Gucci Sheer Blushing Powder - 030 Soft Peach

4:49:00 PM

I któż z nas nie marzy o zasmakowaniu kropelki luksusu? Największe domy
mody tworzą obok niesamowitych kolekcji ubrań, kolekcje
wysmakowanych i ekskluzywnych kosmetyków i produktów do pielęgnacji
twarzy - od wielu lat rozpieszcza nas Chanel, Dior, Givenchy,
w końcu bo kilku latach zapowiedzi dołącza do nich dom mody Gucci
z kolekcją bardzo mocno rozbudowaną, gdyż od razu w ich ofercie pojawiło
się prawie 200 produktów! 


Przez cienie, pomadki, błyszczyki i lakiery
po pudry, podkłady i korektory, paletki, kredki do oczu i ust. 
 Dziś zapraszam Was  na pierwszy z trzech produktów w mojej kolekcji 
sygnowanych złotą Guccisimą. Ale zacznijmy od początku - zakupy zrobiła 
dla mnie dobra znajoma (buziaki E.!:*) w Stanach poprzez ich stronę internetową. 
Niestety  początkowo wybranego przeze mnie odcienia różu już nie było (Coral Flower)

(został bardzo szybko wyprzedany zapewne po dobrej recenzji na temptalii)
dlatego zdecydowałam się na inny odcień - 030 Soft Peach. 


Zakupy przyszły przepięknie zapakowane, wyłożone świecącym i mocno
zdobionym papierem, obwiązane wstążeczką i cóż, aż żal było otwierać.
Róż kosztuje 49$ i ma pojemność 4.25g (0.14oz) - dla porównania - 
róże Joues Contraste Chanel przy pojemności 6g (0.21oz) kosztują 45$.


Gucci w swojej pierwszej kolekcji ma 8 odcieni: Spring Rose, Spicy Petal, 
Nude Freesia, Pink Camelia, Coral Flower, Soft Peach, Cherry Nectar, 
oraz Tulip Blossom. Podobnie jak przy innych selektywnych markach
produkt otrzymujemy w kartonowym pudełeczku z załączonym
materiałowym futerałem z wytłaczanym logiem firmy.




 Opakowanie jest czarne ze złotą obwódką. Otwiera i zamyka się 
przy pomocy ukrytego magnesu - otwiera się jednak dosyć łatwo więc nie wiem
jak zachowałby się wrzucony do torebki ( ale ryzykować nie zamierzam ;)
Wielkością nie różni się od Joues Contraste - opakowanie bardziej przypomina
jednak kwadrat. Wewnątrz mamy typową plastikową nakładkę
zabezpieczającą róż przed "uszkodzeniami"


Plusem jest z całą pewnością bardzo duże lusterko, 
na dole wygrawerowany jest mały napis Gucci. Pędzelek
dołączony do produktu wydaje mi się jednak gorszego gatunku niż 
ten chanelowski, jednak to nie ma dla mnie jakiegoś większego znaczenia,
gdyż do aplikacji używam zazwyczaj swoich pudrów a na poprawki
w ciągu dnia całkowicie wystarcza.


Kolor brzoskwiniowy jest brudny, zgaszony - jako, że sam
róż jest mocno napigmentowany odradzam aplikację mocno
zbitym pędzlem - można się trochę skrzywdzić. Wystarczy
naprawdę lekkie dotknięcie pędzla. Na twarzy zachowuje się raczej
bez zarzutu - ładnie się trzyma, ma lekko satynowe, miękkie 
wykończenie i ładnie się łączy z podkładem.




Tutaj wrzucam jeszcze małe porównanie i zestawienie kilku 
moich ulubionych róży - jak widzicie największe podobieństwo
jest z różem Mood Exposure od Hourglass - ma jednak inne wykończenie
i jest dużo cieplejszy. Wybaczcie, że tym razem bez zdjęć na mnie,
ale wpadliśmy rodzinnie w sidła paskudnego choróbska 
i wszelkie braki zostaną wkrótce uzupełnione ;)



I jak wrażenia? Szału nie ma, buty mi nie spadły,
ale jestem bardzo zadowolona - w tygodniu na instagramie
zapewne pojawi się makijaż a wtedy efekty na twarzy będziecie mogły
ocenić same - pięknego niedzielnego wieczoru! :)

Sprawdź też

48 komentarze

  1. heh wygląda dizajnersko ale skoro buty Ci nie spadły ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest świetny - ale trochę droższy a mniejszy nawet od Chanel, to trochę zabolało ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Opakowanie wygląd i tekstura jest poprostu genialna naprawde piekny ;) sama bym taki chciała

    OdpowiedzUsuń
  4. Taki jak dla mnie delikates. Ja lubię się od czasu do czasu rozpieścić lkuksusowym/drogim kosmetykiem, ale w takim przypadku mam już dość wysokie wymagania.

    OdpowiedzUsuń
  5. No, no..ładniutkie cacko. I kolor całkiem przyjemny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Prawda - bo przy takiej cenie nie powinnam mieć się do czego przyczepić ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda przyjemnie, chociaż mnie Gucci, podobnie jak Tom Ford nie kręcą wcale:) Za to Irenka mi pokazuje nowe marki i już lista chciejstw się powiększa kurde:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ty mi o syrence nie wspominam bo ja przez nią całe oszczędności powoli tracę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Dokładnie:D chce aby drogi kosmetyk zachwycał - tłoczeniem, zapachem, opakowaniem (nienawidzę lekkich plastików!).

