Projekt Denko - Październik-Listopad-Grudzień 2014

10:03:00 PM

Trochę się zebrało! Odkładałam denko przez całe trzy miesiące
i skończyło się tym, że kilka zdjęć mi wsiąkło i za Chiny Ludowe nie
przypomnę sobie co tam ciekawego na nich było. Jednak rzeczy zebrało się
i tak całkiem sporo - aż 22! Zapraszam więc na ostatni w tym roku Projekt Denko.


1. Szampon Babydream
Znany z Rossmana, cudownie taki i bardzo przyzwoity, stały bywalec
mojej łazienki - w zestawieniu pojawi się nawet dwukrotnie.

2. Woda Micelarna Avene Cleanance
Chyba moja ulubiona wśród wszystkich wód micelarnych jakie używałam.
Na pewno sięgnę po niego jeszcze raz mimo, że do demakijażu samych oczu lepiej
jest jednak używać osobnego produktu, bo nie zawsze sobie radził.
Powinnien się tu także znaleźć micelek z Biedronki, niestety szczypał mnie
w oczy koszmarnie i nie do końca rozumiem jego fenomen - pierwszy
raz coś tak źle na mnie podziałało :(

3. Shea Moisture Raw Shea Butter
Absolutnie najgorszy szampon jakiego w życiu używałam, mimo kilkukrotnego zmywania
włosy zawsze wisiały jak strąki, kleił się koszmarnie i niestety był pioruńsko wydajny.


4. The Body Shop masło Chocolate Edition
Było tak przepiękne, że po miesiącu miałam dość. Niestety zapach, który bardzo mi się
podobał na początku z czasem straszliwie drażnił, stał mnie sztuczny i wręcz bolała mnie 
od niego głowa - tylko dla maniaczek czekolady. Nawilżenie? Przeciętne.

5. Masełko do Ust The Body Shop
Bardzo poprawnie, ładnie pachnie z czasem jednak wydawało mi się, że się jakby
lekko zepsuło, bo zmieniło zapach więc chcąc nie chcąc nieskończone wyrzuciłam.

6. Floslek, owocowa wazelina
Bardzo przyjemny produkt, wystarczał na bardzo długo,
ale znalazłam ideał w tek kategorii i tylko dlatego nie kupię ponownie.

7. Joanna Argan Oil
Cudowny olejek do końcówek, baaaardzo się polubiliśmy,
nie dość,  że ładnie pachnie i dobrze odwala swoją robotę, to zauważyłam, że 
niesamowicie działa też przy okazji na dłonie!


8. Bath and Body Works - Ocean Pearl
Zapach szybko mi się znudził, ale latem był świetny.
nie kupię jednak ponownie, są dużo ładniejsze zapachy.

9. Masełko do ust - The Body Shop
Najlepsze, jakie do tej pory używałam, idealne na wieczorną pielęgnację
szczególnie po peelingu.

10. Szampon Babydream
Powtórka z rozrywki ( patrz wyżej )

11.Olej tamanu EKO
Mój mały cud, dzięki któremu pozbyłam się problemu zajadów czy opryszczki,
z którą potrafiłam się kiedyś męczyć dwa tygodnie. Już nawet zapomniałam kiedy miałam ostatnio,
już leci do mnie kolejne opakowanie.


13. Diorskin Forever Compact
Kupuję od kilku lat, teraz używam miniaturki Chanel Beige, ale mimo, iż opakowanie
jest genialne zdecydowanie kieruję się w stronę Diora. Trochę kusi cudowny rozświetlający 
puder Guerlain z nowej kolekcji, ale zobaczymy.


14. Gosh - utrwalacz pod cienie
Koszmarek straszliwy, sam ma kolor srebrny, był lekko tępy w aplikacji,
zbyt twardy i działanie było ledwie zauważalne.

15. Eyeliner - MAC Cosmetics
Niestety eyelinery w pędzelku to zupełnie nie moja bajka.

16. L'Oreal - Lumi Magique
Bardzo się polubiliśmy chociaż krycie ma średnie bardzo ładnie się wpasowywał
i był na tyle lekki, że wiosną pewnie do niego wrócę.

