Kiko - cień do powiek Infinity + zdjęcia sklepu w Arkadii

9:54:00 PM

Powoli zaczyna się małe szaleństwo związane z wejściem Kiko
na polski rynek i pierwszym sklepem stacjonarnym - w warszawskiej Arkadii.
Wydawało mi się, że moim pierwszy zakupem będzie lakier 
do paznokci - oferta sklepu okazała się jednak tak duża, że zdecydowałam się 
na zakup cienia do oczu o wdzięcznej nazwie - Infinity.


Na końcu dzisiejszego wpisu czeka Was kilka zdjęć
samego sklepu - jest dużo większy niż się spodziewałam, 
nazywanie go salonem nie byłoby tez wielką przesadą.
Wybór jest także całkiem spory o czym same się z resztą przekonacie.



A mój wybór padł na cień, w którym zakochałam się od pierwszego
wejrzenia - złoto-brzoskwiniowy, mieniący się w rumiany róż.
Skądinąd porównania do orgasmu narsowskiego nie będą 
bardzo chybione - na zdjęciach wydaje się, że dużo bardziej wpada
w złotą brzoskwinię właśnie - na żywo w złoty róż.


Do wyboru mamy cienie do paletki oraz pojedyncze, 
zdecydowałam się na taki paletkowy - a nóż mnie kiedyś
najdzie ochota na kolejny. Koszt - 25 zł, zgrabnie zapakowany,
nawet bez paletki można spokojnie trzymać go w szufladzie - zabezpieczony 
jest plastikową pokrywką, która samoistnie otwierać się nie powinna.


Cień do powiek ma gramaturę 2gram, jest miękki (aż trochę za)
i mocno napigmentowany. Na oku trzyma się dobrze, ale 
bez szałów - tym bardziej, że zawsze używam Eyeshadow Primer Potion od UD.
Jest tak ładny, że spokojnie można go używać także jako róż na policzki,
ale jak dla mnie, raczej nie na codzienne wyjścia.



Starałam się robić ujęcia o różnej porze dnia i pod różnym światłem,
trudno jednak oddać go w pełni:




I jak Wam się podoba? Przyznam, że praca z nim jest w porządku, ale 
trzeba pilnować się, aby nie nałożyć go za dużo,
co niestety takie trudne nie jest - na policzkach raczej problemu
 z tym nie ma, na powiekach lepiej trochę uważać.







Wybieracie się?  A może już po? :) Całusy
i wspaniałego jutrzejszego poranka!

Sprawdź też

39 komentarze

  1. Jakoś mnie nie kręci Kiko poza paroma rzeczami,które widziałam dawno na blogach ale to limitki były:)
    Kolor cienia bardzo mi się podoba i mam podobnych kilka bo mi pasuje:D

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny! muszę się w końcu wybrać do Warszawy:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam parcie na ta markę... ale odcień cienia bardzo ładny wybrałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie też tak jakoś nieszczególnie Monika, tym bardziej, że dla mnie on mało zimowy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Przygotowana byłam na większe zakupy a jakoś nic innego w oko nie wpadło przyznam Ci się.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja się coś wybrać nie mogę hehe poluję na lakiery i rozświetlacz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak myślałam :) Gdyby jakość tych kosmetyków była lepsza pewnie miałabym większe parcie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Marzy mi się coś KIKO ;) a sklepik super...

    Ps. Kiedy wyniki rozdanie YC? :)

    http://najlepszerecenzjekosmetyczne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaka Monika???Mam na imię Leśne:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Z pewnością sama wybiorę się do salonu Kiko, ale w Niemczech, bo tam jest mi łatwiej niż w Warszawie ;) póki co mam od nich cień w kredce, szminkę i olejek do demakijażu i ze wszystkiego jestem bardzo zadowolona, zwłaszcza z olejku. Jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  11. Hyhy, kupowałabym :D Szkoda, że w Trójmieście nie ma salonu. W UK mogę zamówić sobie tylko online:)

    OdpowiedzUsuń
  12. A jak szminka? Bo te mnie trochę ciekawiły.