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolor mnie sie podoba i to bardzo :)
    My na szczescie mozemy w sklepie online zamówic :) musze tylko troche w swatchach pogrzebac :)
    Opakowanie rózu jest ok, bo inne ich opakowania za toporne sa jak dla mnie i to wielkie logo mogli sobie darowac :)
    Czekam na prezentacje cienia :********
    Buziaki i powrotu do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mnie się podoba, choć najbardziej chyba tłoczenie na różu ;) Sam kolor jak sądzę może bardzo zyskać na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jejjj cudo, wiem już co chcę pod choinkę :D Ale mi narobiłaś ochoty piękny jest!

    OdpowiedzUsuń
  13. Odcień bardzo ładny, kosmetyk prezentuje się luksusowo, zresztą dziwne jakby tak nie było za taką cenę :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystko wygląda bardzo elegancko i wytwornie :) Kolor piękny <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Co do koloru to jak najbardziej i jakie eleganckie opakowanie

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham Was Dziewczyny :-*. Dziekuje za zaufanie :-D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja, mimo ze mam dosc latwy dostep, ciagle sie waham. Nie do konca mi sie podobaja opakowania tych kosmetykow, choc rozumiem dlaczego dali tyle swoich monogramow. Moja kumpela ma bronzer i mowi, ze odcien jest cudoownyy i pieknie sie naklada, ale wylecial jej wklad z kompaktu. Takie cos nie powinno sie zdarzyc przy takiej marce, ale moze ich dbalosc o szczegoly wzrosnie z biegiem czasu.
    Rozyk wyglada pieeeknieee i juz sie nie moge doczekac, jak go zobacze na Twym licu!!

    OdpowiedzUsuń
  18. opakowanie i tłoczenie różu przepiękne, choć to wielkie logo aż bije po oczach ;p
    ale skoro nic nie urywa to ....

    OdpowiedzUsuń
  19. No tak, opakowania mogą budzić skrajne emocje - wiesz, rzeczywiście byłoby bardziej eleganckie jakby tłoczone logo było mniejsze - Chanel też wyglądałby śmiesznie gdyby zrobił kółko na całe opakowanie :D Może wrzucę nawet dzisiaj bo dopiero po południu wychodzę - ale to na Instagram :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Zgadzam się - jestem bardzo zadowolona z tego jak wygląda, ale jak pisałam, trzeba trochę uważać ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten Coral jest niesamowity, teraz jak na złość już dostępny :D Może skuszę się na jeszcze jeden ale to na pewno w przyszłym roku dopiero :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Miło poczytać o produkcie kompletnie nieznanym :) Może kiedyś zobaczymy roż w akcji?:) Myslę, że będzie pasował do Twojej delikatnej urody :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Chciałabym bardzo moc kiedyś wymagać te 200 produktów jeden po drugim :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Desing ma piękny a i kolor mnie się podoba. Czekan na makijaż z jego udziałem :)

    OdpowiedzUsuń
  25. same opakowania, to tłoczenie i Twoje zdjęcia robią magię. A kolor taki bardzo mój, ostatnio takie uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. Wspaniele się prezentuje :) Czekam na makijaż :)

    najlepszerecenzjekosmetyczne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo lubię takie odcienie :) Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wygląda zacnie, z przyjemnością bym się nim pomaziała ;) Kolor jak najbardziej mój.

    OdpowiedzUsuń
  29. Cudny kolor i piękne opakowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Coś mnie na brzoskwinie wzięło ostatnio :P

    OdpowiedzUsuń
  31. Zgadzam się, ale raz na ruski rok ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Tak mam z hourglassem, fakt że tańszy ale to kicz-opakowanie :/

    OdpowiedzUsuń
  33. niby nie urywa ale mam ochotę na drugi :D

    OdpowiedzUsuń
  34. to tak jak mnie. Dobrze, że jak skończę inglota ulubiony róż to mam jeszcze kilka innych brzoskwiń : p

    OdpowiedzUsuń
  35. Podoba mi się! Choć nie wiem czy buty, tudzież inna część odzieży, by mi spadła. Musiałabym na żywo obmacać, a nie mam gdzie niestety, więc pewnie prędko się nie przekonam ;) Ale pomyziałabym się, oj tak :)

    OdpowiedzUsuń
  36. :* Tak mnie teraz kusi na jeszcze jeden ale ehhh :D Niestety kupowanie w ciemno to spore ryzyko :/

    OdpowiedzUsuń
  37. No właśnie :/ Choć ja i tak wiele rzeczy kupuję w ciemno i staram się zawierzyć na ogół swojej intuicji :) Gutka jednak chyba nie mam u siebie, a kombinowanie i ściąganie z UK czy proszenie kogoś o pomoc w zakupie nie jest chyba grą wartą zachodu ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja kurde tak samo! :) Tutaj jakaś nowa marka, tutaj błyszczyk, o którym wcześniej nie myślałam, że jest taki ładny, jakbym tam w Jej kolekcję wskoczyła to chyba by mnie końmi nie odciągnęli:DDD

    OdpowiedzUsuń
  39. My po prostu wiemy, że Ty wiesz, co dobre Kochana :***

    OdpowiedzUsuń
  40. Piękne opakowanie takie bardzo eleganckie, luksusowe :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...