Projekt Denko - Sierpień 2014

6:42:00 PM

 Bez zbędnych wstępów - w sierpniu udało mi się zużyć 
14 produktów, szczerze mówiąc dużo więcej niż
się przed zajrzeniem do denkotorby spodziewałam.
Wśród nich są 4 produkty do których z pewnością
wrócę, do do reszty bywa różnie.
Zapraszam więc na garść minirecenzji!




1. Caudalie Divine Oil - suchy olejek - wiem, że ma wiele fanek, niestety zapach
tak bardzo mi się nie spodobał, że zużyłam szybko na nogi i stopy
i z radością wrzuciłam do torby. Chyba pierwszy raz mi się zdarzyło, 
żeby zapach kosmetyku odrzucał mnie aż tak bardzo, ale
na pewno wpływ na to miała też końcówka ciąży.
Czy kupię ponownie: mimo wszystko NIE

2. Ole Henriksen - Truth Serum Collagen Booster 
Drugie i na pewno nie ostatnie serum, które przepięknie
rozjaśniało moją twarz przez kilka ostatnich tygodni, wspaniale
pachnie ale dostępność fatalna (czasem na truskawie) kolejna
buteleczka mam nadzieję, jeszcze w tym roku.
Czy kupię ponownie: TAK

3. Jergens BB Body Perfecting Cream 
Dostałam miniaturkę w którymś z Birch Boxów,
sama z siebie raczej bym nie kupiła. Na twarz raczej się nie
nadawał, jedynym zaś powodem dla którego miałabym go używać
do ciała byłyby siniaki na nogach- których jednak nie zakrywał.
Czy kupię ponownie: NIE

4. Peter Thomas Roth - Sleeping Mask z witaminą C
Uwielbiam formułę i powalający zapach tego kremu-maski
i w przyszłym roku raczej na pewno do niego powrócę.
Pełna recenzja -tutaj-
Czy kupię ponownie: TAK

5. Pure Smile - Żel antybakteryjny do rąk
Oj wysoko poprzeczkę postawił Bath and Body Works 
ze swoimi żelami - rzeczony żel dostałam w którejś z ostatnich
paczek MEMEBOX i raczej nie zapamiętam go dobrze,
bardzo wodnisty, niewydajny a zapach z cytrusami miał
mało co wspólnego.
Czy kupię ponownie: NIE

6. Floslek - Żel do oczu i powiek ze świetlikiem i aloesem
Sama nie wiem jakich cudów oczekiwałam, ale krem ani jakoś
specjalnie nie nawilżał ani zmęczonych oczu nie koił.
Krzywdy mi także nie zrobił, ale nie wiem czy jeszcze 
do Flosleku wrócę, chyba, że jakiś szczególnie polecacie?
Czy kupię ponownie: NIE


7. Pat&Rub - Scrub Cukrowy Rewitalizujący Żurawina i Cytryna
Do teraz nie mogę wyjść ze zdumienia jak dobre recenzje
ma ten scrub - dla mnie był to jeden z najgorszych jakie używałam.
To co pozostawiał za sobą w wannie wyglądało jak resztki po 
Hiszpańskiej Inkwizycji. Tłusty krem z cukrem który zupełnie nie 
złuszczał tylko natłuszczał i to w dodatku bardziej wannę niż mnie.
Czy kupię ponownie: NIE

8. Pat&Rub - Krem do rąk z tej samej linii Żurawina i Cytryna
Początkowo zapach bardzo mi się podobał, jednak
po 2-3 tygodniach zaczął pachnieć, że tak powiem "toaletowo"
Ledno wykończyłam, jedno co trzeba mu było przyznać,
to rzeczywiście skóra dłoni wydawała się bardziej odżywiona.
Czy kupię ponownie: NIE

9. The Face Shop - Volcanic Clay
Czarna maska na zaskórniki, którą nakładało się koszmarnie
ciężko - konsystencja gumy - a co do działania
pozostawiała wiele do życzenia.
Czy kupię ponownie: NIE

10. Bath and Body Works - Island White Pineapple
Oj bardzo średni zapach, żeby nie powiedzieć brzydki. Zupełnie
nie przypadł mi do gustu, ale za to nie wysuszał dłoni.
Czy kupię ponownie: NIE


11. Bath and Body Works - Hand Sanitizer - Wild Passion Fruit
Miałam nadzieję, na wersję maxi moich ulubionych żeli, srodze się
jednak zawiodłam. Zapach średni, mocno alkoholowy i bardzo 
niewydajny. Spróbuję kiedyś z innym zapachem na razie mówię jednak:
Czy kupię ponownie: NIE

12. Bath and Body Works - Tuscan Melon - piankowe mydło
Szał. Oficjalnie mogę stwierdzić, że to chyba mój ulubiony zapach
mydeł piankowych. Przepiękny, słodki, ale nie mdlący czy mydlany,
naturalny i cudownie melonowy. Polecam!
Czy kupię ponownie: TAK!

