Hobby i nasze "słomiane zapały"

10:24:00 AM

Dziewczyny, w związku z niechybnym początkiem lata - choć jeszcze nie kalendarzowym - mam dla Was małą niespodziankę - dwa Candy każde o zupełnie innej tematyce i nagrodach. Dzisiejsze poświęcone będzie takim naszym zainteresowaniom, które nie przetrwały próby czasu ;) kiedyś byłam bardzo zapalona chęcią tworzenia własnych kartek urodzinowych czy zaproszeń, jednak koniec końców zwyciężyły inne zajęcia i dyscypliny w których czuje się duuużo lepiej. Mam więc dla Was przygotowany duży, różowy dziurkacz firmy Artemio, zakupiony w swego czasu w Portugalii.

  
















 ZASADY

1. W Candy mogą brać udział wszyscy nowi i starsi obserwatorzy bloga mrs-pereira.blogspot.com, 
2. Umieść wiadomość lub banner z linkiem o rozdaniu w pasku bocznym swojego bloga,



3.  Zamieść poniżej komentarz z chęcią wzięcia udziału w rozdaniu oraz napisz kilka słów o hobby swojego dzieciństwa lub takim, którym już przestałaś się interesować.




REGULAMIN:
1. Rozdanie organizuje autorka bloga mrs-Pereira.blogspot.com
2. Rozdanie trwa od 15.06.2013 do 15.07.2013 r. do godz. 23:59.
3. W losowaniu wezmą udział wszystkie osoby, które spełniły ww. warunki.
4. Udział mogą wziąć osoby pełnoletnie.
5. Zgłoszeniem jest Twój komentarz.
6. W zabawie może wziąć udział każdy kto posiada blog na platformie Blogger.
7. Wysyłka nagród realizowana będzie na terenie Polski,  za pośrednictwem Poczty Polskiej, w przeciągu 10 dni od dnia otrzymania danych od zwycięzcy. Na dane od zwycięzców czekam 3 dni robocze od dnia ogłoszenia wyników.
9. Biorąc udział w konkursie akceptujesz wszystkie zasady w regulaminie.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).



Zapraszam serdecznie!!! :)


Sprawdź też

47 komentarze

  1. Zdecydowanie klejenie modeli samolotów, dałem spokój po miesiącu ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam serdecznie- moim hobby były robótki ręczne na drutach, ale zdecydowanie je porzuciłam na rzecz skrapowania, dostarcza mi to o wiele więcej przyjemności. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja także się zapisuję,kiedyż szyłam szydełkowałam ale teraz wolę scrapowanie

    OdpowiedzUsuń
  4. I ja się zapisuje z ogromną chęcią :)
    Mi ogromnie podoba się sutasz, próbowałam więc robić tą techniką biżuterię, jednak po kilku nieudanych próbach poddałam się :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgłaszam się! Moim hobby "od zawsze" było szydełkowanie, potem decoupage. Jakiś czas temu zainteresowałam się szyciem biżuterii z sutaszu, trwało to dosyć długo i ostatnio nastąpiło tzw. zmęczenie materiału (roma-dobrenaspleen.blogspot.com) Od roku bawię się papierkami i bardzo mnie to cieszy! (epokapapierowa.blogspot.com).

