Sekrety urody Koreanek - Elementarz Pielęgnacji

8:56:00 PM

W życiu jest niestety tak, że zdarza się nam zapominać o tych wszystkich dobrych rzeczach, które pozytywnie przekładały się na nasze nawyki. Nie wiem, czy wiele z Was jest ze mną tak długo, żeby pamiętać moje posty dotyczące azjatyckich ulubieńców kosmetycznych - a i przyznam, że w ostatnich miesiącach i ja o nich całkowicie zapomniałam - a szkoda.

Kiedy kilka tygodni temu przeżywałam lekki kryzys na twarzy obarczając głównie odżywianie zdawałam nie sobie zupełnie sprawy jak bardzo się w pielęgnacji mojej twarzy opuściłam i jak często zdarzało mi się zapominać o rzeczach, które kiedyś były dla mnie naturalne. Z ratunkiem przyszła do mnie książka "Sekrety urody Koreanek" która pozwoliła mi przypomnieć sobie, że pięlęgnacja to nie obowiązek, ale i przyjemność.



Książka Charlotte Cho wprowadza nas bardzo powoli w świat koreańskich rytuałów pielęgnacyjnych - w pierwszych rozdziałach poznajemy autorkę, historię jej podejścia do piękna i dbania o urodę - poznajemy jej życiorys, podróże, pochodzenie i początkowy dystans to przywiązywania tak wielkiej wagi do dbania w szczególności o swoją twarz.



Dla tych, którzy w pielęgnacji twarzy "siedzą" nie od dziś zapewne część informacji nie będzie żadną nowością. Książka jednak pozwala usystematyzować wiedzę a przezabawne rysunki pozwalają z uśmiechem przebrnąć przez bardziej naładowane informacjami fragmenty.

Mnie najbardziej zainteresowały fragmenty dotyczące filtrów, ulubionych kosmetyków autorki a także dość obszernego spisu firm kosmetycznych, których produkty można kupić od bezpośrednich dystrybutorów nawet w Polsce (strony internetowe i e-sklepy marek Skin79 czy Misscha) Mamy także tabele opisujące szereg składników pielęgnacyjnych czy absorbentów chemicznych. Rozdziały kończą się mini-wywiadami z ekspertami, lekarzami czy nawet blogerami zajmującymi się pielęgnacją i sferą beauty.




Prowadzenie bloga ma wiele plusów - jednym jest fakt, że my kosmetyczne blogerki zapisujemy czasami wszystko co tylko dotyka naszej twarzy. Dzięki temu odkryłam, jak wiele azjatyckich kosmetyków używałam codziennie dwa lata temu - Evening Routine (kwiecień 2014) i jak niewiele zostało ich do tej pory. Na mojej półce możecie jednak zawsze znaleźć dwa produkty Tony Moly - Tomatox oraz Appletox czyli dwa bestsellery w najsłodszych opakowaniach, jakie można tylko sobie wyobrazić oraz kremy BB - Dr J oraz ślimakowy Skin79.

Lektura książki poskutkowała oczywiście zakupami i uzupełnieniem kosmetycznych braków w mojej pielęgnacji. Zdecydowałam się na powrót do mojego ukochanego jabłkowego olejku do demakijażu marki Innisfree, a także trzech produktów marki Misscha. Pamiętam, jakiego hopla dostałam swego czasu na punkcie azjatyckich kosmetyków więc tym razem postanowiłam aż tak bardzo nie szaleć ;-) ale jako,  że poszczególnym produktom poświęcono naprawdę dużo miejsca średnio umiałam się powstrzymać.





Jeśli chodzi jeszcze o samą książkę, to mogłabym się przyczepić tylko jakości papieru - przyznam, że wolę ten jaśniejszy i ciut grubszy, jest znacznie przyjemniejszy w lekturze. Książka ma wygodny format, podzielona jest na rozdziały, które lekko wprowadzają nas w coraz to bardziej skomplikowane zagadnienia.

Ciągłe wplatanie swoich życiowych doświadczeń przez autorkę sprawia, że Elementarz pięlęgnacji gładko wchodzi w pewną formę pamiętnika. Dla jednych będzie to plus dla innych minus, uważam jednak, że dzięki temu książkę się o wiele łatwiej czyta i mimo, że często podawane są szczegółowe informacje dot. m.in. składów to dzięki takiej formie książki nie mamy poczucia przeciążenia. Dużym zaskoczeniem dla mnie był rozdział poświęcony Seulowi - gdzie robić zakupy, jakie miejsca odwiedzić a nawet jak zamawiać posiłki w restauracjach. 

Przyznam, że najbardziej cieszę się z tego, że wróciłam do starych nawyków i poświęcania wiecej uwagi i troski własnej twarzy. Powróciłam do codziennego masażu, staram się codziennie pamiętać o filtrze i staram się traktować te 15 minut w łazience jako taki lekki oddech dla siebie, nagrodę po ciężkim dniu. Bardzo Wam polecam,  bo kto o nas zadba jak nie my same? :-)

Sprawdź też

0 komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...