17. Clinique - szminka
Już nawet nie pamiętam kiedy ją kupiłam, bardzo sucha niestety
i skończyłam chyba tylko dzięki temu, że w pewnym momencie się po prostu połamała.


18. Vichy - filtr przeciwsłoneczny 
Chyba trzecie już opakowanie w tym roku, na pewno 
wiosną do niego wrócę!


19. Caudalie - krem do rąk
Jeden z najulubieńszych, wspaniale nawilża, bardzo szybko się wchłania
a do tego pachnie ładnie ale niedrażniąco. Bardzo na tak!

20. Whish - krem do golenia
Najpiękniejszy zapach grejpfruta i owoców, wydajność świetna,
działanie też ale dostępność fatalna, a szkoda. 

21. Dr Denis Gross + Ferulic Acid + Retinol Brightening Solution
Absolutnie żadnych efektów. Z drugiej strony może to kwestia naprawdę
maleńkiej próbki, chociaż w takim razie po co je robią?

22. Ziaja krem do rąk z olejkiem z awokado
Dobry, ale nie dość, żeby kupić go ponownie. trochę długo się 
wchłaniał ale zupełnie nie porwał.

IiiiIIIIiii... koniec!
Dzisiaj zapraszam jeszcze na podsumowujący post dotyczący
WSZYSTKICH denek w 2014, sama się zdziwiłam!
Zapraszam więc za kilka godzin i wspaniałego wieczoru!!!

Sprawdź też

17 komentarze

  1. Ja akurat uwielbiam The Body Shop :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A który dokładnie? Dostałam kiedyś zestaw trzech i tylko jeden był dla mnie dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ej nie glupi pomysl z denkiem calego roku!

    OdpowiedzUsuń
  4. Masło masłu nie równe z TBS... Jedno mocno zbite, drugie lekkie... Loteria. :D Ale jednego im odmówić nie można - zapachu. Choć mi pewnie też, podobnie jak Tobie, czekoladowe w końcu by "zbrzydło", bo to akurat mocno słodki zapach. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Swietne denko. :) Powiadasz że olej tamanu działa na opryszczkę? :) Maseł TBS nie znam ale ciekawia mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę się zainteresować tym olejem tamanu, opryszczka do mój problem od czasu do czasu.

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie też opóźnienie (4miesięczne) ale nie wypada zostawać ze śmieciami na NR prawda? hehe - ładnie CI poszło :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam 3 masełka: kokosowe, jagodowe oraz malinowe :) Wszystkie są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hahaha, no właśnie z takiego samego założenia wyszłam :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Masła jakoś mi się znudziły, ale ja w ogóle nie przepadam za taką konsystencją. A olej tamanu jak najbardziej polecam, sama wzięłam tak trochę bez większych oczekiwać i bomba!

    OdpowiedzUsuń
  11. TAK! Świetnie powiedziane Fabryczna, loteria z nimi :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi najbardziej przypadło do gustu Shea.

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak, zasnęłam piszą go wczoraj :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Warto spróbować, sama się nie spodziewałam, że aż tak pomaga. Jeśli posmarujesz od razu może nawet w ogóle nie wyjść, ale ja smaruje kilka razy dziennie wtedy. Smak beznadziejne ale to da się przeżyć.

    OdpowiedzUsuń
  15. hahah zmówiłyśmy się bo u mnie też denko na koniec roku :)
    Widzę wiele ciekawych produktów, kilka z nich sama lubię i uzywam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wrrr uciekł mi Twój blog z obserwowanych.

    Szampon Shea Moisture Raw Shea Butter na moich włosach sprawował się tak samo - tłuste strąki. Domyłam go z włosów dopiero po drugim szorowaniu solidnym szamponem. Ale odzywki już spisują się świetnie i już drugi rok są moim niezbędnikiem.

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak - odżywki też kocham, szczególnie Yukkę! <3

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...