Projekt Jadłonomia 365: cz. II Pasztet z selera, Krem z gruszki, Pesto z brokuła, Placki z pora

9:57:00 PM

Weekend zbliża się wielkimi krokami, dobrym pomysłem może się okazać mała aktualizacja mojego wyzwania ugotowania całej Jadłonomii, jeśli jeszcze nie wiecie o co chodzi zapraszam po pierwszej części. W styczniu wypadłam straszliwie blado - udało mi się ugotować tylko 2 z 156 potraw.


Na szczęście mamy nowy miesiąc i w końcu trochę się ruszyło, jeszcze nie ma połowy miesiąca, a ja mam dla Was sprawozdanie w formie zdjęć i dwa minifilmiki. Mam nadzieję, że po nich staniecie się nieziemsko głodni a wyzwanie to wielkie,w końcu dziś tłusty czwartek.

3. Zupa z gruszki i pietruszki

Brzmiało bajecznie, okazało się być trochę zbyt słodkie, następnym razem spróbuję więcej eksperymentować z proporcjami, ale trzeba jej przyznać jedno - zdecydowanie chętniej bawię się teraz pietruszką w innych formach niż jako tradycyjny dodatek do wywaru czy rosołu.


Spróbuję Was zachęcić inaczej:


5. Pesto z brokuła

Oj bardzo byłam nieprzekonana do tej łodygi z brokuła, pesto jednak
okazało się całkiem dobre choć powiem szczerze bardziej smakowało moim maluchom
(jako dodatek do makaronu) niźli rodzicom, ale zdecydowałam się też na jego
łagodniejszą formę.



6. Placki z porów + (7.) pesto z pietruszki

Niebo w gębie - idealna potrawa na zimę. Z początku byłam średnio przekonana,
w dodatku musiałam się trochę nakombinować z mielonym siemieniem lnianym,
ale koniec końców wyszło genialnie - puszyste, mięciutkie, bardzo nietypowe w smaku.
Za radą autorki jako dodatek zrobiłam pesto z pietruszki, które okazało się dodatkiem
świetnym, bo lekko ostrym co fajnie komponowało się z delikatnie słodkimi placuszkami,
robiłam dwa razy w ciągu jednego tygodnia :D



8. Pasztet z selera

Najlepszy. Pasztet. Jaki. Jadłam. Jest po prostu niesamowity, był tak dobry, że jeszcze przed pieczeniem wyjadaliśmy go z synkiem z miski łyżkami. Dodaję ( bo piekłam już trzy razy ) więcej czosnku (normalka) i całkiem sporą ilość chili.



I mały filmik pokazowy:
Ps. Doszłam do wniosku, że byłoby trochę nie fair publikować calutkie przepisy z 
książki, dobra kucharka jednak na pewno z taką pomocą sobie poradzi :-)
(z dziećmi w tle ale nie miałam serca ich wycinać :)


9. Pasta z zielonego groszku

Po prostu chodząca świeżość! Zapach zielonego groszku, mięta, cytryna, czosnek..
Zima, to nie była genialna pora roku na tę potrawę, ale
już widzę siebie w letni, duszny poranek! Pastę można też wykorzystać jak guacamole,
dobrze by było jednak dorzucić wtedy więcej surowego czosnku.



10. Ciasto dyniowe

Wyszło mi dużo bardziej zbite i mokre niż się spodziewałam,
w piekarniku musiało jednak siedzieć prawie 20 min dłużej. Jestem bardzo ciekawa
innych ciast bez jajek, mleka czy masła.


uff! Trochę się ruszyło, prawda? Muszę się trochę wziąć do roboty, bo jak tak dalej pójdzie trzeba będzie przemianować na Wyzwanie 720 dni.. Jestem ciekawa, jakieś danie Was zaskoczyło, zaciekawiło? Z tego zestawienia moimi hitami są - obłędny pasztet z selera oraz placki z porami!
Macie swoje ukochane wegetariańskie danie?

