Poszukiwanie stylu cz. 1 / Inspiracje + Jesienna Paleta Kolorów

5:19:00 PM

Pierwszymi postami dotyczącymi budowy bazy mojej szafy (Jak znaleźć dobry klasyczny t-shirt i o bluzkach w paski) rozpoczęłam swoją podróż w poszukiwaniu także swojego stylu. Najlepszym sposobem jest tworzenie map inspiracji - widziałam ich wiele, ale pomyślałam, że żeby był to taki naprawdę moje miejsce i moja tablica powinnam bazować na rzeczach które najbardziej na mnie wpływają w sensie emocjonalnym. Powinny być to rzeczy które mnie inspirują i które uważam za piękne, które wybieram jako pierwsze ze spokojem, pewnością i bez cienia zastanowienia. Ale zacznijmy od początku.



Przyznam się Wam, że miałam trzy podejścia do kolorystyki która pasuje do mnie i za każdym razem byłam przydzielana do innej z 12 grup. Już trochę dałam sobie z tym spokój bo często padało określenie "ma Pani w zasadzie dobrze bo prawie wszystko Pani pasuje" - a dla mnie nie ma gorszej odpowiedzi - wolę jasne i sprecyzowane reguły. Postanowiłam wiec skupić sie na rzeczach które w jakiś sposób mnie definiują i przez nastrój który tworzą oraz dzieki kolorom przez które ten efekt uzyskują mogę w jakiś sposób stworzyć mój styl.




T-shirt /Vero Moda/
Naszyjnik /Anna Field/
Spodnie /Hilfiger Denim/
Kurtka /New Look/
Torebka /Mint&Berry/

Problem z pięknymi zdjęciami "inspiracyjnymi" mam taki, ze w 80% patrzę na twarz czy figurę modelki. I to najczęściej modelka, a dopiero później ubrania które ją dopełniają są dla mnie postawa do oceny zdjęcia. I to pewnie te jest jakiś trop ale dzisiaj chciałabym podejść do tego trochę inaczej. Wiem, ze się może to zdawać trochę dziwaczne ale niektórzy wybierają zdjęcia z gazet, pinteresta - ja zdecydowałam się wybrać kolorystykę bazując na swoich ulubionych obrazach. Dzisiaj w pierwszej części przygotowałam dwa i wiecie, ku mojemu zdziwieniu właśnie ubrania o takiej kolorystyce dominują w mojej szafie.


Styl marynarski to chyba najmocniej wybijający się u mnie nurt w garderobie. Prawdę mówiąc jak bardzo bym nie kochała koronek, bez cienia tęsknoty zamieniłabym go na wygodne tenisówki, dopasowane ale wygodne spodnie i pasiaka. Co prawda z łodziami mam tyle wspólnego co z reformą służby zdrowia, ale uwielbiam wodę. Góry czy morze? Zawsze morze. Marynistyczne elementy przewijają się też mocno w moim mieszkaniu, uwielbiam stare ryciny z rafą koralową, rybami czy potworami morskimi. W tych trzech barwach: bieli, granacie i czerwieni mam wszystko co lubię - przyznam Wam, że kilka dni temu udało mi się znaleźć granatową koszule w małe czerwone kropeczki, jakiej szukałam po sklepach kilka lat. Kiedy klikniecie na grafikę wyżej będziecie mogli zobaczyć całą moją tablicę na Pinterest z modowymi znaleziskami.


Bluzka /Only/
Spodnie /Vila/
Płaszcz /Only/

Postanowiłam przygotować też moją jesienną paletę kolorystyczną i tzw. Capsule Wardrobe (o której już trochę pisałam Wam tutaj, ale którą w całości pokaże Wam we wrześniu) Wybrałam sobie kolory w których czuję się najlepiej i które dominują w mojej szafie.  Już wiem, że paleta zimowa będzie się trochę podobna, ale jesienią mam tendencję do noszenia brudnej zieleni i to jest mój ulubiony kolor na tą właśnie porę roku. Kiedyś często kupowałam rzeczy w bardzo lubianym przeze mnie kolorze musztardowym, niestety wyglądam w nim fatalnie więc musiałabym się ograniczyć do butów i dodatków. jeśli chodzi o biżuterię u mnie dominuje złoto z roku na rok coraz mniej lubię srebro. Kiedyś złoto kojarzyło mi się z lekkim kiczem - sama wybieram jednak bardzo proste i minimalistyczne dodatki. Ale o biżuterii będzie już osobny post.


Inspiracją, jak pisała Joanna w Slow Fashion może być także muzyka. Wybrałam sobie dwa utwory, które miały na mnie największy wpływ i które zawsze wywołują u mnie określone uczucia i jeden, za którym szaleję ostatnio tak bardzo, że pierwszy raz w życiu zdarzyło mi się napisać do jakiegoś artysty z gratulacjami. Sama jestem ciekawa jak muzyka może odnieść się do stylu - niektóre gatunki rzeczywiście mimowolnie narzucają nam obraz jego fanów, ale przy mniej zdefiniowanych to chyba trudne. Tak czy siak to te trzy utwory:




I tak wygląda wstępnie moja mama inspiracji. To elementy, które intuicyjnie kupowałam przez lata, ale zbyt często pozwalałam się złapać na promocje sezonowych rzeczy, które nijak nie komponowały się z tym, co miałam już w szafie, nie mówiąc o tym jak sama w nich wyglądałam. Zachęcam Was gorąco do przeczytania pierwszego postu na ten temat - może i Wy zrobicie u siebie małą rewolucję i w końcu będziecie zadowolone z każdej rzeczy na wieszaku w Waszym domu? Całusy!

Sprawdź też

0 komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...