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie prawdziwa pasją w dzieciństwie było pisanie bajek, później książek. Na szczęście nie porzuciłam tego, choć ostatnio mam spore problemy z pisaniem :) a jeśli chodzi o zwykłe hobby z dzieciństwa... hmm, przez jakiś czas próbowałam robić na drutach, zrobiłam nawet prawie-samodzielnie oczodajnie czerwoną torebkę, ale dziś nie umiem już nawet trzymać drutów w dłoniach ;D
    banerek na gatki-szmatki.blogspot.com
    obserwuje Łucka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I ja również wezmę udział w Twoim candy, bo nagroda to nie lada gratka :):)
    Jeśli chodzi o moje hobby z dzieciństwa, to było ich bardzo dużo. Niestety, wraz z wiekiem przychodzą również i zmiany, mamy inne priorytety w życiu, i z czasem te nasze pasje odchodzą w zapomnienie, ale sentyment i pamięć pozostają :):) Uwielbiałam zbierać znaczki, robiłam szaliki na drutach, zbierałam masę opakowań z czekolad, zwłaszcza wtedy tych trudno dostępnych.
    Zbierałam też obrazki z gum Kaczor Donald, Turbo i wiele, wiele innych..:) Oj, przywołały mi się teraz wspomnienia z tamtych czasów:):)
    To było dzieciństwo :)
    Pozdrawiam ...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ustawiam się i ja w kolejce :-)
    kiedyś próbowałam szyć bluzki, spódniczki ale kiedy zdarzyło mi się pruć parokrotnie jedną rzecz stwierdziłam że to jednak nie dla mnie ...
    info o zabawie na kwiatynatury.blogspot.com
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje dawne, a zarzucone hobby... zbierałam opakowania po czekoladach:-) było to w późnych latach 70tych. Szydełkowałam poduszki w kształcie żółwi:-) Przeszło mi, tj. przeszły mi żółwie, a szydełkowanie odłożyłam na dłuuuugie lata i od roku znowu mnie mocno wciągnęło. Tym razem szale i inne takie. Jeśli pieczenie ciast jest hobby... a dokładnie, jeśli pieczenie jednego rodzaju ciasta jest hobby, to byłam murzynko - pieczeniarką:-) Przez jakiś rok, po dwa - trzy razy w tygodniu było pieczenia murzynka, miałam 10 lat. Teraz piekę, ale murzynka bardzo, bardzo rzadko. Może już wypiekłam co moje:-)
    W kolejce z oczekiwaniem miłego zakończenia staję:-) Zaobserwowałam. A i 18 lat... niestety mam dawno skończone:-D
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś bawiłam się dekupażem, teraz głównie skrapuję

    OdpowiedzUsuń
  11. Fantastyczne candy, bardzo oryginalne..
    Dlatego wezmę udział:))aby się zabawić i może coś wygrać-kto wie?:)
    Kiedyś...szydełkowałam...kiedyś...grałam na klawiszach...kiedyś..malowałam. Z malowaniem i szydełkowaniem się rozstałam..choć czasem wracam do pasteli. Jeśli chodzi o granie..na pianinie--czasem zagram, czasem coś skomponuje..czasem...:)Obecnie scrapuję...ucze się cały czas..i choć mój warsztat ubogi, ciesze się każdym elementem który mam i mogę wykorzystać. Zapraszam Cię serdecznie na mojego bloga, może coś znajdziesz tam dla siebie i zostaniesz na dłużej?:)
    Pozdrawiam Ciepło!:))

    http://kleksowy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja kiedyś zbierałam kartki pocztowe, znaczki i różne drobiazgi :)
    Teraz jest szycie, szydełko i skrapowanie ;) Dlatego ustawiam się w kolejce ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. z przyjemnością wezmę udział w rozdaniu :)
    od dzieciństwa pasjonują mnie wszelakie robótki ręczne od zawsze haftowałam i szydełkowałam i malowałam :) od niedawna scrapuję robię i biżuterię za to malowanie odeszło jakoś w niepamięć, chyba z braku czasu, a po za tym jest jeszcze tyle rzeczy, których nie spróbowałam tworzyć, próbowałam nawet decoupageu ale mi nie za bardzo chciało wychodzić :) i jak na razie się poddałam :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Z przyjemnością dołączę do zabawy. Dziurkacz oczywiście przydałby się. Kiedyś trochę szyłam i robiłam na drutach. Teraz scrapuję.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeżeli zbieranie zdjęć aktorów i aktorek to hobby, to takie własnie miałam ;-) Ponad pół wieku temu bawiłam się w wycinanie z gazet ( a na wsi było ich mało Przekrój, Filipinka i Na Przełaj). Wklejałam do starych zeszytów.
    Teraz wśród innych rzeczy próbuję robić karteczki, dziurkacz przydałby się .
    http://barbaratoja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ustawiam się w kolejce po piękną nagrodę.
    Zapraszam również do mnie.