Sprawdź też

28 komentarze

  1. bardzo fajna inspiracja! ja uwielbiam kombinować w kuchni i 'staram się' jeść zdrowo i z głową, więc na pewno coś z tego wykorzystam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przez CIEBIE chyba jednak kupię tę książkę, no!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz, ostatnio czytałam fajny tekst o tym, że często wegetarianizm postrzegany jest jak bardzo zdrowa dieta, a prawda jest taka, że jak jeść śmieciowe jedzenie bez mięsa to… wciąż jesz śmieciowe żarcie tylko że bez mięsa :D :D Ale przepisy tutaj są fajnie pomyślane, na pewno zdrowsze np. placuszki piekłam na suchej patelni..

    OdpowiedzUsuń
  4. Sobie też, aź po skończeniu wzięłam się za lazanię :D

    OdpowiedzUsuń
  5. O pastę z zielonego groszku koniecznie muszę wypróbować! :) Uwielbiam roślinne dania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pasta z zielonego groszku i ciasto dyniowe koniecznie muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Paste z zielonego groszku, placuszki i pasztet muszę zrobić. Pietruszka to nie moja bajka. Ale z natki pietruszki uwielbiam pesto!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale ciekawe przepisy :) ciasto dyniowe uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zupa z gruszki i pietruszki to dla mnie zupełna abstrakcja.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pasztet z selera upieke j ta pasta z groszka jest ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  11. Mniam mania smakowicie wyglądają.
    Na palcki z porów nie skuszę się, ale na pasztet już tak.

    OdpowiedzUsuń
  12. Z wielką chęcią zjadłabym ciasto dyniowe. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja się skuszę na tą książkę, takie smakowitości ! a filmik jak zawsze świetny !:*

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam przepisy z jadlonomii, wyprobuj koniecznie wegeburgerow (przepis jest na stronie jadlonomii, w ksiazce nie jestem pewna czy jest :))

    OdpowiedzUsuń
  15. a dodawałaś bułkę tartą do pasztetu z selera? Twój widzę dało się chociaż pokroić, mój się rozpada po wyjęciu z blaszki, w ogóle nie jest zbity, tylko taki bardziej płynny, wciąż- po całkowitym ostudzeniu i nocy w lodówce ;/

    OdpowiedzUsuń
  16. Mmmm, pychota. Tylko smaka zrobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  17. jestem wegetarianką od ponad 15 lat wiec meny i bardziej zielone tym bardziej stworzone dla mnie ^^ wygląda smakowicie ^^ja swoj pasztet selerowy robie z migdałami - jest naprawdę obłędny :)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze żadnego przepisu nie wypróbowaliśmy, jakoś ostatnio jestem w niedoczasie. Ale książka leży i czeka, się doczeka ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. :D szaleństwo i dzikie połączenie <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Spróbuję, bo jak pisałam tez z selera przypadł mi do gustu najbardziej <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja taka dobra w kuchni nie jestem :(

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja polecam łazanki z jadlonomii.Tak jak pisze pani Marta.smakują najlepiej na drugi, trzeci dzień.Kapusta musi poplotkować z pozostałymi skladnikami

    OdpowiedzUsuń
  23. O to faktycznie pysznośc nad pysznościami 😃;) u mnie dzisiaj zielone naleśniki ;)) zdecydowanie musisz spróbować ;))

    OdpowiedzUsuń
  24. Na pewno pokocham te placuszki, bo wszelakie jedzenie, które ma w nazwie coś z placka, skrada ukradkiem moje serce. :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Placuszki z porów chętnie bym zjadła. :-)
    Pozdrawiam i obserwuję. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wszystko wygląda przepysznie! Szczególnie zainteresowały mnie placuszki z pora :) Muszę się w końcu pofatygować po Jadłonomię pod koniec miesiąca, jak tylko moje konto będzie znów miało pełną moc :D
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...