Wiosenne chciejstwa: Sephora, Zara, Massimo Dutti

12:40:00 PM

Kolejny sezon przed nami - w tym roku, podobnie jak i w ubiegłych jakoś nie mam zamiaru podążać za najnowszymi trendami ( szczególnie tymi "ubraniowymi") zazwyczaj taki zakup kończył się tym, że założyłam coś 2-3 razy i potem rok wisiało w szafie. Mam swoje ulubione kolory i fasony, których się staram trzymać - udało mi się znaleźć kilka rzeczy online. Przyznam się Wam, że nienawidzę chodzić po sklepach z ciuchami i zazwyczaj szukam czegoś właśnie na stronach internetowych a potem przymierzam tylko te wybrane wcześniej rzeczy.

Kosmetyki:


/1/2/3/4/5/

Palet i cieni mam na jakiś dość i tutaj nawet nie przeglądam nowości. Wielką miłość poczułam do nowej Terracotty, byłoby też miło, gdybym się w końcu zdecydowała na jakiegoś nudziaka - pewnie wskoczy do koszyka coś z nowej kolekcji Chanel. Jako ciągła poszukiwaczka cudownych podkładów wyhaczyłam dwa na które mam chęć straszliwą, ale mam nadzieję, że uda mi się dostać próbki.

Płaszcze:


/1/2/3/

Dwa bezpieczne i jeden, który ukochałam sobie ogromnie. Od długiego czasu widzę w sobie pociąg do koloru, którego przez lata nienawidziłam. Żółty. Koniec końców tak naprawdę chcę tylko ten, choć trochę boję się jak się czy w ogóle będzie dobrze wyglądał przy mojej karnacji.

Sukienki, spodnie, spódnice:


/1/2/3/4/

Marzą mi się takie luźne letnie spodnie, pewnie więc padnie na wzór kwiatowy, który kocham niestrudzenie. Spódnica tylko w kolano i ta podoba mi się bardzo - podobnie jak i spódnica i te dwie rzeczy są raczej pewniakami na lato. Kupno spodni to dla mnie gehenna, pasuje na mnie jedna para na milion, zazwyczaj kupuję w American Eagle i moje wszystkie 4 pary spodni są właśnie stamtąd.

Bluzki:


1/2/3/

Zawsze wybieram sobie z 8-10 bluzek, teraz jednak jakoś nic w oko mi nie wpadło tak bardzo jak te trzy. Kocham koszule i robaki, wybór więc dość oczywisty - od długiego czasu szukam też koszuli w kratę i to możliwie długiej - zobaczymy więc jak będzie leżeć.

Akcesoria:


1/2/3/

Minimalistyczny, długi naszyjnik i moja mała słabość czyli wariackie okulary. Bardzo podoba mi się też ta zarowska torebka, torebek mam obecnie dwie i obie skórzane (brązowa i czarna) przydałoby się coś na przełamanie. I to tyle. Znając życie uda mi się kupić połowę rzeczy i będę i tak bardzo zadowolona. Ubrania kupuję rzadko i mało, przydałby mi się jakiś stylista szczerze mówiąc, korzystałyście kiedyś z takich porad, nawet książkowych?

Sprawdź też

0 komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...