Co to jest VINE - jak zacząć?

6:06:00 PM


Ostatnio, pojawiło się i stało się w Polsce popularnych kilka nowych portali społecznościowych. Największy rozkwit przeżywa u nas Snapchat, z którego jak wiecie korzystać nie zamierzam, Periscope na który nie znalazłam jeszcze sposobu - ale jako, że już kilka, jak nie kilkanaście razy wspomniałam o aplikacji Vine wypada w końcu opowiedzieć dlaczego tak zwariowałam na jej punkcie.

Dzisiaj więc krok po kroku przeprowadzę Was przez cały etap tworzenia, pokażę jak wygląda aplikacja i przedstawię kilku wajnerów (twórców na Vine) których warto śledzić. Poniżej możecie zobaczyć, jak wygląda profil w aplikacji. Loopsy, czyli zapętlenia to łączna liczna odtworzeń wszystkich filmików i podobnie jak na Twitterze czy Instagramie mamy tu followersów (obserwatorów naszego profilu).


Nasze sukcesy świętowane są powiadomieniami o pierwszych 5, 25 czy 100 tysiącach zapętleń. Otrzymujemy je również przy większej ilości polubień, czy revine'ów. Revine czyli odpowiednik twitterowego retwitta - zamieszczenie czyjegoś wajna na swojej ścianie, wśród swoich prac.


Vine można stworzyć bezpośrednio w aplikacji - tak długo, jak przytrzymujemy palcem pojawiający się okrągły przycisk, tak długo nagrywamy. Łączny i maksymalny czas trwania filmu to 6 sekund, ale można tworzyć i dużo krótsze. Prawda jest taka, że dużo bardzo opłacalne jest tworzenie krótszych wajnów, w których moment jego zakończenia jest niewidoczny dla użytkownika i praktycznie możemy go oglądać w nieskończoność. Część nagrania możemy zachować (zapisać) na później a nawet wyciąć niepasujące nam fragmenty. 

Co ważne film można stworzyć także na komputerze, zapisany na telefonie można łatwo importować już w samej aplikacji. Jak na razie sprawa podkładów muzycznych jest traktowana "po macoszemu" ale mimo, że nikt na razie za użycie oryginalnej ścieżki z Titanica ścigać nas nie będzie, to radzę korzystać z darmowych utworów. Jeśli chodzi o programy użyteczne w tych bardziej profesjonalnych filmikach powinny Wam wystarczyć Windows Movie Maker na PC oraz iMovie na Mac.


Łącznie trzy razy udało mi się wylądować na stronie głównej - dwa razy w kategorii Food i jeden raz w kategorii DIY - i to właśnie te trzy posty są najbliżej miliona ze wszystkich moich wajnów.  Strona główna to wyróżnienie wajna w kategorii w aplikacji oraz na stronie internetowej vine.co. Pierwszy i ostatni wajn, który dostąpił tego zaszczytu to skrawki tutorialu i przepisu, który zrobiłam na YT - poklatkowa owsianka zaś, to wynik porannej nudy ;-) Byłam zaskoczona, kiedy jeden z gorszych wajnów (ten z kremem z buraka z mlekiem kokosowym) zapętlał się jak szalony - w zasadzie to mój najbardziej "kontrowersyjny" twór, komentarze pod nim były tak skrajne, że pierwszy raz przyszło mi dać komuś blocka. Nigdy nie wiesz tak naprawdę jaką siłę ma niepozorny Vine ;-)







Tutaj naprawdę każdy znajdzie coś dla siebie. To właśnie tutaj swoją drugą młodość przeżywa film poklatkowy (zrobić przykładowy tutorial?), chyba najwięcej jednak możemy tu znaleźć takich zwykłych zabawnych scenek z życia codziennego. I to, co jest niesamowite - Vine potrafi rozśmieszyć, zaskoczyć a nawet wzruszyć. Trudno sobie wyobrazić, by coś tak krótkiego jest w stanie czasem wnieść coś więcej niż błahy przekaz. 

