaj na delikatnie przejechane balsamem usta. Taka, której używam kiedy jestem bardzo, bardzo zła. Albo nie.


#4 Captive (S)
Mój cukiereczek i obecnie szminka numer jeden. Ulubieniec absolutny, czuję się w niej jakieś milion razy weselsza - ponowie wykończenie satynowe i kolor, który kocham choć podobnie jak czerwona szminka przeleżał kilka tygodni w szufladzie zanim został naprawdę doceniony. też na szczęście w stałej ofercie o tu.


#5 Verge (S)
Jak widzicie wychodzi na to, że satynowe wykończenie jest jednym z moich ulubionych - przy Verge wychodzi moja wielka miłość do brązów. Lubię ją bardzo przy klasycznych makijażach, nosiłam ją bardzo, bardzo często jesienią i obecnie jeden z trzech ulubionych brązów ever.

I tak wyglądają swatche, od góry Viva Glam Rihanna (F), Verge (S), Twig (S), Captive S), Viva Glam I (F). Powiem Wam, że choć po zakupie wydawało mi się, że koniec końców będę używała tylko 2-3 kolorów, to koniec końców w każdej z nich nawet po kilku tygodniach odkrywałam cuda. Coś czuję, że po dzisiejszej porcji jeszcze w tym tygodniu powędruję do maca po tą brązową i już nie mogę się doczekać kolejnych limitowanych paletek. Macie swoją ulubioną? ;-)

Sprawdź też

0 komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...