13. Krem nr 7 - arganowy przeciwzmarszczkowo-rozjaśniający
Kiedy tylko przeczytałam działanie byłam pewna, że to będzie strzał w
dziesiątkę - okazał się jednak strzałem w kolano. Używałam codziennie
przez ponad 2 miesiące i nie zauważyłam jakiegokolwiek działania.
Zawiedziona, bo rozjaśnienie i działanie przeciwzmarszczkowe
to moje priorytety w pielęgnacji twarzy.
Czy kupię ponownie: NIE

14. Ziaja - antyperspirant Sensitiv
Zaskoczona na plus, kupiony za kilka złotych na promocji w Hebe
okazał się świetny nawet wtedy, kiedy zaczęłam biegać! Skóra
mnie po nim nie swędziała i działał jak należy.
Czy kupię ponownie: TAK

Podsumowując, kiepski to miesiąc był jednak. Większość 
i do zdecydowana okazała się niewypałem a te, które 
pokochałam są (prócz Ziai) fatalne pod względem dostępności.
Wrzesień będzie mam nadzieję dużo łaskawszy.

Sprawdź też

35 komentarze

  1. Ciekawe denko, niestety nic nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że sporo kosmetyków nie przypadło Ci do gustu. Takie niestety denkuje się najgorzej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj masz rację, żal wyrzucać a używanie jest koszmarkiem.

      Usuń
  3. Jak to się stało że nie miałam nic z tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam produkty z witaminą C:) nie dosyc, że dobrze działają na moje naczynka, to jeszcze pięknie rozświetlaja twarz

    OdpowiedzUsuń
  5. Żadnego z wyżej wymienionych kosmetyków nie miałam, ale ciekawią mnie kosmetyki Pat&Rub, choć narazie miałam jedynie próbki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Interesujące demko, troszkę się uzbieralo :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że u Ciebie podobnie jak u mnie, zdecydowana większość się nie sprawdziła. Dobrze, że masz te "buble" już za sobą i nie musisz do nich wracać:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ladne denko ;) Nie znam żadnego z tych produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mimo wszystko, mam straszną chrapkę na 7... ogólnie na jakiś peeling z Pat&Rub, bo faktycznie naczytałam się już wiele bardzo pozytywnych opinii. Ładnie Ci poszło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Co do antyperspirantów Ziai nie jestem przekonana :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja sie zastanawialam nad tym serum Ole Henriksen ostatnio, alw stwierdzilam, ze na raxie zapas mam co najmniej na rok, wiec pozwole sobie kupić dopiero jak cos zuzyje, mowisz jednak ze warto?:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja również nie rozumiem tych zachwytów nad peelingami Pat&Rub... Dla mnie to koszmar ;) Narobiłaś mi ochoty na serum Ole H. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, nie posłuchałam rad i chciałam sama sprawdzić - koszmarek ;) A serum polecam Ty pewnie jeszcze będziesz w stanie gdzies próbki złapać :)))

      Usuń
  13. Sporo udało Ci się zużyć ;) Niestety nie znam żadnego z tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  14. Z twojego denka miałam tylko żel z Flos Leku;) W moim przypadku się nie sparwdził

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo lubię pianki do mycia rąk z B&BW ale niektóre niestety wysuszają dłonie ;(

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo ciekawe produkty ;) dobrze znam tez ten stan, jak kosmetyk smierdzi tak okrotnie, ze nie moe tego zniesc :P akurat Caudalie nie mialam, ale mimo.wszystko marka mnie bardzo kusi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba jedyny ich produkt który mnie zraził, reszta spisywała się powyżej oczekiwań :)))

      Usuń
  17. Gratki za denko! :) Z wymienionych przez Ciebie miałam jedynie kosmetyki Pat&Rub.

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam Twój blog od pierwszego wejścia :) Jest dokładnie taki jaki chciałabym mieć. Idealny pod każdym względem, zdjęcia wysokiej jakości, rzetelne informacje, szczere recenzje i mnóstwo entuzjazmu. Podziwiam Was ludzi z blogosfery bo ja na razie nie mam do kogo pisać, co prawda coś tam marzę. Jednym słowem gratuluję pomysłu (szczególnie posty DIY) i życzę jeszcze większej ilości czytelników. http://aliszka-space.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz Alu jak mi miło! Na pewno do Ciebie zajrzę! :)

      Usuń
  19. Z żalem stwierdzam, że większości niestety nie miałam okazji używać :( do nadrobienia, mam nadzieję ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. ommm jak będę w wwa muszę kupić to melonowe mydło!

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie przepadam za zapachem tej serii z żurawiną z Pat&Rub więc pewnie tak czy siak po te kosmetyki bym nie sięgnęła... Za to trawa cytrynowa i kokos to dla mnie strzał w dziesiątkę zarówno pod względem zapachu jak i działania :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bath and Body Works - Tuscan Melon juz sobie go zapisałam do mojego czarodziejskiego zeszytu i na pewno go kupie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Tak się składa, że zupełnie nie znam Twoich zużyć :) Jedyny produkt, z którym miałam styczność, to antyperspirant z Ziaji - niestety u mnie zupełnie się nie sprawdził.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...