Choć zdarza się, że scenki są jednak bardziej niezwykłe, niż bylibyśmy w stanie przypuszczać. Zobaczcie Zacha Kinga, króla Vine'a:



Dzisiaj nie pokażę Wam wielu przykładów, bo osobny post o ludziach, którzy zarabiają niezłą kasę dzięki tej aplikacji jest już prawie skończony. Korzysta z niego na przeróżny sposób wielu celebrytów jak Dita Von Teese, ale też i wielu stało się gwiazdami właśnie dzięki niemu. Moj ulubieniec Rudy  Mancuso (którego obserwuje prawie 9 milionów ludzi, a na koncie ma ponad 3 miliardy! loopsów) tworzy komediowe wajny, w które często wpłata kulturę latynowską.




Złote zasady

1. Bądź kreatywny - Vine, jak jeszcze nic do tej pory stawia na kreatywność. W 6 sekund musisz zainteresować, zaskoczyć, rozśmieszyć, wzbudzić jakieś emocje. Chociaż ostatnio, spotkałam się z bardzo popularnym kontem - 6 second of silence - gdzie chłopak pokazuje szum morza, spokojny las czy ukwieconą łąkę. 

2. Bądź cierpliwy - "efekt kuli śnieżnej" choć sukces nie przychodzi od razu, to w jeden dzień można zdobyć milion zapętleń. Jeżeli tworzyć i przykładasz się do wajnów, masz pomysł na konto to na pewno przyjdzie taki moment, że nagle zostaniesz odkryty. Duża liczba followersów także ma tu znaczenie - to właśnie oni dają dobry start dla vine'a swoimi polubieniami i revine'ami.

3. Używaj hashtagów, przydzielaj do kategorii - ograniczona liczba znaków w opisie sprawia, że musisz się zastanowić jakich hashtagów użyć, szczególnie jeśli kierujesz wajny do międzynarodowych odbiorców. Popularne są ostatnio #vinewhatyousee czy kulinarne #vinewhatyoucooks. A aplikacji mamy też kilka kategorii, do jakich można przydzielać swoje prace - Miejsca, DYI, Zwierzęta czy Kuchnia i dobrze z nich korzystać, bo strumienie kategorii są często przez użytkowników przeglądane.

Podobnie jak przy Instagramie mamy także wersję internetową strony, przez którą nie da się publikować wajnów, ale można je obejrzeć a nawet wrzucić sobie na stronę, post czy jak widzicie u mnie - w pasku bocznym bloga. W tym celu trzeba użyć polecenia "Embed" które rozwija się po najechaniu na trzykropek na interesującym nas wajnie. Mamy do wyboru kilak różnych wielkości, ale możemy tak naprawdę ustawić je samemu, pamiętając, że dwa parametry (długość i szerokość) muszą być jednakowe - wajny są kwadratowe.


Mówiąc o Vine w Polsce trudno byłoby nie wspomnieć o Kasi Ogórek (TwojeDIY - jej blog możecie zobaczyć tutaj) propagatorce aplikacji, szefie grupy na Facebooku zrzeszającej polskich twórców (do której serdecznie Was zapraszam) i właścicielki najpopularniejszego konta nad Wisłą. Kasia ma ponad 30 tysięcy obserwatorów i ponad 18 milionów zapętleń a Vine wykorzystuje także w swojej pracy - tworzyła nawet dla amerykańskiej sieci McDonalds, który zakupił od niej prawa do kilku jej prac. Do polskiego użytkownika swoje wajny kieruje Wittamina, która pokazując często absurdy codzienności i rozśmiesza jak nikt inny.








Vine, oprócz tego ze pozwala na tworzenie króciutkich filmików jest po prostu ogromną frajdą. Choć jeżeli mamy do czynienia z filmem poklatkowym to praca z nim może trwać nawet kilka godzin, ba! Czasami nawet kilka dni. Ja się w tej aplikacji zakochałam absolutnie i choć w te 6 sekund trzeba włożyć trochę pracy, to daje to olbrzymią satysfakcję. Vine powoli, cóż, w zasadzie bardzo powoli zaczyna być u nas popularny, jednak myślę, że jego złoty okres dopiero nadchodzi.

Sprawdź też

0 komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...