    A co do hobby z dzieciństwa.
    Zbierałam wtedy pocztówki z dziewczynkami.
    Miałam ich całe pudło. A w czasie mojego dzieciństwa wcale nie było łatwo takowe kupić. i cała rodzina wypatrywała takich pocztówek w kioskach Ruchu.
    Był czas, że od znajomych z wakacji dostawałam właśnie pocztówki z dziewczynkami.
    Kiedyś Tato zrobił mi z listewek taką ramkę-szynę, na której mogłam prezentować swoje zbiory.
    Potem część kartek rozdałam lub wysłałam znajomym, ale sporo nadal mam schowanych na pamiątkę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapisuję się:)
    Jak byłam mała zbierałam kamyczki, kolorowe różnokształtne:) jednak za dużo miejsca one zaczęły zajmować i pomimo, że pięknie wyglądały to przestały zajmować honorowe miejsce w pokoju:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z przyjemnością i ja spróbuję szczęścia i zostanę na dłużej :)
    Będąc jeszcze w szkole podstawowej moją ogromną pasją było tworzenie zielnika. Szukałam najpiękniejszych okazów roślin, kwiatów, liści, ziół, pieczołowicie suszyłam, układałam, wklejałam i opisywałam a to kwiatki z ogródka mojej babci, a to te dziko rosnące na łące. Potem zwyczajnie już z tego wyrosłam, choć do dzisiaj pozostał mi zwyczaj wyłapywania najpiękniejszych okazów kwiatów i innych roślinek :) Kiedyś podczas porządków na strychu odnalazłam dwa moje zielniczki :) Fajnie tak po latach przypomnieć sobie nazwy i wygląd kwiatów, które już niestety dzisiaj są u nas rzadko spotykane. Dookoła wszędzie pięknie wypielęgnowane trawniczki i coraz rzadziej widzę kaczeńce, niezapominajki, fioletowe dzwoneczki, a nawet chabry i maki jakoś tak znikły z mojego krajobrazu.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  19. zgłaszam chęć udziału w Twoim candy :)
    jako dziecko bardzo lubiłyśmy, wspólnie z przyjaciółką, wyplatać bransoletki z muliny. ach, jakie byłyśmy z nich dumne! ...teraz wydawałyby mi się lekko kiczowate:p ale wspaniałe wspomnienia pozostały!
    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  20. I ja z chęcią zapisuję się na candy :)
    Jako dzieciak chwytałam się różnych rzeczy - chodziłam na kółko muzyczne później plastyczne, uczyłam się grać na gitarze, zbierałam wycinanki z gazet np. jakichś celebrytów i wklejałam je do zeszytów, ale najbardziej w pamięci zostały mi karteczki, które zbierało się do segregatora i biegało potem po koleżankach i wymieniało się wzajemnie :) ooo takie jak tutaj: http://3.bp.blogspot.com/-ZCYNN3sagiU/UCDzlnuw3gI/AAAAAAAAEYA/E8Nv5JDODmI/s1600/kas.jpg to były czasy :) te emocje jak zdobyło się jakąś rzadką kartkę hihi :D pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  21. hmm hobby z dziecinstwa- oj duzo tego bylo- lazenie po drzewach, ukladanie kredek kolorami w wymyslony sposob (lapie sie na tym,ze moj synu teraz tak robi :)ciekawe po kim :)), granie na gumie. i chyba przede wszystkim to kolorowanie to pamietam,ze zawsze robilam jako dziecko w ilosciach masowych :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Moje dzieciństwo było już dość dawno, ponieważ jestem na tym świecie już ponad pół wieku :) pamiętam jak razem z moją babcią uczyłam się haftowania i troszkę szydełkowania. Często siedziałyśmy razem do późnego wieczora, a babcia przy okazji opowiadała mi niesamowite historie. Tęskno trochę do tych czasów...

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja w czasach szkolnych zbierałam i kupowałam zioła, interesowałam się ich zastosowaniem i miałam dziesiątki słoiczków z zielskiem, książki i wycinki z gazet.
    Teraz szydełkuję, dekupażuję i zaczęłam przygodę z karteczkami :)
    pozdrawiam, Ewa

    OdpowiedzUsuń
  24. Z chęcią i ja się przyłączę do zabawy :).

    Co do hobby z dzieciństwa, to grałam kiedyś w siatkówkę. Jeździliśmy nawet na mecze po Polsce :).
    Teraz są to już tylko wspomnienia.