    OdpowiedzUsuń
  13. O, to czekam na recenzję jak się zdecydujesz :))))

    OdpowiedzUsuń
  14. Myslałam, że Runo! Runo-Bruno :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdecydowanie poziom niżej od Inglota.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kremowa, mocno napigmentowana, satynowe wykończenie i zero przesuszenia ust. Aczkolwiek ja jestem przyzwyczajona do długotrwałych matów, więc tego mi trochę w niej brakuje, bo trwałość ma standardową ;)
    Pisałam nawet o niej ostatnio, gdybyś chciała zobaczyć zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. kredki też są zbyt miękkie :D Pamiętam, jak pierwszy raz wpadłam do salonu KIKO we Włoszech. Szał dzikich ciał. Szukałam, szukałam i po 30 minutach zrezygnowana wyszłam z kredką do oczu i tuszem do rzęs, bo zupełnie nic mnie nie porwało ;) Więc teraz nie lecę na urwanie :D Ale cienie mają nawet nawet :D I ich najbardziej się obawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. On już jest?!


    Kurczę, byłam dziś blisko Arkadii. I nie weszłam! Co za szkoda... ;-(

    OdpowiedzUsuń
  19. Dokładnie, też planowałam wydać więcej ale jakoś tak nic innego w oko nie wpadło.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jest! Daj znać jak się na coś zdecydujesz!

    OdpowiedzUsuń
  21. A z tą miękkością masz rację zupełną, za miękkie też źle.

    OdpowiedzUsuń
  22. Kolorówkę Kiko znam słabo, nie kusi mnie zbyt mocno, natomiast ich lakiery uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo fajny kolor. Rzeczywiście - jako róż też by się sprawdził. Lubię takie wielofunkcyjne kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  24. Widzę, że ceny całkiem spoko. Jeszcze nie byłam, ale przy okazji robienia świątecznych zakupów na pewno zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. śliczny kolorek, bardzo ładnie się prezentuje, a do tego całkiem przyjemna cena :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Takiej pigmentacji to bym sobie życzyła w Inglocie i Kobo, ich cienie chyba są jednak delikatnie gorszej jakości. Przeżyłabym nawet te 20zł za cień bez plastikowego zabezpieczenia. Denerwuje mnie juz to Kiko, bo do Warszawy tak daleko żeby pomacać to wszystko.. ;))

    OdpowiedzUsuń
  27. Żeby tak w Poznaniu otworzyli salon! Koleżanka zawsze z Berlina przywoziła mi lakiery do paznokci KIKO i byłam zachwycona!:)

    Cień ma piękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jedna z marek, która mnie specjalnie nie ciągnie. Ale to i dobrze, zawsze kilka potrzeb mniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciekawi mnie ta marka i zaluje,ze jeszcze nie mialam okazji wpasc do salonu.

    OdpowiedzUsuń
  30. Jeszcze nie byłam :/ Dzieciaki chore :(
    Powinnaś spróbować Water Eyeshadow - zakochasz się :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja ide w niedziele!!! I nie moge sie doczekać !!!

    OdpowiedzUsuń
  32. Ach jak wyzdrowieje ..jak pojadę...jak wpadnę...to dostanę oczopląsu ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Salon wygląda bardzo ładnie :) Przypomina trochę MACowe sklepy. A cień... piękny :) Przyjemnego malowania! Mam nadzieję, że znajdziesz dla niego opcję codzienną, bo aż szkoda, żeby się marnował i czekał w szafce na wyjścia.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  34. W Poznaniu też już jest. W Poznań City Center na pierwszym piętrze. Jeszcze nie ma ich na planie centrum, ale sklep funkcjonuje od tygodnia. Ja już po pierwszych zakupach :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...