Poranna pielęgnacja /aktualizacja - sierpień 2015

7:30:00 PM


Minęło kilka dobrych miesięcy od kiedy ostatni raz pokazałam Wam moją poranny rytuał pielęgnacji twarzy - pomyślałam, że upłynęło już owego czasu zdecydowanie za dużo. Pojawiło się w niej kilka nowych produktów - kilka z nich gościło już wcześniej, więc dziś szybki post z produktami, których używam codziennie rano.


Na początek używam delikatnego mydła Fresh Farmacy z Lush, później (ok, mam lekkiego bzika w kwestii oczyszczania twarzy) całkiem ciekawy produkt, chyba jeszcze mało popularnej (na szczęście coraz bardziej) marki Murad. Jest to proszek, który pod wpływem wody zamienia się w delikatną pianę. Na koniec tego etapu  zwilżam twarz wodą micelarną.


Dwa kolejne produkty to używany niekoniecznie codziennie koktajl Lumene z witaminą C (pachnący niebiańsko) oraz jako krem na dzień TriAcneal Expert od Avene. Do tego dochodzi krem pod oczy (również rozświetlający) GinZing od Origins (pełna recenzja tutaj) oraz 2-3 razy w tygodniu mój ulubiony peeling do ust czyli Bubblegum od Lusha (pełna recenzja również tu




I tak wygląda moja całość, w przeciwieństwie do pielęgnacji wieczornej tutaj aż tak wiele się nie zmienia - jeśli chodzi o kremy do twarzy oscyluję wokół moich ulubieńców czyli Estee Lauder DayWear (Sephora) oraz Active Sebum Control Gel od Phenome. Kiedy się bardzo spieszę zdarza mi się też przemyć twarz tylko wodą micelarną i w tej chwili używam L'oreal Ideal Soft, o której też już dawno, dawno temu pisałam tutaj. A jak wygląda Wasza pielęgnacja? macie taki jeden, jedeny produkt, bez którego nie wyobrażacie sobie poranka? ;-)

Sprawdź też

0 komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...