    OdpowiedzUsuń
  25. Chętnię wezmę udzial w zabawie:) Moje hobby, które praktukuję już lata to malowanie:) Do dziś z sentymentem wspominam 1sze zamaowane płótno:) ozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  26. Chętnie wezmę udział w zabawie. Dołączyłam do grona obserwatorów jako Anna Anna. Jak byłam dzieckiem bardzo lubiłam rysować i czasem całkiem fajnie to wychodziło. Teraz robię to bardzo rzadko. Pewnie gdybym pielęgnowała tą umiejętność byłabym w rysowaniu bardzo dobra. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  27. przyłączam się:)
    w dzieciństwie prowadziłam zeszyty o aktorach, piosenkarzach, wycinałam reklamy, zbierałam kolorowe karteczki z notesów...na długo o tym zapomniałam aż w końcu zaskoczyłam po ponad 18 latach i nożyczki znowu poszły w ruch, tym razem przełożyło się to na karteczki, albumy i szycie:)
    pozdrawiam cieplutko (bo u mnie chyba z 30C jest)
    http://www.agea-happiness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. W dzieciństwie próbowałam się nauczyć szydełkowania i robienia na drutach; nic z tego nie wychodziło, palce lewej dłoni drętwiały. Zawsze interesowały mnie hafty, ale richelieu również szybko mnie znudził. Haft krzyżykowy przetrwał z przerwami pół wieku.
    To dla mnie lekarstwo w trudnych chwilach i zawsze wspaniały wypoczynek np. latem w cieniu drzewa mogę całe dni przesiedzieć z haftem. Tylko jakieś dziwne obowiązki codzienne i praca przeszkadzają.
    Przez jakiś czaszbierałam znaczki Poczty Polskiej oraz z rodzinnej korespondencji, klasery ze znaczkami małej wartości zostały do dziś (dzieci, a teraz wnuki mają co oglądać).
    Zbierałam widokówki oraz kartki okolicznościowe, które teraz wykorzystuję do robionych kartek.
    Próbowałam również pergamano, dziurkować mogę, ale niestety nie potrafię rysować i malować. Nie podobały mi się efekty pracy.
    Proste kartki z haftami i inne lubię robić, dlatego taki dziurkacz na pewno zostałby wykorzystany.
    Pozdrawiam słonecznie !!!

    OdpowiedzUsuń
  29. Z chęcią wezmę udział w rozdaniu:)
    Ja na szczęście jeszcze nie muszę decydować się na porzucanie jakiegokolwiek hobby :)
    obserwuję jako My preciousssss
    baner na http://siubzdziu.blogspot.com/
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  30. Miło mi Cię poznać i przyłączyć się do zabawy. W dzieciństwie moim hobby było zbieranie pocztówek, ponieważ moja rodzina rozjechała się po całym świecie to i moje zbiory były z całego świata. Prawdę powiedziawszy nie wiem co się z nimi stało bo wcześnie opuściłam dom rodzinny. Do dziś mam jednak sentyment do kartek jako pamiątek z odwiedzanych miejscowości. Teraz zajmuję się różnorodnym rękodziełem dziurkacz byłby mi bardzo pomocny. Pozdrawiam i zapraszam na moje Złote Candy

    OdpowiedzUsuń
  31. To i ja chciałabym się przyłączyć. Moim hobby było niegdyś wykonywanie biżuterii, ale w związku z tym, że zrobiłam tego tysiące i przetrzymywałam w różnych pudełeczkach, zapragnęłam robić coś nowego. Tym właśnie sposobem trafiłam na strony o scrapbookingu i tak właśnie się zaczęło.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. witam:) z chęcią zapiszę się na takiego cukieraska:) Hmm... jakie to ja miałam hobby oprócz tego mojego ukochanego wyszywania... kiedyś malowałam należałam do kola plastycznego, ale porzuciłam tą pasję bo czasu jakoś zaczęło brakować...
    Pozdrawiam niebiesko:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dawno, dawono temu robiłam bransoletki z muliny, ale wtedy byłam młoda i zbuntowana - a teraz jestem tylko... młoda :) no i zapisuję się. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. Chęć jest ogromna, więc już się spowiadam ;) Od zawsze towarzyszyło mi zbieractwo, na przestrzeni lat zmieniały się elementy kolekcjonerskie - jedną z takich zarzuconych pasji były widokówki (nawet identyfikuję się ze słowami piosenki "pocztówkowy szał, każdy z nas ich tysiąc miał, zamiast nowej pary dzins"). Miałam też manię korespondowania z ludźmi z całego świata poznanymi w penpal klubach (ogłaszanych w rozmaitych gazetkach młodzieżowych). Pisałam po angielsku, rosyjsku, włosku i niemiecku, było to świetna metoda nauki języka. Jednak wchodząc w dorosłe życie natknęłam się na barierę niezrozumienia, bo jak można przez kilkanaście lat pisać do kogoś, kogo na oczy się nie widziało? Po wielu latach próbowałam te kontakty odzyskać, ale niestety udało mi się namierzyć tylko jedną osobę na FB, a listy do pozostałych z próbą nawiązania ponownego kontaktu wróciły z adnotacją "adresat nieznany". Buziaki i zapraszam na moją zabawę ;)

    fiolety.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetny ten dziurkacz więc i ja spróbuję szczęścia. ;)
    Moim hobby było niegdyś szkicowanie. Było to jakieś 2 - 3 lata temu. Uwielbiałam to. Wiązałam nawet z tym swoją przyszłość, ponieważ chciałam się dostać na grafikę na ASP. Miałam realne szanse lecz wszystko przekreślił egzamin z malarstwa, o którym przeczytałam w internecie, a że farbki nigdy nie były moją mocną stroną musiałam swoje plany porzucić. I tak jakoś zanikła wielka pasja do szkicu na rzecz czegoś innego - scrapowania i cardmakingu. ;))

    OdpowiedzUsuń
  36. Fantastyczny ten dziurkacz bardzo chętnie wezmę udział w Twoim letnim candy :)
    Co do mojego hobby to od małego uwielbiałam puzzle, nawet teraz uwielbiam zrelaksować się przed pudełeczkiem z drobnymi elemencikami z których powstaje jakieś cudo. swoja pasją zaraziłam moją 10 letnią kuzynkę, która zamiast spędzać czas przed komputerem woli ćwiczyć cierpliwość :)))
    Obecnie tak jak napisałam tylko niekiedy wracam do tego hobby ponieważ od kilku tak zajmuję się haftem matematycznym który prezentuje na moim blogu
    http://robotkowaszkatulka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. I ja chętnie przygarnę ten superaśny dziurkacz :-)
    A w dzieciństwie z pasją szyłam stroje dla swojej lalki Barbie. W tamtych czasach ciężko było dostać lalkę (moja była tylko w stroju kąpielowym zmieniającym kolor w wodzie), a co dopiero strój, a więc przerabiałam swoje i cudze ubrania, skarpetki, resztki i wszelkie ścinki na stroje dla mojej modelki. Z czasem zaczęłam też robić na drutach, ale wyrosłam z lalek i pasja minęła. Teraz bawię się głównie papierem i od czasu do czasu coś odnawiam :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  38. Zgłaszam chęć udziału w rozdaniu:)
    Jeśli za hobby można uznać zbieranie historyjek z 'donaldówek' to właśnie tym się zajmowałam:p
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Więc i ja ustawiam się do kolejeczki :)
    Hobby z dzieciństwa? Hmm... Hobby to chyba za dużo, ale pamiętam jak zbierałam "karteczki". Zwykłe małe karteczki, kolorowe z notesików. Kupowało się np 2-3 notesiki i wymieniało się na te karteczki :) Oczywiście wszystkie były trzymane z ogromnym poszanowaniem w albumach na zdjęcia i przeglądało się je jak katalogi haha

    Bannerek już wisi w bocznym pasku :)
    www.revi-art-hm.blogspot.com
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  40. Jestem nowym obserwatorem, ale będę częstym gościem, bo bardzo podoba mi się u Ciebie.

    hobby z dzieciństwa? Na pewno kolekcjonowanie autografów znanych Polaków. Dziś leży odłogiem, ale może kiedyś do tego powrócę. Głównym hobby było wyszywanie, do którego wróciłam po ładnych kilku latach przerwy.

    Pozdrawiam serdecznie

    www.z-wyobrazni-atramk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  41. z chęcią zostanę Twoją obserwatorką i zapiszę się na candy :) Zawsze marzyłam o tym rameczkowym dziurkaczu, więc będę bardzo mocno trzymać kciuki za losowanie :)
    banerek w pasku bocznym: http://oliwkowepasje.blogspot.com/

    Jak byłam mała, z ogromną pasją lepiłam z masy solnej, głównie wszelkiego rodzaju jedzenie dla lalek ;) Nie pamiętam, kiedy ostatnio miałam masę solną w rękach, ale było to z pewnością kilka lat temu - niezaprzeczalnie wygrała z nią ceramika :) Wcześniej też, razem z moim tatą, zbierałam na potęgę znaczki. I dosłownie tydzień temu odkurzyłam klaser i uporządkowałam je od nowa, z postanowieniem, że będę kontynuować kolekcję - czy się uda, czas pokaże ;)
    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  42. Oj, jeszcze zdążę na candy.
    W dzieciństwie pamiętam robienie flakoników z masy papierowej.Do dzisiaj robię z dziećmi w przedszkolu takie flakony.pa

    OdpowiedzUsuń
  43. To i ja się zgłaszam:)Bardzo podobają mi się koralikowe bransoletki robione na szydełku,spróbowałam,ale ...to nie na moje nerwy,dałam sobie spokój i teraz tylko podziwiam osoby,które takie cuda tworzą:)

    OdpowiedzUsuń
  44. zgłaszam się w wielką chęcią
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajne rozdanie. Z miłą chęcią się zapisuję i ciesze się bardzo że jeszcze zdążyłam:) Moje hobby z dzieciństwa to znaczki, kartki pocztowe ( których miałam całą mase) tzw karteczki czyli kolorowe wkłady do segregatorów i etykiety z piw:) Wiem śmieszne to ale była taka moda na naszym osiedlu. Nawet pisałam listy do znanych browarów hehe. To były czasy. Dzięki Tobie mogłam trochę powspominać te stare dzieje hehe.

      Usuń
  45. Z przyjemnościa biorę udział w Twojej zabawie:) Ten dziurkacz jest rewelacyjny - to moje marzenie, żeby móc stworzyć prace z takimi rameczkami:)
    W dzieciństwie rozpoczęło się moje hobby do zbieractwa wszelakiego i takim oto sposobem gromadziłam znaczki w klaserze, pocztówki - zwłaszcza z obcych krajów, a to był rarytas, ponadto historyjki zawarte w opakowaniu gum do żucia Turbo i Donaldów;) - do dzisiaj pamiętam ich zapach i smak:) Na tym moje kolekcjonerskie hobby się nie kończyło - namiętnie kupowałam (a raczej rodzice kupowali:) gumy o ile dobrze pamiętam Chanel i wklejałam takie małe nakleki z laleczkami do specjalnego albumu dostępnego w sprzedaży. Jednak to zbieractwo zakończyło sie tym, że doszłąm do połowy kolekcji, a później ciągle trafiały się podwójne, potrójne itd., egzemplarze i niestety do ukończenia albumu nie udało się dobrnąć:) Kolejnym hobby, które nie przetrwało próby czasu było śpiewanie w chórku i jak na dziewczynkę przystało - marzenie o karierze piosenkarki:) Jak nie trudno się domyślić na marzeniach poprzestałam:) W moim życiu pojawiło się jeszcze jedno hobby, mianowice pisanie wierszy, tekstów piosenek do szuflady oczywiście;) Tak bardzo jednak marzyłam o tym, aby moje teksty ujrzały światło dzienne, że postanowiłam pewnego dnia wysłać jeden z nich do mojego ulubionego tamtymi czasy zespołu muzycznego (dodam, że zagranicznego:). Nie pamiętam już teraz czy tekst był pisany po polsku czy po angielsku - całkiem możliwe, że po polsku z racji tego, że kiedyś ów zespół zamieścił na swojej płycie właśnie utwór w naszym rodzimym języku, a ja w swej naiwności pomyślałam, że zaproponuję im kolejny hit, którego de facto nigdy nie usłyszałam, więc jak widać tekst umarł śmiercią naturalną, ale przyznać trzeba, że determinacja była wielka;) Zmieniając temat próbowałam jeszcze swoich sił w szydełkowaniu i miałam wrażenie, że to będzie moje prawdziwe hobby, ale niestety tylko na próbach się skończyło:) Jakiś czas temu zapałałam miłością wielką do szycia (ręcznego oczywiście, ponieważ maszyna to dla mnie czarna magia;) i rozpoczęłam szycie sukienek dla lalek, aby mogły się one wyróżniać od innych. Zaprojektowałam i uszyłam kilka takich strojów nazwałabym balowych, ale również na kilku projektach się skończyło:) Jak widać trzeba mieć niezwykle silną wolę, żeby nasze hobby z dzieciństwa przetrwało w dorosłym życiu:) Chociaż z drugiej strony może to i lepiej, że człowiek stara sie co chwilę zaprzyhaźnić z jakąś nową techniką i odkrywa jej tajniki z nieukrywaną radością:) Pozdrawiam gorąco i zapraszam do mojej zabawy:)
    http://fantazyjneupominki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  46. Chyba jestem ostatnia :) Właśnie zaobserwowałam i dodałam banerek. Zapraszam do mnie na http://plonacemotyle.blogspot.com/
    Pozdrawiam
    aha... moje hobby - może wydać Wam się dziwne - Mój Tatuś ma warsztat samochodowy, jak byłam mała zbierałam dla niego śrubki znalezione gdzieś po drodze :) Do dzisiaj się śmieje, że zawsze jak do niego przychodziłam, przynosiłam mu nowy nabytek :))))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...